Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego można się ubiegać o wznowienie postępowania w sprawach dotyczących przestępstw skarbowych, o zadośćuczynienie, a niewykluczone, że i o odszkodowanie.

Chodzi o podatników, którzy zostali skazani za przestępstwo skarbowe mimo przedawnienia karalności czynu lub przedawnienia wykonania kary. Przedawnienie to nie biegło w czasie pandemii, bo jego bieg został zawieszony wskutek art. 15zzr1 ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1327 ze zm.).

W miniony wtorek Trybunał Konstytucyjny uznał ten przepis za sprzeczny z konstytucją (wyrok z 12 grudnia 2023 r., sygn. akt P12/22). Poinformowaliśmy o tym wczoraj w artykule „Pandemia nie wstrzymała przedawnienia przestępstw” (DGP nr 241/2023).

Kto skorzysta

Na orzeczeniu TK skorzystają m.in. skazani lub oskarżeni o przestępstwa:

  • skarbowe wymienione w dziale II kodeksu karnego skarbowego,
  • fakturowe, o których mowa w art. 270a–271a i 277a kodeksu karnego.

Chodzi więc m.in. o czyny polegające na nieskładaniu deklaracji podatkowych lub podawaniu w nich nieprawdy, firmanctwie, uporczywym niewpłacaniu podatku, nieprowadzeniu ksiąg lub prowadzeniu ich w sposób nierzetelny, a także przestępstwa akcyzowe czy dotyczące pustych faktur.

Trybunał wyjaśnił, że skazani mogą się teraz starać o wznowienie postępowania zgodnie z art. 190 ust. 4 konstytucji RP.

To oznacza, że jeżeli w wyniku wznowionego postępowania sprawcy zostaną uniewinnieni, będzie im przysługiwać prawo do:

  • zadośćuczynienia za poniesioną krzywdę oraz
  • odszkodowania, jeżeli wykażą swoją szkodę.

Zapłaci za to Skarb Państwa.

Natomiast w sprawach, które są dopiero w toku, niekonstytucyjny przepis nie może być stosowany, co oznacza, że toczące się postępowania powinny zostać umorzone.

Kiedy się przedawniło

Z wyroku TK jasno wynika, że przedawnienie trzeba wyliczać na zasadach ogólnych, a więc określonych w art. 44 par. 1 kodeksu karnego skarbowego.

Przypomnijmy, że zgodnie z tym przepisem karalność przestępstwa skarbowego ustaje, jeśli od czasu jego popełnienia upłynęło:

  • pięć lat, gdy chodzi o przestępstwo skarbowe zagrożone karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą trzech lat;
  • dziesięć lat, gdy chodzi o przestępstwo skarbowe zagrożone karą pozbawienia wolności przekraczającą trzy lata.

Te właśnie terminy będą stosowane również w sprawach, w których postępowania sądowe toczyły się w czasie pandemii.

Dostali drugą szansę

Wskazany przez trybunał art. 190 par. 4 konstytucji RP stanowi, że wznowienie postępowania następuje na zasadach i w trybie określonym w odrębnych przepisach, czyli w tym wypadku w art. 540 par. 2 kodeksu postępowania karnego w związku z art. 113 par. 1 kodeksu karnego skarbowego.

To oznacza, że skazanego obowiązuje przymus adwokacko-radcowski, a więc sporządzenie i wniesienie odpowiedniego pisma należy zlecić profesjonaliście prawnemu.

Ile czasu jest na to żądanie wznowienia postępowania? Pewne jest, że można to zrobić już od dnia opublikowania wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Gorzej jest z ustaleniem terminu końcowego.

– W art. 540 kodeksu postępowania karnego brak jest jakiegokolwiek ograniczenia czasowego dla składania wniosków o wznowienie postępowania po wyroku TK. Można je więc składać nawet po roku lub dwóch od opublikowania orzeczenia w Dzienniku Ustaw – mówi Przemysław Antas, radca prawny i partner w firmie doradczej Ontilo.

Jedyne ograniczenie (termin jednego miesiąca) jest w art. 540b k.p.k., ale dotyczy ono wyroków zaocznych, a więc nie spraw, które rozstrzygnął TK.

Jakie szanse na wygraną

– Najważniejszą rzeczą jest prawidłowe wyliczenie terminu przedawnienia przestępstwa, a na ten mogą mieć wpływ również czynniki inne niż sam tylko art. 15zzr1 specustawy. Nie można więc automatycznie przesądzać o wyniku wniosku o wznowienie postępowania, ale można założyć z dużym prawdopodobieństwem, że będzie on pozytywny – uważa Przemysław Antas.

Skutki finansowe

Zgodnie z art. 552 par. 1 k.p.k. „oskarżonemu, który w wyniku wznowienia postępowania, kasacji lub skargi nadzwyczajnej został uniewinniony lub skazany na łagodniejszą karę, służy od Skarbu Państwa odszkodowanie za poniesioną szkodę oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, wynikłe z wykonania względem niego w całości lub w części kary, której nie powinien był ponieść”.

