Zakupy inwestycyjne przy niewielkiej jeszcze sprzedaży opodatkowanej sprawiają, że powstaje istotna nadwyżka podatku naliczonego nad należnym. Jeżeli podatnik spodziewa się znaczącej sprzedaży w kolejnym miesiącu, która wygeneruje kwotę podatku należnego zdolną do efektywnego wykorzystania nadwyżki podatku naliczonego, wówczas najlepszym rozwiązaniem jest przeniesienie nadwyżki na ten kolejny miesiąc. Jeżeli jednak sprzedaż wystarczająca, by wykorzystać nadwyżkę, nastąpi nieprędko, wówczas podatnik powinien wystąpić o tzw. zwrot bezpośredni.

Termin zwrotu wynosi co do zasady 60 dni od dnia złożenia rozliczenia ze stosownym wnioskiem. Naczelnik urzędu skarbowego może jednak termin ten wydłużyć, jeżeli uzna, że zasadność zwrotu wymaga dodatkowej weryfikacji. Gdyby tak się stało, a weryfikacja zakończyła się pozytywnie dla podatnika, wówczas organ podatkowy zwraca żądaną kwotę wraz z właściwymi – wysokimi – odsetkami.

Z drugiej strony podatnik, zwłaszcza finansujący swoje zakupy kredytem, często jest bardziej zainteresowany zwrotem we właściwym terminie, niż opóźnionym, ale z odsetkami. Dlatego ustawodawca umożliwia podatnikowi uzyskanie zwrotu w terminie 60-dniowym bez względu na to, czy postępowanie zostało wszczęte, czy też nie. Warunkiem jest jednak złożenie przez podatnika zabezpieczenia majątkowego w wysokości równej kwocie żądanego zwrotu. Oznacza to, że podatnik może planować swoje przepływy finansowe, uwzględniając konkretne terminy zwrotu różnicy podatku. Oczywiście musi przy tym wziąć pod uwagę także koszt zabezpieczenia majątkowego.

W dużym uproszczeniu należy więc zauważyć, że ustawodawca daje takiemu podatnikowi możliwość wyboru – albo gwarantowany zwrot w terminie 60 dni (jednak pod warunkiem złożenia zabezpieczenia majątkowego), albo ryzyko opóźnionego zwrotu, ale podwyższonego o odsetki. Warto zatem zawsze policzyć, która z formuł jest dla podatnika korzystniejsza.