Matka i ojciec, którym przysługuje władza rodzicielska, mogą dowolnie ustalić, jak się dzielą ulgą prorodzinną. Jeśli tego nie zrobią, każde z nich ma prawo do jej połowy.
Skarżącym był ojciec dziecka, który rozwiódł się z żoną. Sąd okręgowy w wyroku rozwodowym powierzył obu rodzicom wychowywanie potomka. Z kolei sąd rejonowy zatwierdził ugodę w sprawie kontaktów ojca z dzieckiem. Zgodnie z nią może ono z nim przebywać: dwa dni w tygodniu (wtorek i czwartek) w określonych godzinach, w co drugi weekend od piątku od 15.30 do poniedziałku do 7.45, całe święta Bożego Narodzenia i Wielkanocne naprzemiennie z matką dziecka, jeden tydzień ferii zimowych, połowę lipca i połowę sierpnia każdego roku. Skarżący w 2012 r. realizował kontakty z dzieckiem zgodnie z ugodą. Nie ustalił jednak z matką dziecka proporcji odliczenia ulgi na dziecko w PIT. Wystąpił o interpretację podatkową, by ustalić, czy i w jakiej części przysługuje mu ta preferencja. Sam był zdania, że skoro nie porozumiał się z byłą żoną, to ma prawo do odliczenia 50 proc. ulgi na dziecko.
Minister finansów w interpretacji wskazał, że zgodnie z art. 27f ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 361 z późn.zm.) podatnik ma prawo do odliczenia kwoty ustalonej z byłą małżonką, z tym że nie może ona łącznie – u matki i ojca – przekroczyć rocznego limitu ulgi, który wynosi 1112,04 zł. Stwierdził jednak, że jeśli nie uda im się porozumieć, to nie oznacza to, iż oboje mają prawo do skorzystania z ulgi w częściach równych. Minister nie sprecyzował, co ma w takiej sytuacji zrobić podatnik.