Czy koparka, ładowarka kołowa bądź teleskopowa albo żuraw samojezdny to środek transportu? Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej co chwila zmienia w tej sprawie zdanie. Zainterweniować ma w końcu Ministerstwo Finansów.

W ubiegłym tygodniu (13 lutego br.) wiceminister finansów Jarosław Neneman poinformował w odpowiedzi na poselską interpelację nr 970, że resort analizuje sprzeczne interpretacje indywidualne wydane przez dyrektora KIS i planuje podjąć dalsze kroki. Na tym etapie nie są wykluczone zmiany legislacyjne ani wydanie interpretacji ogólnej.

Eksperci komentują to krótko: nareszcie

To problem dla wielu firm, bo jeżeli przedsiębiorca faktycznie kupił w innym kraju UE środek transportu, to musi zapłacić VAT w ciągu 14 dni oraz złożyć w urzędzie skarbowym informację VAT-23 (informacja o wewnątrzwspólnotowym nabyciu środku transportu). Wynika to z art. 103 ust. 4 i ust. 5 ustawy o VAT.

Obowiązków tych nie ma, jeżeli maszyna lub urządzenie nie są środkiem transportu. Wówczas mamy do czynienia ze zwykłym wewnątrzwspólnotowym nabyciem towarów, co oznacza, że obowiązek zapłaty podatku pojawił się dopiero z chwilą złożenia JPK_VAT z deklaracją, a więc zasadniczo do 25. dnia następnego miesiąca, przy czym w takiej sytuacji podatku nie będzie, bo należny zrówna się (wyzeruje) z naliczonym.

Maszyna czy środek transportu

Źródłem problemu jest definicja środka transportu. Z art. 38 ust. 1 unijnego rozporządzenia wykonawczego 282/2011 wynika, że środkiem transportu są „pojazdy, mechaniczne lub inne, a także innego rodzaju wyposażenie i urządzenia służące do przewozu osób lub rzeczy z miejsca na miejsce, w tym przeznaczone do ciągnięcia, przesuwania lub pchania przez pojazdy, i zasadniczo zaprojektowane oraz faktycznie nadające się do wykorzystania w celu transportu”.

W art. 38 ust. 2 unijnego rozporządzenia znajdziemy przykładową listę środków transportu. Są na niej m.in. samochody, motocykle, przyczepy i naczepy, wagony kolejowe, ciągniki i inne pojazdy rolnicze. Nie ma natomiast słowa o maszynach budowlanych.

Pojawiła się wątpliwość, bo z jednej strony ładowarka może np. służyć do przewozu kruszywa na placu budowy, a więc – w świetle unijnego rozporządzenia – „służy do przewozu rzeczy z miejsca na miejsce”. Jednak z drugiej strony nie takie jest jej główne przeznaczenie. Ma przecież służyć do prac budowlanych, a jej ewentualne dopuszczenie do poruszania się po drogach publicznych wymaga uzyskania decyzji o odstępstwie od warunków technicznych pojazdu.

Fiskus sam ma z tym problem, bo nie potrafi udzielać spójnej odpowiedzi.

Koparki i żurawie

W interpretacji indywidualnej z 19 kwietnia 2019 r. (sygn. 0112-KDIL1-3.4012.59.2019.3.PR) dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził, że kupiona w Holandii koparka jest środkiem transportu.

Podobnie uważał początkowo w sprawie żurawi samojezdnych (dźwigi na podwoziu samochodów ciężarowych), czego przykładem są interpretacje indywidualne z 13 maja 2022 r. (0111-KDIB3-3. 4012.95.2022.2.WR) i z 20 sty cznia 2023 r. (0111-KDIB3-3.4012. 578.2022.1.MAZ).

Jednak dwa miesiące później, po wydaniu tej nowszej interpretacji – z 20 stycznia 2023 r. – zmienił zdanie. Stało się to na skutek wniesienia przez przedsiębiorcę skargi do sądu. Fiskus ją uwzględnił i przyznał, że żuraw nie jest środkiem transportu, a zwykłą maszyną budowlaną.

Przedsiębiorca przywołał wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 maja 2021 r. (sygn. akt I FSK 2059/18), który również zapadł w sprawie żurawia samojezdnego. Sąd kasacyjny stwierdził, że „mobilność tego pojazdu przejawia się wyłącznie tym, że jest możliwe (dzięki podwoziu samochodowemu) przemieszczanie go z miejsca na miejsce, ale w trakcie jego przemieszczania nie jest realizowana żadna funkcja przewozu osób lub towarów, a także nie może być realizowana podstawowa funkcja, dla której tego typu maszyny były zaprojektowane i wykonane. W trakcie przemieszczania opisywany żuraw nie posiada funkcji przewozu towarów ani ludzi”.

