Z początkiem 2024 r. na estoński CIT przeszło 1718 spółek, czyli około dwa razy mniej niż z początkiem ubiegłego roku. W sumie ryczałt od dochodów spółek stosuje obecnie 15 907 firm – wynika z danych Ministerstwa Finansów przesłanych na prośbę DGP.

Na koniec 2023 r. było 14 735 spółek, które wybrały estoński CIT. Liczby pokazują, że w bieżącym roku z tej formy opodatkowania zrezygnowało 546 spółek. Natomiast trzy razy więcej, bo 1718 spółek, zdecydowało się go wybrać.

Zaskoczenia nie kryje Natalia Kamińska-Kubiak, menedżer i doradca podatkowy w Grant Thornton.

– Można się było spodziewać spadku zainteresowania tą formą opodatkowania w 2024 r., ponieważ ci, którzy byli do niej mocno przekonani, przeszli na nią już wcześniej – mówi ekspertka.

Dotychczas w historii estońskiego CIT najwięcej podmiotów wybrało go w 2022 r. Na koniec tamtego roku ten sposób rozliczeń stosowało 8681 spółek. Rok wcześniej, czyli na koniec 2021 r. – zaledwie 511.

W trakcie roku

Nadal jeszcze w tym roku można przejść na ryczałt od dochodów spółek, bo tę formę opodatkowania można wybrać nie tylko z początkiem roku kalendarzowego, lecz także w jego trakcie. Wystarczy, że spółka zakończy swój rok podatkowy, sporządzi zeznanie CIT-8 i sprawozdanie finansowe, a wejdzie w nowy rok podatkowy już z ryczałtem od dochodów spółek.

Nie ma też już wątpliwości, co w jakiej kolejności zrobić. W interpretacji ogólnej z 25 stycznia 2024 r. (sygn. DD8.8203.1.202) minister finansów potwierdził, że spółka, która najpierw złoży naczelnikowi urzędu skarbowego zawiadomienie ZAW-RD, a dopiero potem w ustawowym terminie zamknie księgi rachunkowe i sporządzi sprawozdanie finansowe, skutecznie wybierze opodatkowanie ryczałtem. Pisaliśmy o tym w artykule „Koniec sporów o wybór estońskiego CIT” (DGP nr 23/2024).

Korzystne stawki

Przypomnijmy, że stawki ryczałtu od dochodów spółek wynoszą: 10 proc. dla małych podatników oraz podatników rozpoczynających działalność i 20 proc. dla pozostałych i nie zależą od poniesionych nakładów inwestycyjnych.

Z kolei wypłacany wspólnikom zysk netto (dywidenda) jest opodatkowany 19-proc. stawką PIT, ale pomniejsza się (proporcjonalnie do udziału w zysku) o:

  • 90 proc. należnego ryczałtu od dochodów spółki w przypadku, gdy jest ona małym podatnikiem,
  • 70 proc. należnego ryczałtu od dochodów spółki w przypadku, gdy nie jest ona małym podatnikiem.

Efektywna stawka opodatkowania w estońskim CIT wynosi: 20 proc. – w przypadku małych podatników, oraz 25 proc. – w przypadku pozostałych spółek. To mniej niż w klasycznym CIT.

A jednak rezygnują

Skoro estoński CIT jest tak korzystny, to dlaczego firmy z niego rezygnują?

Natalia Kamińska tłumaczy, że najczęstszym powodem jest wejście do spółki inwestora instytucjonalnego. Wspólnikami spółki na estońskim CIT mogą być bowiem tylko osoby fizyczne.

Bywają też inne powody, np. – jak wskazuje ekspertka – gdy:

  • należność spółki została przekształcona w postępowaniu upadłościowym lub naprawczym na udziały w spółce dłużniku (to oznacza brak możliwości stosowania ryczałtu, mimo że nie z własnej winy),
  • restrukturyzacje z udziałem fundacji rodzinnej (nie można łączyć korzyści z fundacji rodzinnej z estońskim ryczałtem),
  • dojdzie do przewłaszczenia udziałów na zabezpieczenie wierzytelności (spółka staje się właścicielem udziałów lub akcji innej spółki, chociaż bilansowo dalej pokazuje wierzytelność od dłużnika),
  • nie został spełniony wskaźnik zatrudnienia (co najmniej trzech pracowników),
  • nie został spełniony wskaźnik przychodów pasywnych (prawa do ryczałtu, gdy przychody pasywne np. z wierzytelności, odsetek, poręczeń, gwarancji wynoszą 50 proc. lub więcej przychodów ogółem).

Nie bez znaczenia jest też to, że w zakresie estońskiego CIT toczy się wiele sporów w sądach administracyjnych, szczególnie o to, co należy uznać za ukryte zyski lub wydatki niezwiązane z działalnością gospodarczą. Jedne i drugie są opodatkowane estońskim ryczałtem. ©℗

OPINIA

Początkowy entuzjazm zastąpiły liczne wątpliwości

Materiały prasowe

Spadek zainteresowania estońskim CIT można było obserwować już w 2023 r. Nie dziwi zatem, że trend ten utrzymuje się również w 2024 r. Początkowy entuzjazm dla wyboru tej formy opodatkowania skutecznie tonują utrzymujące się problemy interpretacyjne przy stosowaniu przepisów.

Zniechęcająco zadziałały choćby ostatnie wątpliwości dotyczące trybu przejścia na estoński CIT. Potencjalnie mogły one doprowadzić nawet do kwestionowania wyboru tej formy opodatkowania przez dużą grupę spółek. Na szczęście do tego nie doszło.

Kolejnym czynnikiem, który powoduje zmniejszenie zainteresowania estońskim CIT, są liczne spory interpretacyjne w zakresie ukrytych zysków oraz wydatków niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Stosunkowo duża jest grupa podmiotów rezygnujących lub tracących prawo do estońskiego CIT. Powód tego upatrywałbym głównie w niedopełnieniu warunków korzystania z estońskiego CIT, np. w zakresie zatrudnienia oraz działań restrukturyzacyjnych (np. połączeń w grupie), które nie w każdym wariancie dopuszczają kontynuowanie tej formy opodatkowania.

Ponadto zapewne grupa podatników zachęconych możliwością odroczenia opodatkowania nie wzięła pod uwagę dodatkowych obciążeń związanych m.in. z ukrytymi zyskami. Teraz, gdy mają tego świadomość, mogą odchodzić od estońskiego CIT.

Spółki na estońskim CIT / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe