Rząd popiera działania unijne zmierzające do poprawienia i wzmocnienia badań finansowych. Jednak kilka spraw wymaga jeszcze analizy. Informował o tym wiceminister finansów Mirosław Sekuła w Sejmie podczas Komisji do Spraw Unii Europejskiej.

Wskazywał, że od października 2008 r. do października 2009 r. na wsparcie banków (na ratowanie systemu bankowego) przeznaczono kwotę 4589 mln euro.

Po tym okresie zaczęto się zastanawiać, dlaczego do takiej sytuacji doszło po wcześniejszych bardzo pozytywnych badaniach biegłych rewidentów, dotyczących banków i przy pozytywnych innych opiniach dotyczących systemu bankowego.

– Jednym z obszarów, któremu bardzo bacznie się przyglądano, jest działanie firm audytorskich oraz biegłych rewidentów – powiedział w Sejmie Mirosław Sekuła.

Zmiany przepisów UE pozwolą na lepsze funkcjonowanie na rynku małych firm audytorskich
Zmiany zaproponowane w dyrektywie i rozporządzeniu unijnym mają osłabić dominację na rynku badań finansowych wielkich firm i otworzyć przestrzeń dla rozwoju średnich i małych podmiotów audytorskich.

Właśnie tego dotyczą projekty dyrektywy i projekty rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej (COM 778 i 779).

– Ratowanie systemu strefy euro i przeznaczenie dużych środków na wsparcie banków to skutek prowadzonej przez lata strategii, w której cele polityczne miały priorytet nad realiami ekonomii – twierdzi Ewa Jakubczyk-Cały, prezes zarządu PKF Consult.

Dodaje, że obecnie szukanie winnych, w tym wśród audytorów, i ukierunkowanie na zmiany w zakresie procedur rewizji finansowej i nadzoru publicznego nad biegłymi rewidentami to „polowanie na czarownice”. Jeszcze w toku wdrażania są regulacje wynikające z unijnej Dyrektywy 43/WE.

Za wcześnie więc stawiać tezę o wyższości pełnego nadzoru publicznego nad nadzorem samorządowym i wprowadzać dodatkowe zmiany.

Jak twierdzi nasza rozmówczyni, argument, że wyniki badania sprawozdań finansowych banków powinny wskazać zagrożenia ich wypłacalności, jest niewystarczający. Audytor, wydając opinię o sprawozdaniu, potwierdza zgodność tego sprawozdania z prawem rachunkowym. Według Ewy Jakubczyk-Cały powstaje pytanie, co jest niedoskonałe – czynności rewizji czy może prawo rachunkowe gloryfikujące wartość godziwą również w warunkach niepewności spowodowanej kryzysem.

Również Przemysław Ruchlicki, ekspert prawno-gospodarczy z Krajowej Izby Gospodarczej, uważa, że niedoskonałości weryfikacji sprawozdań finansowych należy szukać właśnie w złym prawie, które nie daje możliwości rzetelnej i obiektywnej kontroli. Rewident sprawdza bowiem tylko, czy dokumenty przedstawione przez badaną spółkę są zgodne z przepisami.

Banki są akurat najlepszym przykładem na to, że okazane biegłemu rewidentowi dokumenty mogą być prowadzone zgodnie z zasadami rachunkowości i prawa podatkowego, ale równocześnie nie będą gwarantowały stabilności finansowej tej instytucji.

– Problemu upatrywałbym raczej w innych organach, np. w nadzorze bankowym – twierdzi Przemysław Ruchlicki.

Działania Komisji Nadzoru Finansowego pokazują, że w przypadku sprawnego regulatora bank, nawet w czasach kryzysu, może działać bez problemów.

Banki z Europy Zachodniej i USA popadły w kłopoty ze względu na nieodpowiedzialną politykę inwestycyjną, a ta nie podlega kontroli audytorów, tylko akcjonariuszy, zarządu i ewentualnie organowi nadzoru nad rynkiem kapitałowym.