Wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który ma istotne znaczenie dla wszystkich przewoźników oferujących bilety miesięczne. Sąd uznał, że przewoźnik nie może rozliczać należności z tytułu ich sprzedaży dopiero na koniec miesiąca, na jaki został zakupiony bilet miesięczny. Momentem powstania przychodu z tytułu świadczenia usług przewozowych w danym miesiącu jest data sprzedaży biletu miesięcznego.

Jak podkreślił sędzia NSA Antoni Hanusz, to cena decyduje o przychodzie.

– W sprawie mamy do czynienia z umową przewozu – mówił sędzia sprawozdawca. Nabycie biletu miesięcznego jest podstawą do dochodzenia określonych praw od przewoźnika. W przypadku sprzedaży biletów miesięcznych nie mamy bowiem do czynienia tylko z potencjalną usługą o nieskonkretyzowanym charakterze. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego pasażer kupujący bilet miesięczny dokonuje ostatecznej i definitywnej zapłaty należności za usługi przewozowe.

Spór w rozpatrywanej przez sąd sprawie dotyczył interpretacji podatkowej. O jej wydanie wystąpiła komunikacyjna firma z Pomorza, która świadczy usługi zbiorowego transportu osób. Spółka wyjaśniła, że na poczet świadczonych usług sprzedawane są bilety przewozowe, między innymi miesięczne, za które pasażer płaci całą należność z góry. Podatniczka uważała, że wpływy ze sprzedaży biletów miesięcznych można uznać za przychody przewoźnika dopiero w ostatnim dniu okresu rozliczeniowego, to znaczy ostatniego dnia miesiąca, na jaki został zakupiony przez pasażera bilet miesięczny.

Organ interpretacyjny nie zgodził się z tą interpretacją zainteresowanej spółki. Jego zdaniem przychód ze sprzedaży biletów miesięcznych powstaje z chwilą ich nabycia przez pasażerów. Cena za bilet stanowi pełną zapłatę za określoną usługę przewozową i nie może być traktowana jako wpłata na jej poczet.

Sprawa trafiła na wokandę sądów administracyjnych, które zgodnie potwierdziły stanowisko fiskusa.

Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt II FSK 1027/09