Czas pandemii koronawirusa nie zatrzymał ustawodawcy. Wręcz przeciwnie. Kolejne tarcze antykryzysowe wprowadzały zmiany również w podatkach. Zwykle korzystne, choć część z nich powodowała wątpliwości. Poza tym weszły w życie nowe przepisy o JPK_VAT. Od 1 stycznia zaczną obowiązywać istotne zmiany w PIT i CIT. Większość – jak wskazują eksperci – jest niekorzystna dla podatników. Wchodzą też zmiany w VAT, z czego część jest korzystna. W 2021 r. możemy się spodziewać kolejnych zmian zarówno w VAT, podatkach dochodowych, jak i w procedurach.
Wspólnie z ekspertami przygotowaliśmy zestawienie najlepszych i najgorszych zmian z punktu widzenia podatników. Uwzględniliśmy w nim przepisy, które zostały uchwalone w 2020 r., niezależnie od tego, czy weszły w życie w bieżącym roku, czy też zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. albo wejdą w życie w trakcie roku. Typując hit, eksperci kierowali się tym, czy rozwiązanie pozytywnie wpłynęło lub wpłynie na prowadzenie działalności gospodarczej oraz czy jest ono korzystne dla podatników. Typując zaś bubel, brali pod uwagę to, czy dany przepis utrudni życie firmom i osobom fizycznym oraz czy jest niejasny i może rodzić spory z fiskusem. Jak co roku, niestety, najmniej kłopotów sprawiło wskazanie bubli.

Hity

Podniesienie z 1,2 do 2 mln euro limitu pozwalającego korzystać z 9-proc. stawki CIT
Dr Wojciech Sztuba, partner zarządzający TPA Poland, prezes zarządu IFA Polska
Dotychczasowy limit 1,2 mln euro podniesiono do 2 mln euro, co bez wątpienia istotnie poszerzy zbiór małych podatników uprawnionych do korzystania z prostszych zasad rozliczeniowych i niższego efektywnego opodatkowania. Mały podatnik może bowiem korzystać z nominalnej stawki CIT w wysokości 9 proc. zamiast 19 proc. Choć zmiana ta ma charakter kompensujący wobec norm gwałtownie zwiększających efektywne opodatkowanie spółek komandytowych i części spółek jawnych, jest sama w sobie autonomiczna i będzie wymierną korzyścią dla wielu przedsiębiorców. Przypuszczalnie doprowadzi też do zmiany formy prawnej przez wiele firm średniej wielkości – ze spółek osobowych do spółki z o.o. Należałoby jednak oczekiwać wyeliminowania niezrozumiałej komplikacji podwójnego testu statusu małego podatnika, który w roku rozliczeniowym nie będzie mógł przekroczyć 2 mln euro przychodów netto, ale za rok poprzedzający będzie musiał się także wykazać przychodami niższymi niż 2 mln euro, tyle że brutto – czyli razem z VAT (a zatem netto niższymi niż 2 mln euro). Jeżeli u małych podatników ma być prosto i przejrzyście, to kombinacje z netto i brutto czy w ogóle sens podwójnego testowania powinny zostać zrewidowane.
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano, doradca podatkowy, partner w Advicero Nexia
Dzięki podwyższeniu limitu do 2 mln euro z niższej stawki CIT skorzysta znaczna liczba mniejszych przedsiębiorstw, co pozwoli im na istotne obniżenie kosztów podatkowych. Ponadto 9-proc. stawka CIT jest przyjemnym zaskoczeniem dla inwestorów zagranicznych, planujących wejście do Polski. Na ogół nie spodziewają się tak niskiego opodatkowania na początku prowadzenia przez nich działalności, co tym bardziej może skłonić nowych inwestorów do wyboru naszego kraju jako miejsca na rozwój biznesu.
Konrad Turzyński, doradca podatkowy i partner w KNDP
Zwiększenie limitu CIT dla stawki 9 proc. do 2 mln euro to korzystna zmiana. Niestety pomimo sugestii zgłaszanych w toku prac legislacyjnych wciąż nie ujednolicono sposobu obliczania dwóch limitów, które podatnik musi spełnić by wejść w tę stawkę (mały podatnik i limit przychodów z art. 19 ustawy o CIT). Niepotrzebnie powoduje to konsternację, gdy okazuje się że taki sam limit kwotowy raz jest liczony od kwoty brutto, raz netto, raz od przychodów ze sprzedaży, raz od przychodów w ogóle. Poza wszystkim oczywiście absolutnie bez sensu jest to, że limit ten jest limitem przychodowym a nie dochodowym, co więcej liczonym w części od kwoty brutto (z VAT). Można tylko ubolewać, że ustawodawca z uporem godnym lepszej sprawy dąży do prostego podniesienia limitu, zamiast rzetelnie i całościowo poprawić przepisy.
Preferencja podatkowa dla darczyńców przekazujących darowizny na rzecz szpitali w związku z walką z COVID-19
Paweł Tomczykowski, partner zarządzający Kancelarią Ożóg Tomczykowski
Sprawnie i szybko opracowany model preferencji podatkowych dla darczyńców przekazujących darowizny na rzecz szpitali w związku z walką z COVID-19 to korzystna zmiana. Podejście było systemowe – korzyści pojawiły się w podatkach dochodowych i VAT. Bez wątpienia były one dla wielu przedsiębiorców istotnym elementem przy podejmowaniu decyzji o zakresie udzielanej pomocy niedofinansowanym placówkom.
Wprowadzenie programu współdziałania
dr Wojciech Sztuba
Ciekawym pomysłem legislacyjnym jest wprowadzenie do ordynacji podatkowej – z mocą od 1 lipca 2020 r. – przepisów dotyczących programu współdziałania. O tym, czy i jak te przepisy zadziałają, przekonamy się jednak z opóźnieniem. Niemniej współdziałanie tworzy nowe możliwości zarządzania ryzykiem podatkowym i funkcją podatkową (tax compliance) przez duże przedsiębiorstwa w zamian za pogłębioną transparentność i ścisłą współpracę z Krajową Administracją Skarbową. Program współdziałania – mimo niekiedy absurdalnie obszernych wymogów w zakresie raportowania składających się na konieczność stworzenia ram wewnętrznego nadzoru podatkowego – może być atrakcyjną formą administrowania obszarem podatkowym dla największych firm oraz osób nimi zarządzających. Oprócz korzyści ze „współdziałania” narzędzie to stwarza także możliwości istotnego ograniczenia ryzyka odpowiedzialności karnej skarbowej dla członków organów statutowych spółek.
Zmiany w zakresie rozliczeń VAT dla sprzedaży wysyłkowej
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano
Co prawda regulacje te nie zostały jeszcze wprowadzone, ale możemy się ich spodziewać w najbliższych miesiącach. Muszą być wdrożone, bo wynikają z przepisów unijnych. Spowodują znaczne uproszczenie w rozliczeniach sprzedaży transgranicznej, co ma istotne znaczenie dla przedsiębiorców działających w transgranicznym e-commerce.
Estoński CIT
Prof. Adam Mariański, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych, partner zarządzający w Mariański Group
Wymaga znaczących uproszczeń, ale jest krokiem w dobrym kierunku, mającym na celu wsparcie inwestycji.
Podwyższenie kwoty prezentów małej wartości w VAT
Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy i partner w KNDP
Tak naprawdę jest to urealnienie wartości, która była niezmienna od 2004 r.
Możliwość wykazywania w JPK faktur wystawianych do paragonów za okres ich wystawienia
Andrzej Nikończyk
Pozwala to uniknąć korekt JPK za zeszłe okresy, w których wykazano sprzedaż paragonową, gdy faktura jest wystawiana później niż w momencie sprzedaży.©℗

Buble

Opodatkowanie spółek komandytowych (i części jawnych) CIT
Paweł Tomczykowski, partner zarządzający Kancelarią Ożóg Tomczykowski
Zwycięzca jest bezapelacyjny – opodatkowanie spółek komandytowych CIT. Potwierdza to prawdę, że w Polsce jest jedna grupa, która stale ma dociskaną śrubę – to polscy przedsiębiorcy. Należy przy tym z całą mocą podkreślić, że jednym jest rzucenie kolejnej kłody pod nogi rodzimego biznesu, a drugim – abstrakcyjne i wynalezione na potrzebę chwili uzasadnienie wprowadzanych zmian.
Prof. Adam Mariański
Uzasadnienie projektu nowelizacji ustawy, która wprowadza opodatkowanie spółek komandytowych i jawnych, jest niezgodne z rzeczywistością. Celem nie jest walka z unikaniem opodatkowania, a wyłącznie zwiększenie obciążeń podatkowych. Dodatkowo odczują to wyłącznie właściciele polskich firm rodzinnych. Dla wspólników zagranicznych obciążenia pozostaną bez zmian.
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano
Zmiana wprowadzona bez vacatio legis, prowadząca niestety do wyeliminowania spółek komandytowych z obrotu prawnego. Przedsiębiorcy nie mają już praktycznie żadnych powodów, żeby wybierać taką właśnie formę prowadzenia działalności. Tak jak na spółkach komandytowych wyrósł słynny niemiecki „Mittelstand”, będący filarem niemieckiej gospodarki (czemu sprzyja m.in. korzystne opodatkowanie spółek komandytowych w Niemczech), tak w Polsce na zmianie opodatkowania najbardziej ucierpią polscy przedsiębiorcy (polskie osoby fizyczne), którzy albo zdecydują się na wejście w rolę komplementariusza (co przeczy sensowi wyboru spółki komandytowej do prowadzenia działalności), albo zapłacą podatek dochodowy – na poziomie spółki i wspólników.
Estoński CIT
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano, doradca podatkowy, partner w Advicero Nexia
Chciałoby się rozważać to rozwiązanie wyłącznie w kategorii hitów podatkowych, natomiast ewolucja tego pomysłu – od pierwszej idei do wdrożenia – spowodowała jego przesuniecie do kategorii bubli. Wejście w system ryczałtowego CIT wiąże się z licznymi obostrzeniami, a niespełnienie wymogów w trakcie korzystania z tego rozwiązania spowoduje kolejne restrykcje. Dodatkowo nie zachęcają projektowane objaśnienia do podatku ryczałtowego – z uwagi na ich objętość i na swobodę interpretacyjną co do zapisów ustawy. Prawdopodobnie popularność tego rozwiązania będzie równie duża jak podatkowych grup kapitałowych.
Dr Wojciech Sztuba
Estoński CIT od wielu miesięcy zapowiadano jako prosty, proinwestycyjny i atrakcyjny model opodatkowania dochodu małych i średnich przedsiębiorstw. Jakkolwiek ostateczny kształt uchwalonych przepisów istotnie zawiera kilka ciekawych założeń, m.in. podstawową ideę odroczenia opodatkowania dochodu do momentu wypłaty zysku lub pokrycia straty, to analiza całości regulacji nasuwa znacznie mniej entuzjastyczne wnioski. Odnosi się wrażenie fasadowości estońskiego CIT, który swoim propagandowym wydźwiękiem w istocie maskuje wiele innych rozwiązań, które gwałtownie zwiększają efektywne opodatkowanie przedsiębiorców i ryzyko podatkowe prowadzenia biznesu (m.in. objęcie CIT spółek komandytowych). Dzieje się tak m.in. dlatego, że kryteria wejścia do tego modelu opodatkowania i utrzymania związanych z nim uprawnień są w wielu przypadkach zaporowe lub silnie zawężające. Z estońskiego CIT nie skorzystają nie tylko podmioty z przychodami powyżej 100 mln zł, co wydaje się progiem sensownym. Jednak nie będzie on dostępny także dla znacznie mniejszych podmiotów, ponieważ wyłączeniu podlegają spółki komandytowe, spółki z udziałowcami innymi niż osoby fizyczne, spółki mające udziały w innych spółkach, spółki inwestujące zbyt mało i wreszcie spółki nowo powstałe lub przekształcane przez pierwsze dwa lata od powstania/przekształcenia. Być może chodzi o to, żeby w praktyce mało kto skorzystał z dobrodziejstwa nowych przepisów.
Prof. Adam Mariański
Brak możliwości stosowania podatku estońskiego przez spółki komandytowe oraz komandytowo-akcyjne to wyraźny przejaw niechęci ustawodawcy do tych form prowadzenia biznesu. Są to rozwiązania niekonstytucyjne.
Konrad Turzyński, doradca podatkowy i partner w KNDP
W miejsce prostej regulacji stworzono potworka legislacyjnego, którego nie da się realnie obsłużyć i ocenić korzyści z wejścia w niego bez sztabu doradców. Co więcej kompletnie pomijane są aspekty negatywne (podatek na wejściu) przy wyolbrzymianiu efektu pozytywnego (odroczenie opodatkowania), co może spowodować, że wielu przedsiębiorców nieświadomie skorzysta z preferencji, która akurat dla nich nie będzie dawać oczekiwanych korzyści, a być może nawet spowoduje straty podatkowe. Rozwiązanie to będzie oczywiście pozytywne dla części przedsiębiorców, ale trzeba do niego podchodzić z dużą uwagą i ostrożnością.
Ograniczenie ulgi abolicyjnej
Prof. Adam Mariański
Zamiast zachęcać do powrotu Polaków pracujących za granicą, ustawodawca wywiera presję fiskalną na zmianę rezydencji, czyli przeprowadzkę do państwa korzystniej opodatkowującego dochody z pracy najemnej (np. wyższa kwota wolna).
Paragony z NIP do 450 zł jako faktury uproszczone i brak możliwości wystawiania do nich zwykłych faktur
Andrzej Nikończyk
Jest to problem w zakresie ewidencjonowania takich paragonów jako faktur. Problem będzie tym większy, gdy skończą się okresy przejściowe i trzeba będzie wykazywać te paragony jako faktury w JPK (obecnie 1 stycznia 2021 r. – w planach legislacyjnych odroczenie do 1 lipca 2021 r.).
MDR – obowiązek ponownego raportowania
Dr Wojciech Sztuba
Przepisy ordynacji podatkowej implementujące dyrektywę DAC6 Rady UE w zakresie raportowania schematów podatkowych (MDR) były wielokrotnie stawiane za wzór złej legislacji. Wprowadzone zostały pod koniec 2018 r. z pośpiechem nienotowanym w żadnym z pozostałych państw członkowskich i w formie daleko wychodzącej poza zakres regulacyjny DAC6. Ponadto uzbrojono je w najdotkliwsze na tle całej UE sankcje administracyjne i karne. Słusznych zarzutów pod adresem regulacji MDR podnoszono sporo i z różnych perspektyw. Rok 2020 przydał tej krytyce kilka twardych argumentów. Na skutek niedostosowania do struktur logicznych opracowanych przez Komisję Europejską naszego modelu elektronicznego raportowania schematów transgranicznych, wszystkie schematy tego rodzaju zgłoszone od początku obowiązywania przepisów okazały się wadliwe. Resort finansów zdecydował się przerzucić problem na podatników i promotorów, nakazując im ponowne raportowanie tych samych schematów do końca 2020 r. z użyciem poprawionego formularza. Podobna sytuacja wystąpiła w związku z faktem, że w polskim modelu MDR autor regulacji postanowił rozdzielić funkcje pośrednika (intermediary) na dwie – promotora i wspomagającego – po czym zapomniał uregulować w sposób kompletny obowiązki wspomagającego. W efekcie w maju 2020 r. nałożono na wspomagających spóźniony obowiązek zaraportowania wstecznego schematów podatkowych od czerwca 2018 r. Te nowe okoliczności, które wystąpiły w mijającym roku, nie zmieniają pierwotnej oceny jakości polskiego pakietu MDR, która już wcześniej była niska. Pokazują jednak, że polski ustawodawca popełnił w tym projekcie skandalicznie dużo błędów, a ich konsekwencjami w całości obciążył podatników i ich doradców.
Opodatkowanie likwidacji spółek, które wydają majątek w naturze
Konrad Turzyński
Regulacja wymuszająca na likwidowanej spółce opodatkowanie własnego majątku – obok opodatkowania wspólników otrzymujących ten majątek – spowoduje duże trudności z zamykaniem takich projektów, które nie mają wartości dla nikogo innego poza wspólnikami.
Dodatkowe regulacje dla spółek nieruchomościowych
Konrad Turzyński
Wprowadzenie dodatkowych obowiązków sprawozdawczych dla spółek nieruchomościowych, obowiązków spółki pełnienia roli płatnika przez taką spółkę, ujawnianie ich informacji podatkowych są kolejnym przejawem stygmatyzacji tego sektora przez ustawodawcę. Jest to również przerzucenie skutków braku skuteczności skarbówki na podatników poprzez dołożenie im obowiązków. Dodatkowo regulacje ewidentnie są pisane na kolanie i będą powodować masę trudności w praktyce (dotyczy to np. definicji spółki nieruchomościowej, roli płatnika).
Kolejne odroczenie podatku u źródła (WHT)
Dr Wojciech Sztuba
Podatek u źródła do 2018 r. spokojnie funkcjonował w Polsce na zasadach bardzo podobnych do obowiązujących w większości państw, z którymi łączą Polskę porozumienia dwustronne oparte na modelowej konwencji OECD w sprawie unikania podwójnego opodatkowania. Z początkiem 2019 r. weszły jednak w życie przepisy zaostrzające model poboru podatku u źródła (WHT), poprzez wprowadzenie mechanizmu pay-and-refund oraz ostrzejszych wymogów kontroli rzeczywistego właściciela (beneficial owner). Następnie – na skutek wywołanych tym praktycznych problemów, których najwyraźniej nikt z autorów regulacji wcześniej nie przewidział – podjęto prace nad jej złagodzeniem, a w międzyczasie za pomocą rozporządzeń minister finansów czterokrotnie (jak dotąd) odraczał wejście w życie mechanizmu zwrotowego. Warto przypomnieć, że chodzi tu o dotkliwy dla całej rzeszy podatników i płatników reżim poboru podatku według stawki krajowej (np. 20 proc.), a następnie jego częściowego lub całkowitego zwrotu w trybie postępowania zwrotowego opartego o niższe stawki lub zwolnienia wynikające z szczegółowych przepisów lub umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jako że z początkiem 2021 r. nie dokona się nowelizacja ustawy o CIT łagodząca przepisy o WHT, należy spodziewać się kolejnego, już piątego rozporządzenia odraczającego.
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano
Zmiany w opodatkowaniu u źródła są konsekwentnie, co pół roku, odraczane (w zakresie obowiązkowego mechanizmu poboru i zwrotu, w odniesieniu do płatności powyżej 2 mln zł). Najsłabszym elementem zmienionych regulacji jest kwestia opodatkowania wypłat dywidendy. Tak jak przepisy krajowe, będące implementacją regulacji dyrektywy o spółkach dominujących i spółkach zależnych, nie nakładają obowiązku wypłaty do rzeczywistego właściciela celem skorzystania ze zwolnienia z opodatkowania u źródła, tak procedura dotycząca obowiązkowego poboru i zwrotu pośrednio taki wymóg wprowadziła. Przy czym pozostaje niewiadomą, jak co do wypłat dywidendy taką procedurę interpretować. Wątpliwości mają również dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej i sądy administracyjne, które wydają sprzeczne rozstrzygnięcia.
Wypadkiem przy pracy jest też definicja rzeczywistego właściciela, która błędnie zawęża zbiór podmiotów, które mogą skorzystać ze zwolnień lub niższych stawek podatku u źródła. Wprowadzono wymóg należytej staranności przy ocenie odbiorcy, ale nie wskazano, jakie konkretnie aspekty należy weryfikować. Podatnicy poszukują gorączkowo jakichkolwiek wskazówek w objaśnieniach podatkowych, które od półtora roku pozostają na etapie projektu. Ministerstwo Finansów od miesięcy deklaruje prace nad zmianami tych regulacji, ale niestety termin ich zakończenia jest wciąż przesuwany.
Zasady oznaczania GTU w nowym JPK_VAT
Andrzej Nikończyk
Problem z GTU wynika z niedookreśloności towarów i usług, które powinny być oznaczane konkretnym kodem, co powoduje liczne wątpliwości w tym zakresie. Nie da się ustalić w sposób pewny zakresu objętego danym kodem GTU, w szczególności tych, które nie zawierają odesłań do klasyfikacji statystycznych. Chodzi np. o usługi doradcze (kod GTU_12). Podobny problem jest z symbolem „TP”. Odwołuje się on do bardzo szerokiego kręgu podmiotów powiązanych, którego często nie da się ustalić i wymaga zbierania informacji prywatnych od członków rodzin osób zarządzających lub właścicieli. Kłopot w tym, że nie ma podstaw prawnych do żądania takich informacji. Kuriozum w tym zakresie jest inne traktowanie JST, gdzie wskazuje się, że ich to nie dotyczy ze względu na trudności techniczno-organizacyjne, mimo że gmina ma w tym zakresie znacząco większe możliwości niż inni podatnicy (choćby dysponuje pełnym dostępem do systemów PESEL i CEIDG).
Nowe zasady korygowania faktur sprzedażowych
Andrzej Nikończyk
Zlikwidowane zostanie potwierdzenie odbioru faktury korygującej. Nowe zasady korygowania nie tylko wymagają dokonania i udokumentowania uzgodnień w zakresie warunków udzielanego rabatu, lecz i dokumentowania ich spełnienia. Należy mieć na uwadze, że sama umowa może być zawarta i zmieniona ustnie, ale skorygowanie faktury zgodnie ze zmienioną umową wymaga sporządzenia dodatkowej dokumentacji. Zmiany te zamiast upraszczać sytuację, znacząco zwiększą nakład pracy przy korygowaniu faktury w wielu sytuacjach.
Obowiązkowe publikowanie informacji o strategii podatkowej
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano
Informacja o strategii podatkowej ma być publikowana w terminie 12 miesięcy po zakończeniu roku podatkowego. Chociaż prawo – nakładające nowe obowiązki na podatników – nie powinno działać wstecz, MF ogłosiło na stronach internetowych, że pierwsza publikacja jest oczekiwana już na koniec 2021 r. Trudno publikować informacje o strategii, która nie istnieje – zgodnie z regulacjami pierwsze strategie podatkowe podatnicy zaczną tworzyć za rok 2021. Sam pomysł obowiązkowej publikacji takich informacji jest dyskusyjny – w znacznej części są to dane poufne i inne podmioty, szczególnie konkurencyjne przedsiębiorstwa, nie powinny mieć do nich dostępu.
Wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej od 1 stycznia 2021 r.
Katarzyna Klimkiewicz-Deplano
Ustawa została uchwalona w 2016 r., ale była zawieszona z uwagi na toczące się przed KE procedury związane z zatwierdzeniem tej nowej daniny. MF chce, aby podatek wszedł od 1 stycznia 2021. Ma objąć podatników prowadzących sprzedaż detaliczną w placówkach stacjonarnych. Trudno o gorszy wybór momentu wprowadzenia tego obciążenia – branża handlowa jest jedną z najbardziej dotkniętych kryzysem związanym z pandemią, poważne trudności finansowe ma już od marca 2020 r., a to nowe obciążenie to kolejna kłoda rzucana jej pod nogi.