PODATKI

Zapewniło o tym Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP. Od zeszłego roku bowiem mogą odzyskać nienależnie wypłacone zwroty na podstawie ordynacji podatkowej. Wyjątkiem są jednak niektóre sytuacje, gdy organ się pomyli. Resort przyznaje, że dotychczas fiskus występował z pozwami cywilnymi 41 razy, w tym dwa razy już po zmianie przepisów.

Po terminie przedawnienia

O problemie w tegorocznym wystąpieniu do resortu przypomniał Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, któremu skarżą się podatnicy. Zdarza się, że organy podatkowe najpierw zwracają nadpłatę podatku, a po latach dochodzą do wniosku, że nie było to słuszne. W takiej sytuacji nie rezygnują z dochodzenia tych kwot nawet z przedawnionej należności i wysyłają wezwania do zapłaty pod rygorem skierowania sprawy do sądu cywilnego. Jeśli podatnik odmawia, składają pozew. Podstawą jest zarzut bezpodstawnego wzbogacenia, które ma być skutkiem nienależnego świadczenia (art. 410 w zw. z art. 405 k.c.).

Dzięki powołaniu się na kodeks cywilny fiskus może dochodzić kwot po okresie przedawnienia wynikającego z ordynacji podatkowej. Co do zasady zobowiązania podatkowe przedawniają się z upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Regulacje cywilne przewidują zaś ogólny termin przedawnienia, który wynosi aż 10 lat.

To nie pierwszy raz, kiedy fiskus sięga po kodeks cywilny. Na jego podstawie organy podatkowe kwestionują umowy darowizny, aby ściągnąć zaległości podatkowe z majątku osób trzecich, wykorzystując do tego skargę pauliańską. RPO ma poważne wątpliwości, czy to w ogóle dopuszczalne. Twierdzi też, że podatnicy nie mogą po przedawnieniu być zaskakiwani przez fiskusa żądaniem zwrotu nienależnie wypłaconych pieniędzy.

Marian Banaś, wiceminister finansów, w odpowiedzi na wystąpienie rzecznika przypomniał, iż taka praktyka wynikała z tego, że do końca 2015 r. ordynacja podatkowa nie regulowała kwestii zwrotu nienależnie otrzymanej nadpłaty. – Dlatego odzyskanie od podatnika takich kwot mogło nastąpić jedynie na podstawie kodeksu cywilnego – wyjaśnił. Przyznał jednocześnie, że taki pogląd wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 27 października 2011 r. (sygn. akt I FSK 1680/10). Natomiast o dopuszczalności takiej drogi sądowej przesądziło postanowienie Sądu Najwyższego z 11 września 2014 r. (sygn. akt III CZP 64/14). To, zdaniem wiceministra Banasia, oznacza, że pomimo upływu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego nadal istniała możliwość dochodzenia od podatnika kwoty podatku (jako nienależnego świadczenia), o ile nie upłynął 10-letni okres przedawnienia określony w prawie cywilnym.

Sprawę miał załatwić art. 52 ordynacji podatkowej, który zaczął obowiązywać od 2016 r. i uregulował sposób zwracania organom nienależnie oddanych przez nie nadpłat.

Nieliczne wyjątki

Resort zapewnił w odpowiedzi na pytanie DGP, że urzędy skarbowe nie będą występowały już w tych przypadkach z pozwami cywilnymi. Dotyczy to też nadpłat powstałych również przed zmianą przepisów, czyli przed 2016 r. Mimo to mogą się zdarzyć przypadki, gdy fiskus zwróci się do sądu powszechnego. W odpowiedzi na wystąpienie RPO resort przyznał, że już po nowelizacji ordynacji zdarzyło się to dwa razy.

Ministerstwo wyjaśniło, że powództwa te dotyczyły nienależnie otrzymanej przez podatnika w 2016 r. nadpłaty podatku dochodowego, które nie mogą być dochodzone na podstawie art. 52 par. 1 ordynacji podatkowej. Powstały one bowiem w wyniku błędu organów podatkowych.

– Nie wyobrażam sobie obecnie innej możliwości zastosowania takiego trybu, jak tylko w przypadku zwrotu nadpłaty na inny rachunek niż właściwego podatnika – twierdzi Michał Goj, dyrektor w zespole postępowań podatkowych i sądowych w dziale doradztwa podatkowego EY. Dodaje, że w przeciwnym razie byłoby to furtką do dalszego dochodzenia nadpłat po terminie przedawnienia. Przypomina, że do sytuacji, gdy nadpłata powstała, bo np. organ pomylił się w interpretacji przepisów, ma zastosowanie art. 52 par. 1 pkt 2 ordynacji.

Według eksperta spraw podatkowych w ogóle nie powinno się przenosić do sądów powszechnych. Jego zdaniem jest to niezgodne choćby z naturą stosunku prawnego, jaki łączy podatnika i organ. Nie jest to klasyczne dla prawa cywilnego zestawienie równouprawnionych stron, ale relacja, w której jedna ma pozycję władczą i narzędzia do tego, żeby egzekwować przestrzeganie prawa.ⒸⓅ

Zwrot niesłusznej nadpłaty (przykład)

Zwrot niesłusznej nadpłaty (przykład)

źródło: Dziennik Gazeta Prawna