Zdaniem ekspertów, którzy wzięli udział w debacie podczas konferencji: Dyrektywa VAT, praktyka stosowania prawa wspólnotowego we Wrocławiu, wątpliwe jest to , aby nowelizacja ustawy o VAT została uchwalona do końca 2008 r. Wszyscy jednak są za nowelizowaniem obecnej ustawy, a nie tworzeniem nowego aktu prawnego.

Jakie zmiany w VAT są potrzebne podatnikom

DARIUSZ POLAKOWSKI

Może na początek powiem, że według mnie obecnie większość podatników chce prawidłowo wywiązywać się ze swoich obowiązków podatkowych i oczekuje od organów podatkowych m.in. informacji o ich wysokości, formie zapłaty i terminie.

Kontakt z urzędem skarbowym powinien być w tym zakresie bezproblemowy. Jest to możliwe do osiągnięcia. Czego brakuje w polskich regulacjach? Myślę, że należy eliminować sytuacje, w których podatnik, nie popełniając żadnego błędu, jest zmuszany do składania korekt deklaracji. Weźmy jako przykład korekty w transakcjach wewnątrz-wspólnotowych.

Podatnik ma prawo do zastosowania 0-proc. stawki VAT, jeżeli dysponuje pełną dokumentacją potwierdzającą, że towary zostały przemieszczone do innego państwa członkowskiego. Jeżeli jej nie posiada, transakcja musi być rozliczona tak, jakby została dokonana na terytorium Polski i opodatkowana według stawek krajowych. W przypadku gdy w danym miesiącu u podatnika występuje 20, 30 transakcji tego rodzaju, natomiast komplet dokumentów podatnik gromadzi w okresach późniejszych (już po terminie do rozliczenia danego miesiąca), to generuje obowiązek złożenia kilkunastu czy kilkudziesięciu korekt deklaracji.

Projekt nowelizacji ustawy o VAT podejmuje próbę rozwiązania tego problemu. Jeżeli rozliczając dany miesiąc, podatnik nie będzie dysponował wymaganą dokumentacją, transakcja wewnątrzwspólnotowej dostawy będzie pomijana w rozliczeniu do momentu uzyskania kompletu dokumentów.

Należy jeszcze wspomnieć o ograniczeniu czasowym, dotyczy to wyłącznie transakcji dokonywanych w ramach danego kwartału. Ponieważ jest to projekt, nie będę wchodził w szczegóły tego rozwiązania. Jest to jedna z wielu kwestii, które należy rozwiązać.

RYSZARD WAWRYNIEWICZ

Jeśli przedsiębiorcy mają wrażenie, że wszelka działalność ludzka nakierowana jest na rozwiązywanie problemów, to jest to racja, ale z jednym wyjątkiem - polska polityka nie jest nakierowana na rozwiązywanie problemów, a już zwłaszcza problemów przedsiębiorców. Jeśli rozpatrujemy chociażby ustawę o VAT, to w polskiej polityce występuje syndrom pierwszoklasisty - wszyscy politycy wiedzą, jak coś zrobić, nie pytają specjalistów o radę, i wszyscy zaczynają od początku. To jest odpowiedź na pytanie, dlaczego poprzednia nowelizacja ustawy o VAT trafiła do kosza. W polskiej polityce jest też wszechobecny syndrom zmiany punktu siedzenia i punktu widzenia. Jak się jest w opozycji, to nieba by się przychyliło potencjalnym wyborcom i forsowane są zmiany (choćby w ustawie o VAT), które mogą się wyborcom spodobać. Niestety, po objęciu władzy już nie jest się obrońcą podatników - politycy stają się wtedy obrońcami budżetu. Państwo już wtedy nie jest dla obywatela, ale po to, by maksymalizować budżet.

Trzeci syndrom występujący w Polsce to syndrom księgowego. Ministerstwo Finansów w Polsce dysponuje swoistym liberum veto. Każdy sensowny pomysł podatkowy resort jest w stanie zablokować. Co więcej, o blokadzie zazwyczaj decyduje dyrektor departamentu czy pracownik niższego szczebla, a nie sam minister. Prędzej wszystkie lody stopnieją na Antarktydzie, a Sahara się zazieleni niż Ministerstwo Finansów zmieni zdanie w kilku kluczowych kwestiach odnoszących się do VAT.

Ostatni występujący u nas syndrom to syndrom polskiej anarchii. W Polsce nigdy nie ma jednego ośrodka władzy. To oznacza, że cała procedura legislacyjna jest dłuższa i bardziej skomplikowana.

