Reklama
Sprawa dotyczyła spółki budującej drogi i autostrady. Spółka wyjaśniła, że użytkuje samochody osobowe wyłącznie do czynności opodatkowanych VAT. W praktyce korzystają z nich pracownicy, dojeżdżając na tereny budowy. Część pracowników stawia się w bazie spółki, skąd odbiera pojazdy i brygadami udaje się na tereny budowy. Ale u części nie wchodzi to w grę, bo mieszkają o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset kilometrów od bazy.
Spółka, aby zachęcić ich do pozostania w firmie, planowała więc udostępniać im służbowe auta, tak aby mogli bezpośrednio z miejsca zamieszkania dojechać na teren prowadzonej budowy. Po zakończeniu pracy parkowaliby te pojazdy w miejscu zamieszkania. Spółka tłumaczyła, że będzie to wygodniejsze dla pracowników, a jej samej pozwoli zaoszczędzić na paliwie.
Zastrzegła jednak, że pracownicy, którzy dostaną samochody, będą musieli podpisać umowę określającą zasady użytkowania i garażowania. Wdrożony zostanie też regulamin korzystania z pojazdów służbowych i stosowne procedury. W rezultacie czego – jak tłumaczyła spółka – wykluczony będzie użytek pojazdów do celów prywatnych i to pod groźbą kary porządkowej oraz ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Wyjaśniła, że pracownicy będą składać oświadczenia (według ustalonego w regulaminie wzoru), w których zadeklarują, że zapoznali się z procedurą oraz konsekwencjami użycia auta do celów prywatnych.

Reklama
Spółka planowała też złożyć formularze VAT-26 i prowadzić ewidencję przebiegu pojazdów. Przebiegi te weryfikowałby wyznaczony pracownik – dodała.
Uważała, że po wdrożeniu wszystkich tych procedur i dopełnieniu formalności będzie mogła odliczać 100 proc. podatku naliczonego związanego z użytkowaniem samochodów.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że sposób wykorzystania aut i zabezpieczenia, które planuje wdrożyć spółka (regulamin, oświadczenia pracowników), nie dadzą gwarancji, iż samochody będą użytkowane przez pracowników wyłącznie do działalności gospodarczej spółki. Już samo parkowanie w miejscu zamieszkania pozwala na potencjalne wykorzystanie aut do celów prywatnych, a planowane procedury tego nie zmienią – stwierdził organ.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu orzekł jednak, że spółka będzie mogła odliczać cały VAT, nawet jeśli pracownicy będą parkować auta pod własnym domem. Uznał, że procedury, które chce wdrożyć spółka, są w pełni wystarczające, tym bardziej że – jak dodał – ustawodawca nie wskazał precyzyjnie, w jaki sposób podatnik ma zapewnić w swojej firmie wyeliminowanie użytku prywatnego samochodów służbowych.
W orzecznictwie sądów przyjęło się, że tego typu zabezpieczenia można dokonać za pomocą wprowadzonych regulaminów, umów, zarządzeń. Trzeba też podjąć dodatkowe działania zabezpieczające, z tym że muszą być one dostosowane do specyfiki działalności przedsiębiorstwa i sposobu używania pojazdów. Słowem, procedury używania pojazdów muszą obiektywnie potwierdzać, że auto jest wykorzystywane wyłącznie w działalności gospodarczej i nie ma możliwości prywatnego użytku tych pojazdów.
WSA wziął to wszystko pod uwagę. Przywołał także wyrok NSA z 21 lutego 2017 r. (sygn. akt I FSK 1200/15), z którego wynika, że możliwość pełnego odliczenia VAT od samochodów służbowych parkowanych przy domu jest wyjątkiem od zasady i musi to być uzasadnione stanem faktycznym.
WSA nie miał wątpliwości, że tak właśnie jest w sytuacji skarżącej spółki. Specyfika jej działalności i planowane wewnętrzne mechanizmy kontroli wykorzystania pojazdów pozwalają na odliczenie całego VAT – orzekł sąd.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Opolu z 15 grudnia 2021 r., sygn. akt I SA/Op 376/21 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia