Taki będzie efekt zmian wynikających z ustawy z 30 marca 2021 r. o zmianie ustawy – Prawo celne oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 802; dalej: nowelizacja), która wejdzie w życie 1 czerwca. Jak mówi Magdalena Rzeczkowska, wiceminister finansów i szefowa Krajowej Administracji Skarbowej, ustawa ta wprowadza wiele rozwiązań ułatwiających prowadzenie działalności gospodarczej związanej z przywozem towarów. Chodzi o import, a więc towary sprowadzane spoza UE (np. z Chin, USA czy Wielkiej Brytanii). – Zaproponowane przez nas rozwiązania spotkały się z aprobatą środowisk gospodarczych zaangażowanych w obrót towarowy z zagranicą – podkreśla szefowa KAS. Nowelizacja ma bowiem usprawnić wydawanie decyzji dotyczących należności celnych, podatkowych i opłat związanych z importem towarów. – Naszym celem jest również odformalizowanie procedur w sprawach celnych – dodaje Magdalena Rzeczkowska.
Nie tylko resort, lecz również eksperci pozytywnie oceniają wprowadzone zmiany. Zdaniem Szymona Parulskiego, doradcy podatkowego i wspólnika w Parulski i Wspólnicy, odejście od dualizmu postępowania celnego i podatkowego to najważniejsza zmiana w nowelizacji.
Jedna decyzja zamiast kilku
Reklama
Przypomnijmy, że do końca maja w przypadku importu towarów naczelnik urzędu celno-skarbowego prowadzi dwa odrębne postępowania i wydaje odrębnie co najmniej dwie decyzje: w sprawie należności celnych oraz podatkowych (VAT, akcyza). Przy czym ta pierwsza jest wydawana na podstawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z 9 października 2013 r. ustanawiającego unijny kodeks celny (Dz.Urz. UE z 2013 r. L 269, s. 1; ost.zm. Dz.Urz. UE z 2019 r. L 111, s. 54) oraz ustawy z 19 marca 2004 r. – Prawo celne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1382; dalej: prawo celne), a druga na podstawie ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1325; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 802; dalej: ordynacja podatkowa) oraz ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 802). – Decyzja w sprawie należności podatkowych, w tym VAT, wydawana jest dopiero po wydaniu decyzji w sprawie należności celnych, bo kwota podatku z tytułu importu towarów jest uzależniona od wartości celnej towarów (określanej na moment importu towarów) oraz wysokości należności celnych – wyjaśnia Marcela Mrowiec, doradca podatkowy w EY.
W przypadku importu paliw organy wydają obecnie też decyzje, w których określają wysokość opłaty emisyjnej (płacą ją firmy wprowadzające paliwa na rynek polski) i paliwowej (wnoszonej przez producentów paliw silnikowych).

Reklama
Nowelizacja przewiduje natomiast, że do postępowania w sprawie określenia należności podatkowych oraz należności celnych, a także opłat, będą miały zastosowanie co do zasady przepisy prawa celnego, a w zakresie określenia należnego podatku również wybrane przepisy ordynacji podatkowej. Dzięki temu naczelnik urzędu celno-skarbowego będzie prowadził jedno postępowanie w sprawie związanej z importem towarów. Będzie więc wydawał jedną decyzję w zakresie należności celnych i podatkowych.
Będzie prościej
– Prowadzenie jednego postępowania powinno usprawnić proces wydawania decyzji. Obecnie podwójnie, niejako sztucznie, analizowana jest ta sama transakcja – stwierdza Marcela Mrowiec. A Szymon Parulski dodaje, że od czerwca organ celny w jednej decyzji będzie określał nie tylko cło i VAT, ale również (choć w węższym zakresie) akcyzę i należne opłaty z tytułu importu towarów. – Zmiana ta uprości i ułatwi życie importerom. Dobrze więc, że Ministerstwo Finansów widzi potrzebę ciągłego doskonalenia, a tak naprawdę uelastyczniania krajowych przepisów prawa celnego – komentuje Parulski.
Marcela Mrowiec zwraca również uwagę, że po zmianach łatwiej będzie odwołać się od decyzji naczelnika. Dziś, jeśli podatnik nie zgadzał się z decyzją dotyczącą VAT, musiał najpierw odwołać się od decyzji celnej. W tym czasie mogła uprawomocnić się decyzja podatkowa, przez co importer musiał zapłacić np. VAT, a dopiero potem walczyć z fiskusem o odzyskanie podatku.
– Miejmy nadzieję, że sprawdzą się zapowiedzi resortu, że zmiany pozwolą na szybszą i sprawniejszą obsługę celną importerów – dodaje Mrowiec. Przy czym eksperci nie mają jednak wątpliwości, że na zmianie najbardziej skorzysta fiskus. Ograniczy ona bowiem koszty organów, a urzędnicy będą mieli też mniej pracy.