Jeśli pada pytanie: nowa ustawa czy nowelizacja starej, ja jako pragmatyk zawsze odpowiem - nowelizacja starej.

W jakim zakresie nowelizować ustawę o VAT

KRZYSZTOF SACHS

Jesteśmy skazani na nowelizację ustawy o VAT. Nie wierzę w idealną ustawę o VAT - każda próba będzie niosła ze sobą konieczność usunięcia niedoskonałości. Jaką wartość ma przygotowana nowelizacja ustawy o VAT? Ważne są w niej dwa aspekty.

Pewnego rodzaju testem nowoczesności systemu podatkowego, który pozwala również przedsiębiorcom porównać nas np. z Czechami i Węgrami, jest istnienie uproszczeń, takich jak uproszczenia dla składów konsygnacyjnych czy możliwość rozliczania VAT przez deklaracje, a nie, jak obecnie, płacenie podatku należnego i jego odzyskiwanie w późniejszym terminie.

Skoro Ministerstwo Finansów zaakceptowało już zmiany w tym zakresie, należy uznać to za krok w dobrym kierunku. Druga kwestia to polska obsesja na punkcie momentu powstania obowiązku podatkowego. Największa liczba błędów stwierdzanych w kontrolach dotyczy właśnie niewłaściwego określenia momentu naliczenia podatku należnego.

Jeśli będziemy rozliczać się z fiskusem cztery razy w roku zamiast 12 (dzięki deklaracjom kwartalnym), to moment powstania obowiązku w VAT stanie się mniej ważny. To będzie administracyjnie duże uproszczenie.

Kolejna dobra wiadomość to zniesienie sankcji VAT. Sankcja jest przeżytkiem. Kiedy w Polsce wprowadzano VAT w 1993 roku, sankcja wynosiła 500 proc., potem 300 proc. i stopniowo ją redukowano. Sankcja była wprowadzona, gdyż obawiano się, że VAT będzie dużym polem do nadużyć. Teraz sankcja nie jest już potrzebna.

Czy nowelizacja ustawy o VAT ma sens

ADAM BĄCAL

Jestem zwolennikiem nowelizowania ustawy, a nie uchwalenia nowej. Życie pokazuje bowiem, że nawet złe przepisy w toku stosowania ulegają swoistej naprawie poprzez właściwą ich interpretację.

Nowelizację ustawy widziałbym na dwóch płaszczyznach: składy konsygnacyjne, skrócenie terminów zwrotu VAT - owszem tak. Jednak przede wszystkim ustawa wymaga dostosowania do wymogów unijnych i to w obszarach, które są doskonale znane. Jako przykład może posłużyć kwestia opodatkowania zadatku. Polskie regulacje odbiegają w tym zakresie od stanowiska, które wyraził niedawno Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

Dostosowanie ustawy do wzorca zawartego w nowej dyrektywie leży w interesie nas wszystkich. Pamiętać bowiem trzeba o skutkach budżetowych spraw przegranych przez Polskę w ETS.

Czy rozliczenia VAT można uprościć

ADAM BĄCAL

Denerwują mnie postulaty uproszczenia ustawy. To jest zabieg niewykonalny. Jak bowiem może być prosta ustawa, która odpowiadać ma wzorcowi unijnemu? Wzorzec ten przecież - zaręczam - nie jest prosty. Odrębną natomiast kwestią jest czytelna redakcja przepisów czy uproszczenia w rozliczeniach. W tym przedmiocie jest sporo do zrobienia.

KRZYSZTOF SACHS

Opracowana nowelizacja ustawy o VAT nie uprości w sposób radykalny życia podatnikom. Ale trzeba pamiętać, że VAT rozliczany na zasadach ogólnych zawsze będzie skomplikowany. Jeśli chcemy uprościć rozliczenia, zredukujmy liczbę podatników, którzy muszą ich dokonywać. To można zrobić albo poprzez wprowadzenie ryczałtu - w wersji zbliżonej do proponowanej w poprzedniej kadencji Sejmu (swego rodzaju karty podatkowej w VAT), albo przez podniesienie progu dla rejestracji dla potrzeb VAT. Tych działań na razie nie widać.

Czy w Polsce można obniżyć VAT

KRZYSZTOF SACHS

W Polsce średnie obciążenie VAT wynosi ok. 17 proc. Obniżenie do takiego poziomu nie powinno negatywnie wpłynąć na dochody budżetu państwa. Zatem można obniżyć VAT, tylko należy zrozumieć, co to tak naprawdę oznacza? Dziś w koszyku zakupów osób o niższych dochodach, np. emerytów, znajdują się przede wszystkim towary opodatkowane obniżonymi stawkami - 3 i 7 proc., czyli np. żywność i lekarstwa. W konsekwencji w odniesieniu do tej grupy konsumentów wprowadzenie jednolitej stawki VAT np. na poziomie 17 proc. oznaczałoby wzrost kosztów utrzymania o kilka punktów procentowych.

Zmiany w stawce VAT można przeprowadzić, tylko najpierw trzeba dokładnie przeanalizować skutki społeczne. Zmiana stawek VAT nie będzie możliwa bez kompletnej reformy w podatku dochodowym. Jeśli mielibyśmy z dnia na dzień wprowadzić m.in. dla emerytów wyższą np. o 10 proc. stawę VAT na żywność i leki, natychmiast trzeba pomyśleć dla nich o uldze w podatku dochodowym. Choć i to nie musi oznaczać dla tej grupy osób pełnej rekompensaty. Zmiana stawek VAT jest banalna do przeprowadzenia od strony legislacyjnej. Jednak wymaga dogłębnej analizy makroekonomicznej, za którą zapewne nikt się jeszcze nie zabrał.

DARIUSZ POLAKOWSKI

Ja jestem wykonawcą prawa. Nigdy nie uczestniczyłem w jego tworzeniu. Dla mnie stawki nie są najważniejsze. Podatnicy powinni wiedzieć, z czego i jak mają się rozliczać, a gdy mają z tym kłopoty, powinni taką informację uzyskać w swoim urzędzie skarbowym. Wszystko po to, aby nie popełniać głupich błędów.

Czy zmiany w VAT pozwolą ograniczyć wątpliwości

DARIUSZ POLAKOWSKI

Obowiązująca ustawa o VAT obrasta już w orzeczenia czy interpretacje. Tworzy się masę wyjaśnień. Po jakimś czasie dochodzi do status quo. Zawierana jest swoista umowa między organami podatkowymi a podatnikami, gdzie każdy stara się nie naruszać zawartego porozumienia. Jest wielu przedsiębiorców, którzy chcą płacić podatki i chcą mieć święty spokój, dlatego też w sytuacjach, gdzie regulacja jest nieprecyzyjna zadają proste pytanie - jak mamy postąpić, aby urząd tego nie kwestionował. Trzeba im dać taką możliwość. Każda nowela do ustawy powoduje, że stare problemy są rozwiązywane, ale powstają nowe. Zanim pojawią się interpretacje do nowych przepisów, ukształtuje orzecznictwo, mijają dwa, trzy lata. Ten okres to czas sporów.

Czy zmiany w VAT są możliwe w tym roku

RYSZARD WAWRYNIEWICZ

Jeśli się chce, to z zachowaniem wszystkich procedur parlamentarnych bez obawy o ewentualny wyrok Trybunału Konstytucyjnego nowelę można zrobić w miesiąc. To się odnosi do każdej ustawy. Jednak potrzebna jest tu wola polityczna. W przypadku noweli ustawy o VAT obawiam się, że koniec tego roku jest terminem optymistycznym.

KRZYSZTOF SACHS

Punktem krytycznym przy nowelizacji VAT będzie to, jak we wrześniu zachowa się Komisja Finansów Publicznych, bo zapewne dopiero po wakacjach Komisja zajmie się projektem zmian. Jeśli ta powoła podkomisję, nie mamy co liczyć na nowelizację ustawy o VAT w tym roku. Jeśli powie, że ten projekt już był omawiamy w poprzedniej kadencji i dodatkowo zawiera pewne nowe rozwiązania, którymi Komisja może się zająć w ciągu kilku posiedzeń, to być może jest szansa, że nowelizacja ustawy o VAT wejdzie w życie 1 stycznia 2009 r. Czekają nas oczywiście kolejne zmiany, które muszą wejść w życie od 2010 roku, ale na razie warto wprowadzić tę opracowaną nowelizację, a w przyszłym roku przygotować nową, dużą, uwzględniającą również rozwiązania, które zostały ostatnio przyjęte przez Unię Europejską.

DARIUSZ POLAKOWSKI

Obawiam się, że nie ma szans, aby nowelizacja ustawy o VAT została wprowadzona jeszcze w tym roku.