Francja proponuje, aby to unia fiskalna zajmowała się dzieleniem pieniędzy z polityki spójności i „koordynacją” europejskich CIT-ów. Poszłyby na walkę z bezrobociem w strefie euro i pomogły Sarkozy’emu wygrać wybory.
Niedługo po kompromisowej wobec krajów bez euro wersji porozumienia powołującego unię fiskalną Paryż podjął nową próbę przeforsowania zapisów korzystnych przede wszystkim dla Francji. Do projektu umowy międzyrządowej dodano dokument o promowaniu wzrostu i konkurencyjności. Zaproponowano w nim m.in. przenoszenie pieniędzy z polityki spójności na programy walki z bezrobociem w strefie euro. Z punktu widzenia Polski pomysł jest niekorzystny. Jak powiedziano nam wczoraj w Brukseli, trafi on jednak pod obrady szczytu UE zaplanowanego na koniec stycznia.

Zmiany w CIT to dla Polski likwidacja co najmniej 160 tys. miejsc pracy