Późna jesień to nowy, choć nieoficjalny termin przedstawienia tzw. pakietu tytoniowego. Ministerstwo Finansów się z nim nie spieszy, bo jest zadowolone z efektów dotychczasowych zmian w akcyzie.
Pakiet to propozycje zmian w prawie akcyzowym, których celem jest uszczelnienie rynku, zwłaszcza obrotu suszem tytoniowym, gdzie jest najwięcej nadużyć. Resort finansów deklarował, że przedstawi go w sierpniu. Teraz jego przedstawiciele nieoficjalnie przyznają, że z pakietem „nie ma ciśnienia”. MF jest zadowolone z efektów już wprowadzonych zmian w podatku akcyzowym, które wyraźnie przełożyły się na wzrost wpływów. Od stycznia do lipca wpływy z podatku od tytoniu wyniosły 10,5 mld zł, o 0,5 mld więcej niż rok temu.
Skutek przynoszą wymogi, jakie postawiono przed tzw. pośredniczącymi podmiotami tytoniowymi, czyli firmami kupującymi susz tytoniowy od plantatorów. Od początku roku działalność PPT jest rejestrowana (muszą one składać wniosek o wpis do ewidencji prowadzonej przez MF) oraz składać zabezpieczenie akcyzowe. Minimalna jego wartość to 2 mln zł, a maksymalna – 30 mln zł. – Samo wprowadzenie zabezpieczenia spowodowało bardzo duży spadek liczby PPT. Mamy też skokowy wzrost liczby ujawnień nielegalnej produkcji papierosów, bo łatwiej nam takie firmy dziś monitorować – mówi urzędnik MF. Według danych resortu w tym roku ujawniono aż 60 wytwórni prowadzących nielegalną produkcję, znaleziono w nich ponad 29,5 mln sztuk papierosów i 168,5 tony tytoniu i suszu tytoniowego. Wzrost jest znaczący – w całym ubiegłym roku służby namierzyły 21 nielegalnych producentów.
Reklama
Grażyna Sokołowska, dyrektor ds. korporacyjnych i prawnych w Imperial Tobacco, zgadza się, że zmiany przyniosły pozytywny efekt. – Zwiększyła się kontrola nad obrotem tytoniem. Nadal jednak jest niewystarczająca, by walczyć z szarą strefą. Nielegalnych fabryk jest dużo. Wykrywa się tylko nieliczne – uważa. Dlatego, jak dodaje dyrektor handlowy Orion Tobacco Poland Grzegorz Wargocki, konieczne jest wprowadzenie obowiązku rejestracji plantacji tytoniu i nadzoru nad jego obrotem, jak ma to miejsce w przypadku pól, na których uprawia się mak. – Zabiegamy też o zaostrzenie kar dla osób, które nielegalnie produkują i handlują tytoniem i wyrobami tytoniowymi – uzupełnia Sokołowska.
Resort skupia się na poselskich propozycjach zmian w akcyzie, które – według niego – mogą te pozytywne efekty zniwelować. Posłowie Kukiz’15 już w lutym złożyli projekt, który pod określonymi warunkami zwalniał z wymogu zabezpieczenia. Intencją było wsparcie małych i średnich PPT, które nie były w stanie spełnić wymogów ustawy i wypadły z rynku. Według informacji przedstawianych przez posłów, pod koniec 2015 r. status PPT miało 61 firm, pod koniec kwietnia 2016 r. – tylko 14.
MF jest skłonne do kompromisu. Godzi się na zmniejszenie górnego pułapu zabezpieczenia z 30 mln do 15 mln zł. Dopuszcza też możliwość, by nie musiały go składać bezpośrednio firmy, ale osoby trzecie w ich imieniu. Nie wyklucza też, że zabezpieczeniem mogłaby być hipoteka, przed czym wcześniej się wzbraniało. Plantatorzy nie oceniają dobrze tych propozycji uważając, że będą one sprzyjać rozwojowi szarej strefy. – Rzetelnie działającego przedsiębiorcę, którego stać na skup surowca, stać i na zabezpieczenie. Szczególnie że może wybrać zabezpieczenie w formie weksla bankowego. Warunkiem jest handlowanie tytoniem od co najmniej dwóch lat i niekaralność – ocenia Lech Ostrowski, wiceprezes Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu.
A co z pakietem tytoniowym? W MF nadal pracują zespoły, które mają go przygotować. Roboczą wersję w lipcu prezentowano branży tytoniowej. Utrzymano m.in. propozycje opodatkowania akcyzą sprzedaży przez rolnika suszu na eksport (w tym do innych krajów UE). Resort przesłał też Ministerstwu Sprawiedliwości projekt zmian w kodeksie karnym skarbowym, który umożliwia egzekwowanie pokrycia strat z tytułu niepobranych podatków od sprawców przestępstw popełnionych z wykorzystaniem tytoniu i suszu. Sądy po orzeczeniu przepadku miałyby obligatoryjnie nakazywać niszczenie maszyn wykorzystywanych do nielegalnej produkcji papierosów.
– To rozwiązanie dałoby dużo lepszy efekt od stosowanego obecnie. Dziś urządzenia ponownie trafiają na rynek, bo po ich zajęciu i wydaniu orzeczenia o przepadku przez sąd są wystawiane na sprzedaż w przetargu – mówi Grażyna Sokołowska. Branża i eksperci liczą na szybkie przesłanie przez MF propozycji zmian w kodeksie karnym i karnym skarbowym do prac parlamentarnych. Podkreślają, że jedynie wprowadzenie wszystkich proponowanych zmian skutecznie rozwiąże problem. Tymczasem resort z kilku propozycji się wycofuje. Nie zamierza definiować pojęcia „rolnik” na potrzeby prawa akcyzowego. Nie będzie też wymagał dokonywania zgłoszeń do służby celnej o posiadanych urządzeniach do produkcji papierosów.