– Udowodnienie poniesionej krzywdy w związku z prawomocnym skazaniem za przedawnione przestępstwo skarbowe nie powinno być trudne, a więc szanse na przyznanie zadośćuczynienia mogą być duże. Problemem zawsze jest tylko określenie kwoty – mówi Przemysław Antas.

Uważa, że trudniej może być o uzyskanie odszkodowania, bo trzeba udowodnić szkodę.

– Ale jest to oczywiście możliwe – dodaje radca prawny.

Mówi, że na pewno będą zwracane – z powodu stwierdzonego przedawnienia – uiszczone już grzywny i koszty postępowania.

– W państwie prawa, jakim jest Polska, nie może dochodzić do sytuacji, w której rozporządzeniem ministra zdrowia o czasie trwania pandemii można manipulować długością terminu przedawnienia karalności przestępstwa. Jest to jeden z wielu przypadków bezprawia w majestacie prawa, z jakimi mieliśmy do czynienia w okresie lockdownów – podsumowuje ekspert.

Wbrew zasadom

Przypomnijmy, że stan zagrożenia epidemicznego ogłoszono po raz pierwszy 14 marca 2020 r., następnie ogłoszono stan epidemii 20 marca 2020 r., a od 16 maja 2022 r. obowiązywał ponownie stan zagrożenia epidemicznego, który ostatecznie został zniesiony dopiero 1 lipca 2023 r.

W pytaniu do trybunału Sąd Rejonowy w Jarosławiu podkreślał, że obowiązywanie tego przepisu przez prawie 2,5 roku przy jednoczesnym uspokojeniu sytuacji pandemicznej, w tym braku ogłoszenia stanu nadzwyczajnego, narażało przedsiębiorców na skutki prawne, których nie mogli oni wcześniej przewidzieć.

TK zgodził się z wszystkimi argumentami sądu. Orzekł, że zawieszenie przedawnienia na nieokreślony czas godziło w zasadę ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa.©℗

OPINIA

Wyrok dobry, ale jego uzasadnienie budzi niedosyt

ikona lupy />
dr Ewa Prejs radca prawny, adiunkt w Katedrze Prawa Finansów Publicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu / Materiały prasowe

Zgadzam się z najnowszym wyrokiem TK, w którym została stwierdzona niezgodność nieobowiązującego już art. 15 zzr1 specustawy koronawirusowej z Konstytucją RP. Trudno było się spodziewać innego rozstrzygnięcia. Mam jednak spory niedosyt wobec zaprezentowanych motywów ustnych wyroku.

Pierwsza wątpliwość dotyczy tego, że trybunał nie odniósł się do ustawowej zasady określoności czynów zabronionych i kar oraz zakazu lex retro non agit.

Przypomnijmy, że sprawa, w ramach której zadano pytanie prawne do TK, dotyczyła podania nieprawdy w deklaracjach podatkowych składanych za niektóre miesiące 2010 r. Zgodnie z ogólnymi regułami określonymi w art. 44 par. 1 i 3 kodeksu karnego skarbowego przestępstwo skarbowe, które popełnił podatnik, uległby przedawnieniu 31 grudnia 2021 r. Jednak w 2020 r. wprowadzono przepis, który wstrzymał bieg terminu przedawnienia również w odniesieniu do karalności czynów zabronionych zaistniałych przed jego wejściem w życie. Z mocą wsteczną doszło zatem do zmiany reguł karalności czynu zabronionego, co narusza wspomnianą przeze mnie zasadę określoności przepisów prawa karnego obowiązujących w czasie jego popełnienia. W moim przekonaniu TK powinien był położyć nacisk na ten właśnie aspekt sprawy.

Ponadto sprawa dotyczyła VAT, zabrakło więc odniesień do prawa unijnego i zapadłych na jego tle wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach Tarico I (wyrok z 8 września 2015 r., sygn. akt C-105/14) i Tarico II (wyrok z 5 grudnia 2017 r., sygn. akt C-42/17). Wynika z nich konieczność rozważenia zakresu zastosowania zasady ochrony interesów finansowych UE i państw członkowskich w kontekście praw podstawowych jednostki. W mojej ocenie również w sprawie rozstrzygniętej przez Trybunał Konstytucyjny pierwszeństwo powinny mieć prawa jednostki gwarantowane przez Kartę praw podstawowych.

Oczywiście ostateczny wniosek TK jest prawidłowy, postępowania już zakończone będą mogły zostać wznowione, a w sprawach, które trwają, będzie stosowany krótszy termin przedawnienia. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że pisemne uzasadnienie wyroku będzie zawierało wspomniane przeze mnie aspekty. Jest to bardzo istotne dla spójności całego systemu prawa.