Ulga dla klasy średniej to nowa preferencja, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2022 r. wraz z wejściem w życie podatkowej części Polskiego Ładu, czyli ustawy z 29 października 2021 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2105). Preferencja będzie przysługiwać osobom uzyskującym przychody:
  • ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej lub spółdzielczego stosunku pracy,
  • przedsiębiorcom opodatkowanym na zasadach ogólnych, czyli według skali podatkowej.
Podstawowym warunkiem będzie, aby suma uzyskanych w roku podatkowym przychodów wynosiła co najmniej 68 412 zł i nie przekraczała 133 692 zł. W kwocie przychodów będą uwzględnione również te, do których stosuje się 50-proc. koszty uzyskania przychodu (np. honoraria za przeniesienie praw autorskich do utworu).
Ulga będzie polegała na pomniejszeniu dochodu (będącego podstawą obliczenia podatku) o określoną kwotę, wyliczoną z zastosowaniem jednego z ustawowych wzorów. Pracownikom będzie ją potrącać płatnik, jeżeli tylko miesięczny przychód zatrudnionego będzie się mieścić w granicach od 5701 zł do 11 141 zł (art. 32 ust. 2a ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych; t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1128; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 2105; dalej: ustawa o PIT). Naliczanie ulgi będzie w takiej sytuacji obowiązkiem pracodawcy jako płatnika.
I tu zaczynają się schody, bo, co prawda, ulga oznacza niewątpliwą obniżkę podatku, ale nie ulega również wątpliwości, że wiąże się z nią duży obowiązek i ryzyko po stronie pracodawców. Z kilku powodów.
Duży nakład, korzyść niewielka
Problemem nie powinny być wzory obliczania ulgi, bo po pierwsze w trakcie procesu legislacyjnego zostały one uproszczone, a po drugie wysokość preferencji będzie najprawdopodobniej w wielu firmach wyliczać program kadrowo-płacowy (który w zasadzie jest już dziś standardem, jeśli nie bezpośrednio w zakładzie pracy, to w obsługującym go biurze rachunkowym).
Sama ulga ma do pewnego poziomu dochodów charakter progresywny, a od pewnego poziomu - degresywny. Widać to dokładnie na konkretnych przykładach liczbowych. [tabela] Przy przychodzie miesięcznym 9000 zł jej kwota w ujęciu rocznym to ponad 11 000 zł. Natomiast przy maksymalnym dopuszczalnym przychodzie (11 141 zł miesięcznie) wysokość preferencji maleje do zaledwie 15,52 zł w skali roku (co i tak oznacza ponad czterokrotnie więcej niż planowano pierwotnie w projekcie Polskiego Ładu). Niewiele więcej (23,07 zł rocznie) wyniesie ulga przy minimalnym przychodzie uprawniającym do ulgi (5701 zł miesięcznie).
Tabela. Wysokość ulgi dla klasy średniej (w zł)
Przychód miesięczny Przychód roczny Kwota ulgi (w ujęciu rocznym)
5701 68 412 23,07
9000 108 000 11 123,53
10 000 120 000 5 935,29
11 000 132 000 747,06
11 141 133 692 15,52
Tabelę opracował Daniel Więckowski, doradca podatkowy i partner w LTCA.
O ile więc przy przychodzie 9000 zł miesięcznie trud obliczeń i ryzyko pomyłki są rekompensowane stosunkowo wysoką kwotą ulgi, o tyle przy przychodzie 5701 zł lub 11 141 zł rodzi się pytanie, czy gra jest jeszcze warta świeczki. Innymi słowy, czy ryzyko odpowiedzialności płatnika za pomyłkę w zastosowaniu ulgi nie jest niewspółmiernie duże w stosunku do korzyści, które może uzyskać zatrudniony.
Kilka wypłat w miesiącu
Jeszcze gorzej, gdy w zakładzie pracy jest w miesiącu kilka wypłat, np. wypłacane są: wynagrodzenie zasadnicze, honoraria z tytułu przeniesienia praw autorskich do utworów, prowizja od miesięcznej sprzedaży, nagroda miesiąca. Na problem ten zwracaliśmy już uwagę na łamach DGP, m.in. w artykule „Ulga dla klasy średniej. Jak ją liczyć, gdy wypłat jest wiele” (DGP nr 221/2021). Dotyczy on dwóch sytuacji:
  • gdy pierwsza wypłata w miesiącu nie mieści się jeszcze w przedziale od 5701 zł do 11 141 zł, lecz po z zsumowaniu z kolejną okazuje się, że pracownik powinien mieć jednak w danym miesiącu odliczoną ulgę i to już przy pierwszej wypłacie,
  • gdy przy pierwszej wypłacie pracodawca zastosuje ulgę (ponieważ przychód pracownika mieści się w przedziale od 5701 zł do 11 141 zł), ale wskutek kolejnej wypłaty w tym samym miesiącu okaże się, że pracownik nie ma jednak prawa do ulgi za ten miesiąc.
Szczególnie kłopotliwy może być drugi przypadek, bo wiąże się on z ryzykiem zaniżenia zaliczki na PIT. Polski Ład nie odpowiada na pytanie, jak w takich sytuacjach powinien zachować się pracodawca. Czy przy kolejnej wypłacie w tym samym miesiącu ma potrącić odliczoną już ulgę? Co w sytuacji, gdy nie wystarczy kwoty do takiego potrącenia?
Aktualna pozostaje zasada ogólna zapisana w art. 30 par. 1 i 3 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1540; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 2105), która mówi, że płatnik odpowiada całym swoim majątkiem za niepobrany podatek. Dlatego niewykluczone, że w obliczu tej odpowiedzialności wielu płatników przestawi się na wypłacanie wynagrodzenia z dołu, czyli przesuwanie terminu kolejnej wypłaty na następny miesiąc, by uniknąć zaniżenia wysokości obliczonej już i potrąconej zaliczki na PIT.
Po zakończeniu roku
Ostrożność nakazuje też rozważyć, co stanie się w sytuacji, gdy zatrudniony będzie miał kilku pracodawców i ostatecznie po zakończeniu roku podatkowego okaże się, że przekroczył pułap przychodów (133 692 zł) uprawniający do ulgi dla klasy średniej.
Miesięczny limit wyznaczający obowiązek uwzględniania tej preferencji przez płatnika odnosi się wyłącznie do zarobków otrzymywanych od jednego pracodawcy. Jeżeli w trakcie roku płatników jest więcej, łatwo wyobrazić sobie sytuację, że roczne przychody zatrudnionego przekroczą pułap 133 692 zł. W takim wypadku pracownik będzie musiał przy rozliczeniu rocznym dopłacić podatek. Może się wtedy okazać, że zatrudniony nie będzie miał środków na zwrot potrąconej w trakcie roku ulgi, bo zarobione pieniądze już wyda, a winą za całą tę niekomfortową dla siebie sytuację obarczy płatnika. Mówiąc wprost, będzie miał pretensje do pracodawcy, że ten odliczał mu ulgę, mimo że de facto się ona nie należała.
Ten sam problem pojawi się sytuacji, gdy uprawnienie do korzystania z nowej preferencji przekreśli grudniowa ekstra premia lub nagroda roczna. Może ona sprawić, że zatrudniony, który w trakcie roku miał potrącaną ulgę, nagle, z powodu jednej grudniowej wypłaty, zostanie tej preferencji pozbawiony i będzie musiał zwrócić do budżetu państwa odliczone kwoty. Na problem ten zwracaliśmy uwagę już w sierpniu br. w artykule „Złotówka i po uldze” (DGP nr 152/2021). Nic się w tej materii nie zmieniło.
Wyjście z sytuacji
Ustawodawca przewidział możliwość złożenia przez pracownika wniosku o niepomniejszanie dochodu o kwotę ulgi. Dodany ust. 2b do art. 32 ustawy o PIT mówi, że „jeżeli podatnik złoży sporządzony na piśmie wniosek o niepomniejszanie dochodu o kwotę ulgi dla pracowników na podstawie ust. 2a, płatnik nie pomniejsza dochodu najpóźniej od miesiąca następującego po miesiącu, w którym otrzymał wniosek. Wniosek ten składa się odrębnie dla każdego roku podatkowego”.
Niewykluczone, że wielu pracodawców skorzysta z możliwości, jaką daje ten przepis, i zasugeruje pracownikom złożenie takiego wniosku. Argumentów może mieć aż nadto.
Inne oświadczenia i wnioski pracownicze
Polski Ład przewiduje także inne nowości w deklarowaniu przez pracowników ich woli poza wnioskami o niepomniejszanie dochodu o kwotę ulgi. Od 1 stycznia 2022 r. będą oni mogli złożyć:
• wniosek o pobór zaliczek bez stosowania miesięcznych kosztów uzyskania przychodów, o których mowa w art. 22 ust. 2 pkt 1 ustawy o PIT (art. 32 ust. 1f ustawy o PIT),
• oświadczenie o spełnianiu warunków do zastosowania nowego zwolnienia, o którym mowa w art. 21 ust. 1 pkt 152-154 ustawy o PIT; wówczas płatnik będzie uwzględniał to zwolnienie przy poborze zaliczki na podatek (art. 32 ust. 1g ustawy o PIT).
Oprócz tego pracownicy będą mogli tak jak dotychczas złożyć:
• wniosek o pobór zaliczek bez stosowania zwolnienia na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy o PIT, czyli zwolnienia dla młodych do 26. roku życia (wniosek ten składa się odrębnie dla każdego roku podatkowego - art. 32 ust. 1f ustawy o PIT),
• oświadczenie PIT-2 uprawniające płatnika do pomniejszania miesięcznej zaliczki na podatek o 1/12 kwoty zmniejszającej podatek, czyli od 1 stycznia 2022 r. o 425 zł (art. 32 ust. 3 ustawy o PIT) ‒ oświadczenia nie składa się, jeżeli stan faktyczny wynikający z oświadczenia złożonego w latach poprzednich się nie zmienił.
Nadal też pracownik będzie mógł złożyć oświadczenie, że za dany rok zamierza opodatkować dochody łącznie z małżonkiem, a jego przewidywane za bieżący rok dochody:
• nie przekroczą 120 tys. zł, natomiast małżonek nie uzyskuje żadnych dochodów (wtedy zaliczki za wszystkie miesiące roku będą wynosić 17 proc. dochodu i będą dodatkowo pomniejszane za każdy miesiąc o 425 zł),
• przekroczą 120 tys. zł, ale małżonek nie uzyskuje żadnych dochodów lub jego dochody mieszczą się w niższym przedziale skali podatkowej (wtedy zaliczki za wszystkie miesiące roku wynoszą 17 proc. dochodu).