W drugiej połowie 2021 r. do polskiego budżetu trafiło ponad 92 mln zł z tytułu VAT od pozaunijnych przesyłek o niskiej wartości pobranego w ramach procedury IOSS. Dla porównania w tym samym okresie wpływy do budżetów wszystkich 27 krajów unijnych wyniosły 2 mld euro

W pierwszym kwartale 2022 r., dzięki procedurze IOSS, polski fiskus zebrał 75 mln zł VAT. Porównywalne dane z całej UE nie zostały jeszcze opublikowane.
Statystyki dotyczące Polski przekazała wiceminister finansów Anna Chałupa, odpowiadając 13 czerwca br. na zapytanie poselskie nr 5136.
W ocenie ekspertów zmienione od 1 lipca 2021 r. zasady opodatkowania pozaunijnych przesyłek o wartości poniżej 150 euro nie przyniosły jeszcze Polsce znaczących korzyści.
- Odpowiedź na zapytanie poselskie pokazuje, że Krajowa Administracja Skarbowa nie dysponuje jeszcze wieloma kluczowymi informacjami o efektach funkcjonowania tzw. pakietu e-commerce. Jednak z informacji, które ma, wynika, że trudno jest mówić o wielkim sukcesie - komentuje Kajetan Kubicz, adwokat w kancelarii LTCA.
Podobnie widzi to Magdalena Jaworska, doradca podatkowy, radca prawny i starszy menedżer w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.
- Nasz kraj nie jest masowo wybierany jako miejsce rejestracji w ramach procedury IOSS. Trzeba jednak odnotować, że kwota VAT importowego, która jest pobierana w ramach tej procedury, systematycznie rośnie - mówi ekspertka.

Co się zmieniło

Przypomnijmy, że na funkcjonujący od 1 lipca 2021 r. pakiet e-commerce składają się przepisy dyrektyw 2017/2455 i 2019/1995 oraz czterech rozporządzeń wykonawczych. Wprowadzone nimi zmiany objęły m.in. rozliczanie zakupów pozaunijnych towarów o wartości poniżej 150 euro. Wdrożony został system IOSS (importowy punkt kompleksowej obsługi), który pozwala zarejestrowanym w nim podmiotom zapłacić VAT dopiero z chwilą sprzedaży towaru unijnemu konsumentowi. Nie jest więc pobierany podatek importowy. Nie ma też odprawy celnej takiego towaru.

Platformy unikają IOSS

Jeśli internetowa platforma sprzedażowa (lub inny pozaunijny sprzedawca) nie zarejestruje się w IOSS i nie wywiąże się z obowiązków, to przechodzą one na firmę kurierską, agencję celną lub operatora pocztowego. Te, w ramach procedury szczególnej (USZ), muszą pobrać i wpłacić podatek importowy oraz wykazać go w elektronicznej deklaracji miesięcznej.
Nie ma danych o VAT od przesyłek odprawionych w procedurze USZ, wiadomo natomiast, że takich przesyłek było bardzo mało. W drugiej połowie 2021 r. zrealizowano ich zaledwie 26, a w pierwszym kwartale 2022 r. - 15.

Wolą standardową procedurę

- To zaskakująco niskie statystyki i trudno je do końca zrozumieć. Nie wykluczam, że kurierów, agencje celne i operatorów pocztowych nie przekonały deklarowane uproszczenia i dlatego nie chcą stosować procedury USZ. Zamiast tego wybierają standardowe zgłoszenia celne i każdorazowe wypełnianie dokumentów celnych H7. To nie świadczyłoby dobrze o wdrożonych w lipcu ubiegłego roku zmianach - uważa Kajetan Kubicz.
W odpowiedzi na poselskie zapytanie wiceminister Chałupa poinformowała, że w ramach procedury standardowej odprawiono w okresie od 1 lipca do 31 grudnia 2021 r. prawie 600 tys. pozaunijnych przesyłek, a w pierwszym kwartale br. - 241,5 tys. przesyłek (tu również MF nie ma informacji o kwocie pobranego od nich VAT).
Z odpowiedzi na zapytanie poselskie wynika, że w naszym kraju nie zarejestrowały się w ramach procedury IOSS takie firmy jak AliExpress, JD.com, Shopify.
Natomiast za platformę Shopee najprawdopodobniej dokonała tego firma SHPL Sp. z o.o., która w lipcu i sierpniu 2021 r. nie wpłaciła w ramach procedury IOSS ani złotówki VAT. Wyraźną zmianę widać za to od stycznia 2022 r., przykładowo w marcu 2022 r. spółka ta wpłaciła w procedurze IOSS ponad 588 tys. zł VAT.
- Widać, że choć procedura IOSS nie jest zbyt popularna w naszym kraju, to nie można jej całkowicie przekreślać, bo kwoty pobranego VAT od importu jednak rosną - zauważa Magdalena Jaworska.
Niewielka liczba rejestracji w systemie IOSS nie dziwi Kajetana Kubicza. - Już na etapie, gdy były wdrażane zmiany, internetowe platformy sprzedażowe zapowiadały, że nie będą rejestrować się w IOSS. Nie robi tego także większość pozaunijnych podmiotów korzystających z takich platform. Pamiętajmy, że rejestracja jest utrudniona i wymaga ustanowienia przedstawiciela podatkowego, który musiałby się zgodzić na ryzyko odpowiedzialności solidarnej za rozliczany VAT - przypomina ekspert.
Zwraca również uwagę, że brak rejestracji w IOSS wiąże się z brakiem opodatkowania towaru przesyłanego spoza Unii Europejskiej na terytorium państwa unijnego.
- Brak rejestracji w IOSS jest więc zwyczajnie korzystniejszy, i to mimo uproszczeń związanych z procedurą celną - ocenia Kajetan Kubicz.

