Chodziło o wspólniczkę spółki jawnej, prowadzącej finansową działalność usługową. Kobieta spierała się z fiskusem o to, do jakiego źródła należy zaliczyć przychody z tytułu wykupu certyfikatów inwestycyjnych (z udziału w funduszach inwestycyjnych zamkniętych) – czy do pozarolniczej działalności gospodarczej, czy do przychodów z kapitałów pieniężnych, o których mowa w art. 17 ust. 1 pkt 2 i pkt 3 ustawy o PIT.
Uważała, że skoro certyfikaty inwestycyjne kupiła, a następnie wykupiła spółka jawna, to przychody z ich wykupu powinny być traktowane jako przychody z działalności gospodarczej. W konsekwencji niesłusznie został potrącony od nich 19-proc. zryczałtowany PIT.