Z tego powodu sąd odmówił spółce prawa do odliczenia części VAT naliczonego. Przesądził o tym fakt, że spółka dostała faktury za zakup większej ilości towarów, niż były w dyspozycji sprzedającego. Postępowanie dowodowe wykazało bowiem, że sprzedawca kupił od rolników ryczałtowych mniej produktów, niż wynikało to z wystawionych przez niego faktur. NSA uznał, że w takim razie część faktur musiała dokumentować fikcyjną sprzedaż, a spółka jako kupujący musiała o tym wiedzieć. Wystarczyło porównać dane z faktur z faktycznymi dostawami. Kto tego nie robi, nie może potem tłumaczyć się dobrą wiarą – stwierdził sąd.
Reklama
Nawiązał w ten sposób do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, w których ten uzależnił pozbawienie nabywcy prawa do odliczenia VAT od wykazania, że podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, iż transakcja wiąże się z naruszeniem przepisów. NSA uznał, że w tej sprawie spółka powinna była się zorientować, iż faktury dokumentują fikcyjne transakcje. Do innych wniosków doszedł wcześniej WSA w Łodzi. Zarzucił organom podatkowym, że dostatecznie nie udowodniły, iż dostawy były rzeczywiście mniejsze, niż wynikało to z otrzymanych przez spółkę faktur.
Musiały być mniejsze, skoro przesłuchani rolnicy zeznali, że sprzedali mniej, niż potem trafiło do spółki. A jej dostawca nie miał żadnych innych kontrahentów – zauważył NSA.
ORZECZNICTWO
Wyrok NSA z 13 października 2015 r., sygn. akt I FSK 940/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia