Użytkownicy zagranicznych platform aukcyjnych, np. eBay, jeśli zakupią rzeczy za kwotę, która po przeliczaniu na złote przekracza 1 tys. zł, muszą zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Nie ma przy tym znaczenia, że jest to serwis zagraniczny.
Podatnicy nie mogą uważać, że ten podatek ich nie dotyczy, gdy fizycznie towar znajduje się poza granicami Polski, a transakcja jest zawarta przez internet.
W interpretacji indywidualnej dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie z 24 maja 2010 r. (nr IPPB2/436-78/10-2/AF) potwierdził, że w przypadkach dokonania zakupu rzeczy na zagranicznych aukcjach internetowych od podmiotu zagranicznego miejscem dokonania czynności jest Polska, pod warunkiem że podatnik licytował towar przy komputerze w Polsce.
Reklama
Wynika to z tego, że PPC podlegają czynności cywilnoprawne (np. umowa sprzedaży), jeżeli ich przedmiotem są rzeczy znajdujące się za granicą lub prawa majątkowe wykonywane za granicą, w przypadku gdy kupujący ma miejsce zamieszkania lub siedzibę na terytorium Polski i czynność cywilnoprawna została dokonana w Polsce (tj. przy komputerze w Polsce).
Krystian Pawłowicz, ekspert z KPMG, przypomina, że zobowiązanie podatkowe powstaje zawsze po stronie kupującego i na nim, a nie na sprzedawcy, ciąży obowiązek wypełnienia deklaracji PCC-3 i wpłacenia podatku.
Podstawą opodatkowania jest ustalona przez podatnika wartość rynkowa rzeczy. Wartość rynkowa jest określana na podstawie przeciętnych cen stosowanych w obrocie rzeczami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem ich miejsca położenia, stanu i stopnia zużycia, z dnia dokonania tej czynności.
– W przypadku transakcji w walutach obcych podstawą wyliczenia powinien więc być kurs z dnia zakupu – dodaje Krystian Pawłowicz.
Jeżeli w ocenie organu podatkowego zadeklarowana przez podatnika wartość nie odpowiada wartości rynkowej, to organ może go wezwać do jej zmiany.