Pojęcie reprezentacji nie jest zdefiniowane w przepisach powołanych ustaw. Ugruntowane i powszechnie stosowane przez organy podatkowe oraz praktykę sądów administracyjnych stanowisko, że w celu zdefiniowania pojęcia reprezentacji należy posługiwać się jego znaczeniem w języku potocznym, powoduje, że znaczenia pojęcia reprezentacji poszukuje się w definicjach słownikowych. Zgodnie z tymi definicjami reprezentację rozumie się jako okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia, związaną ze stanowiskiem, pozycją społeczną. Jednak pojęcie to opisuje przymioty osoby. Podmiotowi gospodarczemu nie da się bowiem przypisać sposobu życia, stanowiska czy pozycji społecznej.

Ze względu na złożoność stosunków ekonomicznych pomiędzy podmiotami gospodarczymi konieczne wydaje się rozważenie, czy powszechnie stosowana przez organy podatkowe definicja pojęcia reprezentacja przystaje do podejmowanych przez podatników działań w sferze marketingowej, które są wyłączone z kategorii kosztów podatkowych. Odwoływanie się organów podatkowych do przedstawionej wyżej definicji reprezentacji budzi podstawowe wątpliwości. Trudno mówić w przypadku spółki czy firmy o okazałości, wystawności w sposobie życia czy funkcjonowania. Abstrahując od trudności wynikających z wykładni językowej w zakresie klasyfikowania podejmowanych działań jako reprezentacji, zasadne byłoby położenie nacisku przy wykładni pojęcia reprezentacja, w kontekście zaliczania konkretnych wydatków do kosztów podatkowych, na zrealizowane przez podatników w związku z tymi wydatkami cele.

Wydaje się, że dużo bardziej pojęciu reprezentacji odpowiada nabycie przez podatnika np. luksusowych elementów wyposażenia. Tymczasem odpisanie ich wartości w koszty uzyskania przychodu (w tym przez odpisy amortyzacyjne) nie jest kwestionowane. A przecież różnicę w cenie pomiędzy dwoma urządzeniami o tej samej funkcjonalności łatwiej wytłumaczyć chęcią zaprezentowania swojej pozycji czy wystawnością, niż zorganizowanie imprezy dla kontrahentów celem np. przedłużenia zawartych z nimi umów o kolejny rok.

Potrzebne jest podjęcie przez ustawodawcę prac zmierzających do zdefiniowania dla potrzeb podatkowych pojęcia reprezentacji w taki sposób, aby wydatki kwalifikowane dziś jako reprezentacja, a przynoszące efekty w postaci realizowanych transakcji gospodarczych będących źródłem przychodów podatkowych, mogły stanowić koszty.

dr JANUSZ MARCINIUK

doradca podatkowy Marciniuk i Wspólnicy