MARCIN CHOMIUK

dyrektor w PricewaterhouseCoopers

Wyrok ten ma ogromne znaczenie dla podatników, którzy prowadząc szeroko pojętą działalność reklamowo-marketingową wydają nieodpłatnie różnego rodzaju towary, np. telefony komórkowe, wyroby elektroniczne, maskotki, gadżety. W obecnym stanie prawnym nie ma wątpliwości, że nie podlega opodatkowaniu VAT nieodpłatne wydanie próbek towarów (np. niewielka ilość towaru spożywczego) oraz tzw. prezentów o małej wartości (np. długopisy reklamowe) oraz drukowanych materiałów reklamowych (np. katalogi). Pojawiał się jednak problem, czy należy opodatkować wydane nieodpłatnie w ramach reklamy lub reprezentacji towary o znacznej wartości, np. upominek dla kontrahenta w postaci drogiego, markowego pióra. Odpowiedzią na te wątpliwości, co do interpretacji art. 7 ust. 2 i 3 ustawy o VAT jest wyrok NSA. Zdaniem 7-osobowego składu sędziów, nieodpłatne wydanie towarów na cele związane z działalnością przedsiębiorstwa podatnika nie jest opodatkowane VAT. Wyrok dotyczy stanu prawnego obowiązującego od 1 czerwca 2005 r. Nowelizacja ustawy, wprowadzona w tym terminie, zmieniła bowiem redakcję art. 7 ust. 3 ustawy o VAT, co wpłynęło na sposób interpretowania kluczowego dla sprawy art. 7 ust. 2.

NSA zauważył, że nowelizacja z 2005 roku doprowadziła do błędnej implementacji 112 Dyrektywy VAT w tym zakresie. Z dyrektywy wynika jednoznacznie, że jeżeli podatnik miał prawo do odliczenia podatku przy nabyciu towaru, to jego nieodpłatne przekazanie zawsze powinno być opodatkowane, a wyjątki od tej reguły są ściśle określone. Jednak w tej kwestii nie jest możliwe bezpośrednie stosowanie przepisów dyrektywy z pominięciem przepisów krajowych. Ponadto NSA stwierdził, że zwróci uwagę Ministerstwu Finansów, że dyrektywa została błędnie implementowana.

W praktyce oznacza to, że podatnicy, którzy do tej pory opodatkowywali VAT nieodpłatne wydania towarów na cele reprezentacyjno-reklamowe, mają otwartą drogę do żądania od organów podatkowych nadpłat VAT za poszczególne okresy rozliczeniowe począwszy od czerwca 2005 r. Warto się pośpieszyć dopóki nie nastąpiło przedawnienie roszczeń.

Z drugiej strony jest to następny cios w budżet, który w trudnej sytuacji gospodarczej będzie musiał po raz kolejny ponosić koszt fatalnej pracy legislacyjnej Ministerstwa Finansów.