Spory, które rozstrzyga niezawisły organ, dają ostatnią szansę na potwierdzenie naszych racji i są gwarancją sprawiedliwego postępowania. Tylko co z tego, gdy nawet wygrana sprawa przed sądem trafia z powrotem do fiskusa, który może przeciągać wykonanie prawomocnego orzeczenia.
Nie na tym polega sprawiedliwość. Sędziowie chcą przejąć na swoje barki ciężar odpowiedzialności podatkowej. I faktycznie realizować zapisaną w konstytucji regułę demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasadę sprawiedliwości społecznej.
Należy mieć nadzieję, że zmiany, które zakładają, że wyrok będzie natychmiast wykonywany, zostaną uchwalone. To ułatwi życie podatnikom, którzy wygrali z fiskusem. Bo na kogo w tym kraju mogą liczyć, jak nie na sądy?