Inne drobne usprawnienia
– Nowelizacja wprowadza też wiele punktowych rozwiązań usprawniających prowadzenie postępowań oraz innych czynności technicznych związanych ze stosowaniem unijnego prawa celnego oraz krajowych przepisów podatkowych – zauważa Szymon Parulski.
I tak nowe przepisy ujednolicą tryb prowadzenia kontroli celno-skarbowych dotyczących przestrzegania przepisów prawa celnego i prawa podatkowego w związku z importem towarów. Obecnie bowiem kontrola celno-skarbowa dotycząca przepisów prawa celnego kończy się protokołem. W drugim kroku organ wszczyna postępowanie podatkowe i wydaje decyzję wymiarową w akcyzie i VAT. W zależności od tego, w jakim zakresie naczelnik urzędu celno-skarbowego prowadzi kontrolę (w zakresie tylko należności przywozowych czy też w zakresie zbadania okresu rozliczeniowego), może ona kończyć się albo wydaniem protokołu albo wynikiem kontroli.
Skoro po zmianach ma być jedno postępowanie, to zgodnie z nowelizacją kontrole będą kończyły się protokołem. Z kolei w przypadku gdy kontrola będzie obejmowała rozliczenie podatku za cały okres, ma się ona kończyć wynikiem kontroli, a następnie przekształcić się w postępowanie podatkowe. Dodajmy, że nowelizacja przewiduje także zmiany w procedurze wpisu do wykazu gwarantów uprawnionych do udzielania gwarancji składanych jako zabezpieczenie pokrycia kwot wynikających z długów celnych. Wykaz ten będzie prowadził szef Krajowej Administracji Skarbowej. Będzie on również decydował o wpisie do tego rejestru.
Zmodyfikowane zostaną też zasady dotyczące wpisu na listę agentów celnych – dzięki czemu zostanie skrócony czas oczekiwania na taki wpis.
Potrzebne kolejne kroki
Zdaniem Szymona Parulskiego działania upraszczające należy podjąć również na poziomie stosowania przez polskie organy unijnych przepisów celnych. – Tutaj jest do zrobienia o wiele więcej, ponieważ znaczna cześć funkcjonariuszy celnych nadal nie widzi, iż unijne prawo celne daje im o wiele większą swobodę decyzyjną niż krajowe przepisy – mówi ekspert. Wskazuje, że z tej swobody obecnie korzystają organy celne innych państw UE. Dobitnym tego przykładem – tłumaczy Parulski – było to, że na początku pandemii jedynie polskie organy celne nie akceptowały świadectw pochodzenia wystawianych elektronicznie np. w Indonezji. Organy z innych krajów były bardziej elastyczne.
– Polskie przepisy nie sprzyjają też przyciąganiu jak największej ilości inwestycji do Polski – uważa Szymon Parulski. Chodzi o to, że sprawność wydania decyzji dotyczących procedur celnych jest o wiele mniejsza niż w innych krajach, a ilość pracy, jaką musi wykonać potencjalny inwestor, jest bardzo duża. – Jeżeli połączymy to z profiskalnym podejściem większości organów celnych, a zwłaszcza rozstrzyganiem wszystkich wątpliwości na niekorzyść importerów, to należy się zastanowić, czy same zmiany przepisów krajowych wystarczą – komentuje ekspert.
Opłata paliwowa
Ponadto nowelizacja wprowadza zmiany dostosowujące przepisy o opłacie paliwowej do ustawy z 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 722; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 802). Podatnicy będą mogli się ubiegać o zwrot opłaty paliwowej na zasadach przewidzianych dla zwrotu podatku akcyzowego, co powinno ułatwić prowadzenie działalności. Ponadto w przypadku importu paliw silnikowych informacje o opłacie emisyjnej będzie przyjmował naczelnik urzędu celno-skarbowego; obecnie składać się je do naczelnika urzędu skarbowego.
– Większość z tych zmian będzie miała wąskie zastosowanie – ocenia Szymon Parulski. Zdaniem eksperta nie wymagają one specjalnych przygotowań po stronie importerów i podatników.
PESEL także dla cudzoziemców
Nowelizacja zmiani także ustawę z 13 października 1995 r. o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 170). Dzięki nowym przepisom będzie można nadawać numery PESEL cudzoziemcom nieprowadzącym działalności gospodarczej lub niebędącym zarejestrowanymi podatnikami VAT, którzy nie posiadają zameldowania na terytorium Polski. Ma to ułatwić identyfikację podatkową takich osób. Podatnicy, których identyfikatorem po zmianie przepisów będzie PESEL, a którzy do dnia wejścia w życie nowelizacji posługiwali się NIP, będą mieli 30 dni na zmianę NIP na PESEL. Jest to istotne także dla płatników zatrudniających cudzoziemców. Już od czerwca płatnicy nie będą więc mogli składać informacji z błędnymi identyfikatorami podatkowymi podatnika (w szczególności chodzi o posługiwanie się szeregiem tych samych cyfr, w tym jedynek i dziewiątek).