Spytał o to przedsiębiorca, który prowadząc sklep internetowy, kupił m.in. roczny abonament hostingowy oraz związane z tym usługi. Potem zawiesił biznes. W okresie zawieszenia opłacił kolejny roczny abonament hostingowy. Niektóre dodatkowe usługi niezbędne dla funkcjonowania strony internetowej kupił jako nowe, a nie przedłużone, bo dzięki temu zapłacił mniej za licencję.
W czasie zawieszenia firmy opłacał też reklamy w mediach społecznościowych oraz kupił płatne narzędzia pomagające zachować konkurencyjność rynkową, np. narzędzie umożliwiające negocjowanie cen przez kupujących.