Reklama
Firmy dostały więcej czasu na ewentualne rozliczenia podatkowe. To efekt przesunięcia, zaledwie o jeden dzień, decyzji umarzających środki z tarczy. Pierwotnie Polski Fundusz Rozwoju (PFR) miał pierwsze decyzje wydać 31 maja br., co skutkowałoby koniecznością rozliczenia podatkowego od umorzonych kwot do dziś, tj. 21 czerwca. Jak poinformował jednak DGP Bartosz Marczuk, wiceprezes PFR, na prośbę Ministerstwa Finansów pierwsze decyzje zostały wydane dzień później, czyli 1 czerwca.
– Skutek jest taki, że przedsiębiorcy, który je dostali w czerwcu, będą mieli czas na rozliczenie podatkowe do 20 lipca – tłumaczy Bartosz Marczuk.
Potwierdza to również MF w odpowiedzi na pytania DGP.
– Polski Fundusz Rozwoju rozpoczął umarzanie subwencji finansowych od 1 czerwca br. W związku z tym termin na rozliczenie ewentualnego podatku dochodowego od bezzwrotnej pomocy z Tarczy Finansowej upłynie najwcześniej 20 lipca br. – czytamy w odpowiedzi resortu. Dodaje on, że decyzja w sprawie podatku od umorzonej części subwencji z PFR zostanie ogłoszona przed upływem tego terminu, czyli przed 20 lipca.
Przypomnijmy, że z Aktualizacji Programu Konwergencji (APK) wysłanej przez rząd do Komisji Europejskiej pod koniec kwietnia wynikało, że umorzone kwoty z Tarczy Finansowej zostaną zwolnione z podatku. Eksperci wskazywali, że tak samo rząd postąpił z mikropożyczkami – one również zostały umorzone, a następnie zwolnione z podatku.
Do dziś jednak decyzja w resorcie finansów nie zapadła, mimo że na łamach DGP informowaliśmy o możliwych skutkach podatkowych umorzeń już rok temu (DGP nr 92 z 13 maja 2020 r.).
– Czekamy, podobnie jak przedsiębiorcy, na decyzję MF, co z podatkiem – przyznaje również Bartosz Marczuk.
Do piątku decyzje o umorzeniu otrzymało już 134 tys. firm na kwotę ponad 16 mld zł.
Umorzenie jest przychodem
Umorzenie subwencji otrzymanej w ramach Tarczy Finansowej 1.0 będzie dla beneficjentów przychodem. To było jasne już rok temu, gdy tarcza powstała. Potwierdzał to również Polski Fundusz Rozwoju. Wskazywał, że przychód powstanie w momencie umorzenia subwencji finansowej, zgodnie z art. 14 ust. 2 pkt 6 ustawy o PIT oraz art. 12 ust. 1 pkt 3 lit. a ustawy o CIT. Beneficjenci powinni rozpoznać przychód w momencie umorzenia, bo wtedy będzie znana wartość subwencji podlegająca zwrotowi oraz wartość bezzwrotna subwencji, stanowiąca definitywne przysporzenie beneficjenta. Eksperci dodawali, że przychodem podatkowym są bowiem pieniądze, których beneficjent, czyli przedsiębiorca, po upływie 12 miesięcy i rozliczeniu subwencji nie będzie musiał zwracać.
Zasadniczo od przychodu powinien zostać zapłacony podatek – PIT lub CIT. Informacja MF zawarta w APK daje jednak nadzieję firmom, że od tego przychodu nie trzeba będzie płacić podatku, bo zostanie on z PIT i CIT zwolniony.
A co z kosztami?
Problem dotyczy również rozliczenia kosztów uzyskania przychodów. Firmy zaliczały do nich bowiem wydatki sfinansowane pieniędzmi z tarczy 1.0. Przykładowo z otrzymanego wsparcia wypłacały pensje pracownikom, opłacały rachunki czy kupowały materiały niezbędne do prowadzenia biznesu. Jeśli otrzymane środki z pomocy zostaną umorzone, a następnie przychód zostałby – zgodnie z deklaracjami MF – zwolniony z podatku, to trzeba też będzie rozstrzygnąć, co z kosztami uzyskania przychodów, a mianowicie czy zwolnienie powoduje, że trzeba je korygować (wyrzucić wydatki z kosztów).
Eksperci są przekonani, że korekty nie będą potrzebne. Wskazują, że w taki sposób nastąpiło rozliczenie mikropożyczek, które zostały umorzone, a następnie zwolnione z podatku na podstawie art. 15zzd ust. 10 tarczy antykryzysowej (ustawy covidowej). Tu znów kluczowe będzie jednak stanowisko MF.
To już standard
– Podejmowanie decyzji na ostatnią chwilę stało się standardem. Tymczasem informacja zwrotna z MF powinna być jednoznaczna, podjęta zostanie decyzja o zaniechaniu poboru lub podatek będzie trzeba uiszczać – komentuje prof. Adam Mariański, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych oraz partner zarządzający Mariański Group. W tej konkretnej sprawie – dodaje – jest to o tyle istotne, że podatnicy nie zawsze odzyskali pełną płynność finansową, dlatego zapłata podatku może być dużym ciężarem, a rzeczywiste wsparcie będzie odpowiednio mniejsze o zapłacony podatek.
Dariusz Gałązka, biegły rewident i partner w Grant Thornton, dodaje, że jeśli decyzja dotycząca zwolnienia z opodatkowania otrzymanych pieniędzy w ramach Tarczy Finansowej 1.0 w związku z ich umorzeniem nie zapadnie, to na moment umorzenia trzeba będzie ująć ją w przychodach podatkowych i rozliczyć się z fiskusem. Podatnicy musieliby zapłacić zaliczki, co oznaczałoby, że otrzymane wsparcie nie byłoby neutralne podatkowo.
– W komfortowej sytuacji mogliby być jedynie ci podatnicy, którzy opłacają podatek w trakcie roku w formie uproszczonej lub kwartalnie (zakładając, że decyzja o zwolnieniu wartości umorzonej subwencji z opodatkowania weszłaby do systemu prawnego w czerwcu) – mówi Dariusz Gałązka.
Dylematy firm
Również Wojciech Kaptur, doradca podatkowy i radca prawny w kancelarii PragmatIQ, przyznaje, że jeśli do 20 lipca sprawa nie zostanie rozwiązana, podatnicy staną przed dylematem, czy rozpoznawać dochód w związku z umorzeniami. A chodzi często o niemałe kwoty. – W takiej niepewnej sytuacji przed upływem terminu płatności zaliczki na podatek warto wystąpić do fiskusa z wnioskiem o odroczenie terminu płatności zaliczki lub rozłożenie go na raty – radzi Paweł Malewski, starszy konsultant podatkowy w Kancelarii PragmatIQ. Przypomina on również, że w okresie obowiązywania stanów epidemii lub zagrożenia epidemicznego uzyskanie takiej ulgi jest zwolnione z opłaty prolongacyjnej. – Należy jednak mieć na uwadze, że urząd skarbowy może jej nie przyznać (ulga jest uznaniowa), a także to, że odroczenie zapłaty podatku podlega przepisom o pomocy publicznej – zwraca uwagę Wojciech Kaptur.
Umorzenia w ramach Tarczy Finansowej PRF 1.0