Co z kontrolami

Ministerstwo Finansów nie ma danych dotyczących procentowej liczby pozaunijnych przesyłek, które zostały skontrolowane przez fiskusa pod kątem prawidłowości rozliczenia VAT od importu i cła. Zdaniem Magdaleny Jaworskiej to niepokojąca informacja.
- Wprawie w tym zakresie funkcjonują przepisy unijnego rozporządzenia nr 904/2010 z 7 października 2010 r., które określają mechanizmy współpracy administracyjnej i wymiany informacji o VAT, obawiam się jednak, że w praktyce nie są one jeszcze wykorzystywane - mówi ekspertka MDDP.

Głównie w Holandii i Irlandii

Obowiązującą od lipca 2021 r. zasadą jest, że jeśli dany podmiot zarejestruje się w IOSS i sprzedaje towar konsumentom z innego kraju UE, to państwo, w którym dokonano rejestracji, powinno przekazać VAT do kraju zamieszkania albo pobytu konsumenta. W okresie od 1 lipca 2021 r. do 31 marca 2022 r. do Polski trafiło w ten sposób ponad 8,6 mln euro. Prawie połowa z tej kwoty została przekazana przez Holandię, a kolejne 2 mln euro przez Irlandię.
- Widać, że to państwa, które najbardziej korzystają na procedurze IOSS, bo tam najczęściej rejestrują się pozaunijni sprzedawcy - zauważa Magdalena Jaworska.

Bruksela widzi sukces

Przypomnijmy, że Komisja Europejska oceniła funkcjonowanie procedury IOSS jako sukces. Poinformowała, że tylko w drugiej połowie 2021 r. procedura IOSS i związane z nią zmiany przyniosły 2 mld euro unijnym budżetom. Na tę kwotę złożyły się:
  • 1,1 mld euro wpłacone za pomocą punktów IOSS,
  • 700 mln euro pozyskanych dzięki likwidacji zwolnienia z VAT dla towarów o wartości poniżej 22 euro i
  • 270 mln euro, które trafiły do budżetów państw członkowskich dzięki skutecznej walce z zaniżaniem wartości pozaunijnych towarów.
Pisaliśmy o tym szerzej w artykułach „Bruksela zadowolona z efektów pakietu e-commerce” (DGP nr 55/2022) i „Bruksela znów chwali efekty pakietu e-commerce” (DGP nr 103/2022).
KE przekazała również, że do końca 2021 r. w systemie IOSS zarejestrowało się ponad 8 tys. unijnych przedsiębiorców, którzy sprowadzili w drugiej połowie 2021 r. aż 94 proc. spośród wszystkich 500 mln pozaunijnych towarów o wartości do 150 euro odprawionych przez unijnych celników.

Fiskus napotkał problemy

W Polsce Krajowa Administracja Skarbowa napotkała na pewne problemy przy wdrażaniu pakietu e-commerce i procedury IOSS - co przyznała wiceminister Chałupa. Nadal zdarza się, że wartość pozaunijnych przesyłek jest błędna, co utrudnia stosowanie przepisów i prowadzi do nadużyć podatkowych. Ponadto podawane są błędne klasyfikacje taryfowe towaru, zgłaszane są towary objęte sankcjami lub ograniczeniami, brakuje czasem niezbędnych danych, np. numeru rejestracji dla celów VAT w systemie IOSS, co prowadzi do podwójnego opodatkowania.
Nie oznacza to, że takich problemów nie ma w innych państwach UE. Rada Unii Europejskiej zapewniała już, że negatywne skutki podwójnego opodatkowania zostaną wyeliminowane wraz z zakończeniem wdrażania niezbędnych systemów informatycznych. To ma pozwolić na sprawną weryfikację podanego w deklaracji celnej numeru rejestracji w systemie IOSS. Do tego czasu podwójnie opodatkowani importerzy powinni korygować deklaracje, aby odzyskiwać nadpłacone podatki. ©℗
ikona lupy />
Pakiet w e-commerce w liczbach / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe