ANALIZA

Zapadły dwa korzystne wyroki sądów administracyjnych dotyczące opodatkowania szkoleń pracowników. WSA w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 1915/07) oraz WSA w Poznaniu (sygn. akt I SA/Po 1597/07) uznały, że w przypadku gdy pracownicy są zobowiązani do wzięcia udziału w szkoleniu i uczestniczą w nim w ramach wykonywanych obowiązków ze stosunku pracy, to nie można kosztu tych szkoleń uznać za przychód uczestników szkolenia. Warszawski sąd uznał ponadto, że zwolnienia od podatku dochodowego szkoleń pracowników nie można uzależniać od posiadania przez podmiot szkolący akredytacji Ministerstwa Edukacji Narodowej. Gazeta Prawna informowała już w styczniu o niekorzystnych dla podatników interpretacjach organów podatkowych (GP nr 19/2008).

Źródło przychodu

Dotychczas organy podatkowe i resort finansów twierdziły, że wartość nieodpłatnych świadczeń dokonanych przez pracodawcę na rzecz pracowników jest ich źródłem przychodu ze stosunku pracy, który podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Chodzi o sytuację, gdy pracownik otrzymał od pracodawcy możliwość skorzystania ze szkolenia lub skorzystał z niego. Takie stanowiska organy podatkowe przedstawiły również w dwóch omawianych sprawach, w których dokonały m.in. interpretacji art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176 z późn. zm.). Przepis ten wskazuje przychody, które należy uznać za przychód ze stosunku pracy. Należy do nich zaliczyć wszelkie wypłaty pieniężne, wartość pieniężną świadczeń w naturze, świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika oraz wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub częściowo odpłatnych.

Zdaniem WSA w Poznaniu kluczowe dla rozstrzygnięcia jest to, że pracodawca poniósł wydatek na pracownika, a nie za pracownika, ponieważ w przypadku gdy szkolenie opłacone przez pracodawcę jest związane z obowiązkami pracownika na zajmowanym stanowisku, pracodawca będzie mógł ten wydatek zaliczyć do kosztów. Celem poniesienia takiego kosztu jest więc osiągnięcie przychodu przez spółkę. Zatem nie można kosztu tych szkoleń uznać za przychód uczestników szkolenia. Podobnie argumentował sąd warszawski.

Akredytacja niepotrzebna

Zarówno WSA w Warszawie, jak i w Poznaniu odniosły się do szkoleń niezwiązanych bezpośrednio z czynnościami wykonywanymi przez pracowników na stanowisku pracy albo mających na celu podniesienie ogólnego poziomu wiedzy i wykształcenia pracowników.

- W takich przypadkach zastosowanie znajdą przepisy art. 21 ust. 1 pkt 90 ustawy o PIT - czytamy w pisemnym uzasadnieniu poznańskiego wyroku. Przepis ten stanowi, że wolna od podatku jest wartość świadczeń przyznanych zgodnie z odrębnymi przepisami przez pracodawcę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego pracownika.

WSA w Warszawie zwrócił natomiast uwagę, że aby skorzystać ze zwolnienia określonego w tym przepisie, firma szkoląca nie musi posiadać akredytacji MEN.

- Posiadanie akredytacji przez podmiot szkolący pozostaje, zdaniem sądu, bez wpływu na zwolnienie danego szkolenia z opodatkowania u pracownika, jeżeli związane to jest z wykonywaną pracą - stwierdza sąd. Dodaje, że szkolenia te nie podlegałyby opodatkowaniu niezależnie od spełnienia wymogów akredytacyjnych, ponieważ wolna od podatku (z pewnymi wyjątkami) jest wartość przyznanych świadczeń, zgodnie z odrębnymi przepisami, przez pracodawcę na podnoszenie kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego pracownika. Przepis odnosi się więc do rodzaju przyznanych świadczeń, a nie do podmiotu, który prowadzi szkolenie.

Korzystne wyroki

Eksperci zgadzają się z tezami omawianych orzeczeń WSA w Warszawie i WSA w Poznaniu.

Zdaniem Pawła Wójciaka, doradcy podatkowego w Europejskim Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej, stanowisko WSA dotyczące powstania przychodu u pracownika pozwala przyjąć, że kluczowa jest odpowiedź na pytanie, kto odnosi największe korzyści z takiego szkolenia.

- Jeśli szkolenie wiąże się z obowiązkami pracowniczymi, trudno jest mówić o przysporzeniu majątkowym pracownika. Wyraźne korzyści odnosi z tego tytułu pracodawca, przez co przychód po stronie pracownika nie wystąpi - powiedział ekspert.

Zdaniem Filipa Świtały, dyrektora departamentu podatkowego BDO Numerica, ważne jest to, że sądy dostrzegły, iż szkolenia związane z bieżącym wykonywaniem pracy są naturalnym składnikiem procesu zatrudnienia i pracy, i dotyczą pracownika, ale nie on jest tu podmiotem otrzymującym korzyść, lecz pracodawca. Ekspert zwrócił także uwagę, że sąd warszawski nie zgodził się z długo rozpowszechnianą przez organy podatkowe tezą, że zwolnienie podatkowe uzależnione jest od posiadania przez prowadzącego szkolenie akredytacji MEN.

- Sąd trafnie zauważył, że przepis zwalniający przychody odnosi się do rodzaju szkoleń, a nie statusu podmiotu prowadzącego szkolenie - stwierdza Filip Świtała.

Z kolei Jerzy Bielawny, doradca podatkowy z Instytutu Studiów Podatkowych, dodaje, że błędne było uzależnianie przez organy podatkowe zwolnienia od podatku od istnienia akredytacji, która nie ma wpływu na jakość szkolenia oraz nie ma znaczenia dla pracodawcy jako zamawiającego. Dlatego - jego zdaniem - merytorycznie oba wyroki są zasadne.