Chodziło o taksówkarza rozliczającego się z podatku dochodowego na podstawie karty podatkowej, a zarazem korzystającego ze zwolnienia podmiotowego z VAT (ze względu na niską wysokość sprzedaży). W 2020 r. mężczyzna rozszerzył działalność o usługi finansowe. W związku z tym stracił prawo do karty podatkowej i zaczął rozliczać podatek dochodowy na zasadach ogólnych.
Wyjaśnił, że będzie kupował od osób poszkodowanych w wypadkach samochodowych przysługujące im wierzytelności o zapłatę odszkodowania od zakładów ubezpieczeń z tytułu szkód (na podstawie cesji). Dodał, że będą to tzw. wierzytelności trudne, a więc odnoszące się do sytuacji, w której poszkodowany dostał już część wypłaty od ubezpieczyciela, ale trwa jeszcze spór o kolejną część odszkodowania. Zwykle wierzyciel pierwotny (osoba poszkodowana w wypadku) nie chce sam egzekwować tej spornej części lub nie wie, jak to zrobić. Taksówkarz zamierzał więc kupować takie wierzytelności na własny rachunek i ryzyko i dalej dochodzić ich od ubezpieczycieli.