W zmienionej interpretacji z 27 marca 2023 r. (0111-KDIB3-3.4012.578.2023.2.MAZ) dyrektor KIS przyznał, że „żuraw nie spełnia warunków do poruszania po drogach publicznych ze względu na przekroczony nacisk pojedynczej osi. Jego rejestracja w wydziale komunikacji – co umożliwi dojazd żurawia do miejsca pracy – wymaga uzyskania odstępstwa od warunków technicznych. Oznacza to, że w trakcie jego przemieszczania nie jest realizowana żadna funkcja przewozu osób lub towarów, a także nie może wykonywać podstawowego zadania, do jakiego jest przeznaczony, polegającego na podnoszeniu i przenoszeniu ładunków”.

Korzystnie dla podatnika wypowiedział się też w kolejnej interpretacji – z 18 grudnia 2023 r. (0111-KDIB3-3.4012. 433.2023.1.AM).

Wydawało się, że to zakończy sprawę. Tak się jednak nie stało. Problem wrócił na przykładzie innej maszyny budowlanej.

Ładowarki budowlane

Fiskus uznał bowiem, że środkiem transportu są ładowarki kołowe i teleskopowe (maszyny przeznaczone do zbierania i załadunku materiałów sypkich na inne pojazdy).

Argumenty były te same jak początkowo w sprawie żurawi samojezdnych. Ładowarka „służy do przewozu rzeczy z miejsca na miejsce”, a więc jest „środkiem transportu”.

W jednej z takich interpretacji – z 18 grudnia 2023 r. (0114-KDIP1-2.4012.493.2023. 1.SST) – dyrektor KIS uzasadnił to w następujący sposób: „Nie ma znaczenia, czy ładowarka kołowa transportuje kruszywo na krótkim czy długim dystansie, czy wykonuje prace na placu czy w magazynie. Jedynym warunkiem jest to, że ładowarka może być przeznaczona do przewozu kruszywa (rzeczy)”.

Uznał więc, że jest to pojazd „zaprojektowany i faktyczny nadający się do transportu rzeczy”, czyli spełniający definicję środka transportu w rozumieniu art. 38 unijnego rozporządzenia.

Taka wykładnia była tym bardziej zaskakująca, że we wcześniejszej interpretacji – z 4 sierpnia 2023 r. (0113 KDIPT1-2.4012.413.2023.2.PRP) – fiskus był przeciwnego zdania. Co więcej, to korzystne dla podatników zdanie wyraził także później – 6 lutego br. (0113-KDIPT1-2.4012.758.2023.2.PRP).

W obu tych interpretacjach zgodził się z pytającymi, że skoro główną funkcją ładowarki jest „przeładunek, przesypywanie i załadunek materiałów sypkich”, to nie jest ona środkiem transportu.

Będzie zmiana

Na tę niejednolitą wykładnię fiskusa zwrócił uwagę jeden z posłów. Zaapelował do Ministerstwa Finansów o podjęcie prac legislacyjnych w celu „jednoznacznego wyłączenia maszyn budowlanych, w szczególności koparek” z definicji środka transportu.

W odpowiedzi na tę interpelację wiceminister Jarosław Neneman poinformował, że resort finansów analizuje już sprzeczne interpretacje indywidualne. Dalsze kroki są uzależnione od wyników tej analizy, a więc mogą to być zarówno zmiany legislacyjne, których domaga się poseł, jak i wiążąca interpretacja ogólna.

– To byłoby bardzo pożądane. Negatywna wykładnia jest oderwana bowiem od gospodarczego przeznaczenia maszyny budowlanej, którym z pewnością nie jest transport towaru – komentuje Wojciech Kieszkowski, doradca podatkowy i partner w Solveo.

Eksperta dziwi również to, że dotychczas dyrektor KIS ignorował w kolejnych interpretacjach indywidualnych własne, korzystne dla podatników stanowisko, jak i orzeczenia NSA.

Lecz nie tylko. – Dyrektor KIS ignorował też art. 38 ust. 2 unijnego rozporządzenia wykonawczego, w którym podano przykładową listę kategorii pojazdów spełniających definicję środka transportu. Już pobieżna analiza listy wskazywałaby, że wykładnia, zgodnie z którą środkiem transportu jest maszyna budowlana, jest kuriozalna – mówi Daniel Więckowski, doradca podatkowy i partner w LTCA.

Skoro jednak – jak dodaje – taką wykładnię prezentowano, to trudno nie cieszyć się z zapowiedzi interwencji MF.

– Szkoda, że przedsiębiorcy musieli na to tak długo czekać – podsumowuje ekspert LTCA. ©℗

Sprzeczne wykładnie fiskusa w sprawie maszyn budowlanych / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe