statystyki

Warto przeanalizować kolejną wersję formularza CIT-TP

autor: Tomasz Sobczak05.12.2016, 09:36; Aktualizacja: 06.12.2016, 09:39

Podatnik musi odpowiedzieć na więcej pytań dotyczących restrukturyzacji. Za to jest mniej pozycji do wypełnienia, ale i tak nadal ponad dwieście. Nowy wzór ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 r.

Od 2017 r. podatników czeka rewolucja w zakresie obowiązków wynikających ze zmian w przepisach o cenach transferowych. Nie dotyczy to jednak tylko samej bardzo rozbudowanej dokumentacji. Resort finansów opublikował bowiem projekt rozporządzenia zawierający kolejną wersję formularza CIT-TP, określanego przez fiskusa jako uproszczone sprawozdanie w sprawie analizy ryzyka w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych.

Formularz ten powinien wzbudzić zainteresowanie każdego podatnika przeprowadzającego transakcje z podmiotami powiązanymi. Dlaczego? Ponieważ będzie dla fiskusa kluczowym narzędziem w zakresie typowania firm do kontroli w obszarze cen transferowych. Formularz CIT-TP to swego rodzaju samodonos składany przez przedsiębiorców organom skarbowym. Zatem, z punktu widzenia przedsiębiorców, im dokładniej prześledzą kategorie informacji, jakich oczekuje fiskus i jakie wkrótce będą zobowiązani mu przekazywać, tym efektywniej zarządzą potencjalnym ryzykiem prawnym związanym z wprowadzeniem nowej wersji formularza CIT-TP. Wprawdzie formularz będzie obowiązywał od 2017 r. i będzie składany przez podatników w 2018 r., jednak najlepiej jeszcze przed końcem bieżącego roku dokładnie się z nim zapoznać, przeanalizować go i spróbować wypełnić. Tym bardziej że będzie dotyczył dużej grupy podmiotów – obejmie przedsiębiorstwa, których przychody lub koszty przekroczyły 10 mln euro i, co ważne, będzie stanowił załącznik do deklaracji CIT.

Fiskus nie kryje się z tym, jaki jest cel wprowadzenia nowego narzędzia. W ślad za uzasadnieniem ministra finansów chodzi o „umożliwienie organom skarbowym pozyskania informacji w celu efektywnej identyfikacji i oceny ryzyka zaniżenia dochodów w transakcjach lub zdarzeniach pomiędzy podmiotami powiązanymi”. W praktyce chodzi więc o to, by sami podatnicy dostarczali fiskusowi dane, które będą wyjątkowo skutecznym narzędziem kontroli w jego rękach. Stanie się tak, ponieważ poziom szczegółowości i zakres wymaganych informacji jest duży, a od osoby wypełniającej należy oczekiwać sporej wiedzy praktycznej w zakresie cen transferowych. W najnowszej wersji projektu do wypełnienia jest ponad dwieście pozycji. Na pocieszenie można dodać, że w poprzedniej wersji CIT-TP było tych pozycji sporo więcej. Poziom skomplikowania nowej wersji formularza oraz liczba pozycji oznacza jednak, że na przedsiębiorców narzucone zostają dodatkowe obowiązki administracyjne. Wymagają one dużego zaangażowania osób odpowiedzialnych za rozliczenia podatkowe czy nawet osób zajmujących się wyłącznie cenami transferowymi.

Sekcja E

Na uwagę zasługuje, że w punkcie E formularza będzie trzeba także wykazać przeprowadzone w danym roku podatkowym restrukturyzacje. Najprawdopodobniej to właśnie podmioty dokonujące różnego rodzaju restrukturyzacji i raportujące je poprzez CIT-TP będą przedmiotem zainteresowania fiskusa w pierwszej kolejności. A restrukturyzacje w CIT-TP rozumiane są bardzo szeroko. Połączenie, podział czy przejęcie innego podmiotu będzie tożsame z restrukturyzacją raportowaną fiskusowi. Ale nie tylko, bo w zasadzie każde przesunięcie aktywów, funkcji i ryzyk pomiędzy podmiotami powiązanymi będzie musiało być raportowane. I przykuje uwagę fiskusa.


Pozostało jeszcze 48% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane