Pomysłowy podatnik

Kontrola skarbowa, jak co roku, skrupulatnie sprawdzała podatników, którzy ukrywali dochody. Trzeba przyznać, że powiedzenie: Polak potrafi w tym zakresie jest bardzo trafne. Przykładowo, 1,3 mln zł podatku z tytułu nieujawnienia źródeł przychodów musiał zapłacić podatnik, który kupował akcje, udziały i nieruchomości na terenie całego kraju. Kontrolowany powoływał się na zawarte umowy pożyczki. Udowodniono jednak, że w momencie ich rzekomego zawarcia przebywał za granicą, a składane deklaracje PCC nie mogły zostać wypełnione we wskazanej w nich dacie, bo taki wzór deklaracji wszedł w życie dopiero dwa lata później.

Inny przykład to lokalny przedsiębiorca, który przekazał w formie umowy przechowania kwotę w wysokości prawie 2,8 mln zł. Jako źródło pochodzenia pieniędzy wskazał pożyczkę od osoby fizycznej, czego nie był w stanie udowodnić. W rezultacie wydano decyzje w zakresie nieujawnionych źródeł przychodów w kwocie ok. 960 tys. zł.

Kontrola e-handlu

Inspektorzy skarbowi od pewnego czasu bacznie obserwują transakcje zawierane w internecie. To obszar właściwy do kontroli, bo aż roi się w nim od nieprawidłowości, zwłaszcza w zakresie unikania płacenia podatków. Jako przykład można wskazać podmiot, który w ciągu czterech lat osiągnął 5,2 mln zł przychodu ze sprzedaży internetowej. Ukrywając rzeczywiste rozmiary działalności, nie odprowadził VAT w kwocie prawie 940 tys. zł.

Organy kontroli skarbowej, stosując nowoczesne techniki analityczno-informatyczne, skutecznie rozpoznają podobne przypadki. W związku z tym należy spodziewać się, że z roku na rok efekty kontroli będą coraz lepsze. Urzędnicy będą dysponować coraz nowocześniejszym narzędziami ułatwiającymi ich pracę. Pozwoli to ujawniać większe grupy nieuczciwych podatników.

OPINIA

Urzędy kontroli skarbowej przeprowadziły w ubiegłym roku mniej kontroli niż w 2008 roku, zwiększając ustalenia o ponad 40 proc. Tak duży skok jest pozytywny z punktu widzenia Skarbu Państwa, ale z drugiej strony powinien skłaniać do refleksji. Pokazuje bowiem, o ile ustalenia UKS utrzymają się w toku postępowań odwoławczych, że nasz budżet ma ogromne rezerwy w postaci nieprawidłowo uiszczanych podatków i łatanie dziury budżetowej będzie wymuszać intensyfikację działań w tym zakresie.

Mimo tak znacznego wzrostu ustaleń powinniśmy zwrócić uwagę na trzy elementy. Po pierwsze – podawane dane to nie są pieniądze, które na pewno trafią do budżetu, bo kontrolowane podmioty będą walczyć o swoje racje i niekiedy to, co zostało ustalone przez UKS, nie pozostanie na etapie odwołania czy skargi do sądu. Po drugie – średnia kwota ustaleń z kontroli to niespełna 240 tys. zł. Porównując to np. do ceny mieszkania w Warszawie, nie jest to wynik pozwalający kontrolującym osiąść na laurach. I po trzecie – zdarzają się kontrole, w których przesłuchano 1200 świadków, co oznacza ogromny nakład pracy na udowodnienie nieprawidłowości. Wierzę, że efektywność działań w tym zakresie może wzrastać.

Agnieszka Tałasiewicz

partner w Ernst & Young