ANALIZA

Z Ordynacji podatkowej zostanie wykreślony przepis o odpowiedzialności nabywcy składników majątku, których jednostkowa wartość przekracza 15 tys. zł. Oznacza to, że nabywcy składników majątkowych z majątku trwałego zbywcy (nieruchomości, środki trwałe), niestanowiących przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, nie będą odpowiedzialni solidarnie ze zbywcą za jego ewentualne zaległości podatkowe.

Zdaniem ekspertów to dobra wiadomość. Przepisy w obecnym brzmieniu nie uwzględniają praktyki związanej ze sprzedażą środków trwałych. Wyprzedaż składników majątku, w przypadku kłopotów finansowych przedsiębiorców, jest zjawiskiem powszechnym, a nabywca środka trwałego co do zasady nie bada kondycji finansowej zbywcy, jak ma to miejsce przy nabywaniu przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Często więc osoba kupująca środki trwałe firmy wpada w swoistą pułapkę, którą zastawia na niego nieuczciwy sprzedawca. Musi odpowiadać za długi podatkowe solidarnie z przedsiębiorcą.

Zaufanie do państwa

Proponowana zmiana przepisów jest korzystna dla nabywców poszczególnych składników majątku przedsiębiorstwa. Według Mirosławy Przewoźnik-Kurzycy, szefa zespołu do spraw postępowań podatkowych Kancelarii Salans, jej wprowadzenie spowoduje, że zakup od firmy np. samochodu, który był przez nią wcześniej wykorzystywany w działalności, nie będzie już wiązał się z ryzykiem, że nabywca odpowie za zaległości podatkowe tej firmy. Nabywcy pojedynczych składników majątku firmy często nie sprawdzają sytuacji tej firmy, gdyż wymagałoby to wystąpienia do urzędu skarbowego o wydanie specjalnego zaświadczenia, na co zresztą zbywca musi się zgodzić.

Niejednokrotnie nie mają nawet świadomości istnienia przepisu, który może spowodować, że fiskus od nich zażąda zapłaty podatku, z którym zalegał zbywca. Jest to zrozumiałe - nie można wymagać, aby każdy znał regulacje dotyczące podatków w najdrobniejszych szczegółach, a ten przepis niewątpliwie do takich szczegółowych unormowań należy.

- Zmiana ta zasługuje także na pozytywną ocenę z punktu widzenia realizacji zasady zaufania do państwa i stanowionego przez to państwo prawa - eliminuje bowiem swoistą pułapkę, w którą może wpaść każdy - argumentuje Mirosława Przewoźnik-Kurzyca.

Wskazana czujność

Dziś próg, od którego mamy do czynienia z odpowiedzialnością nabywców składników majątku za zaległości podatkowe zbywcy, nie jest wysoki - 15 tys. zł. W rezultacie - jak wyjaśnia Tomasz Rolewicz, doradca podatkowy w Pricewaterhouse-Coopers - ryzyko odpowiedzialności istnieje przy większości takich transakcji zawieranych na rynku, z czego wielu nabywców nie zdaje sobie sprawy. Ci zaś, którzy mają tego świadomość, zabezpieczają się przed ryzykiem odpowiedzialności, występując o zaświadczenie o zaległościach podatkowych zbywcy, tak jakby dokonywali dużej i skomplikowanej transakcji nabycia przedsiębiorstwa.

Nabywcy składników majątkowych powinni jedynie pamiętać, że nawet po wejściu w życie omawianej zmiany nadal możliwe będzie obciążenie takich składników zastawem skarbowym (w celu zabezpieczenia wykonania zobowiązań podatkowych zbywcy).

- Dlatego dobrze jest sprawdzić przed transakcją, czy nabywany przez podatnika przedmiot nie figuruje w rejestrze zastawów skarbowych. Taki zastaw skuteczny jest bowiem wobec każdorazowego właściciela przedmiotu - radzi Tomasz Rolewicz.

Efekty po przedawnieniu

Obecnie nabywcy aktywów mogą się chronić przed odpowiedzialnością solidarną za zaległości podatkowe jedynie poprzez uzyskanie od fiskusa zaświadczenia, że zbywca nie zalega z podatkami. Na ten aspekt zwraca uwagę Adam Soska, menedżer w Ernst & Young, który stwierdza, że zmiana w Ordynacji podatkowej ułatwiłaby obrót pojedynczymi aktywami trwałymi i zmniejszyła ryzyko podatkowe dla ich nabywców.

Niestety, w świetle przepisu przejściowego na pełny efekt nowelizacji trzeba będzie poczekać aż do przedawnienia się zaległości podatkowych powstałych przed jej wejściem w życie.

- Do tego czasu nabywcy aktywów trwałych będą nadal potrzebowali zaświadczeń o braku zaległości podatkowych zbywcy, aby się skutecznie chronić przed ich przejęciem. Warto postulować zmianę tego przepisu tak, aby odnosił się on do daty zbycia składników majątkowych i objął wszystkie przyszłe transakcje tego typu - podpowiada Adam Soska.

Mniej do budżetu

Grzegorz Maślanko, partner w HLB Frąckowiak i Wspólnicy, również twierdzi, że planowane zmiany to dobra wiadomość dla nabywców środków trwałych, którzy - nie mając świadomości swojej odpowiedzialności - nie pozyskują odpowiedniego zaświadczenia od organów podatkowych. Nie zdąży z tej zmiany skorzystać np. pewien przedsiębiorca, który nabył używany samochód od dealera samochodowego i dopiero od pracowników urzędu skarbowego dowiedział się, że był to środek trwały, a nie towar handlowy, przy czym dealer miał znaczące zaległości podatkowe.

- Z kolei budżet państwa będzie miał nieco bardziej ograniczone możliwości egzekwowania podatków, z których zapłatą zalegają zbywcy. Wydaje się, że nie będzie to wielki uszczerbek w dochodach państwa - podsumowuje Grzegorz Maślanko.

15 tys. zł to dzisiejszy próg, od którego mamy do czynienia z odpowiedzialno- ścią nabywców składników majątku za zaległości podatkowe zbywcy