Od 22 lat nie zmieniła się stawka wynagrodzenia przysługującego płatnikom za pobranie podatku i terminową jego wpłatę do urzędu skarbowego.
DGP
– Jeżeli wynagrodzenie płatnika ma mieć charakter godziwy, niewątpliwie należy je podwyższyć, tak by pokrywało co najmniej założone koszty realizacji obowiązków nakładanych przez płatnika przez ustawy podatkowe – mówi Przemysław Pruszyński, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan (patrz opinia w ramce).
Płatnicy standardowo muszą obliczać i pobierać podatek oraz wpłacać go we właściwym terminie organowi podatkowemu (art. 8 ordynacji podatkowej). Przysługuje im za to zryczałtowane wynagrodzenie (art. 28 par. 1 ordynacji). Wysokość ryczałtu określa minister finansów w rozporządzeniu. Ostatnio zrobił to prawie pięć lat temu, w rozporządzeniu z 10 grudnia 2015 r. w sprawie wynagrodzenia płatników i inkasentów pobierających podatki na rzecz Skarbu Państwa (Dz.U. poz. 2154).
W praktyce jednak stawka wynagrodzenia dla płatników nigdy się nie zmieniła. Od 1998 r. (odkąd zaczęła obowiązywać ordynacja) utrzymuje się na takim samym poziomie – 0,3 proc. kwoty podatków pobranych przez płatników na rzecz budżetu państwa.

Już jest wiele…

Płatnicy i doradcy podatkowi wskazują na liczne obowiązki związane z przesyłaniem co roku do urzędu skarbowego rocznych deklaracji podatkowych (jak CIT-10Z, PIT-8AR), sporządzaniem i przesyłaniem podatnikom oraz właściwemu urzędowi skarbowemu informacji o dokonanych wypłatach i pobranym podatku (IFT-2, IFT-1 oraz składaniem deklaracji o wysokości przychodu uzyskanego w Polsce przez nierezydenta (IFT-2R, IFT-1R).
Do tego dochodzą obowiązki związane z wypłatą polskim podatnikom dywidend i innych udziałów w zyskach osób prawnych (informacje CIT-7 wysyłane odbiorcom płatności i deklaracja roczna CIT-6R).
– Złożoność wyliczeń, które musi przeprowadzać każdy płatnik, wynagrodzenia osób zajmujących się weryfikacją wysokości podatników, koszty szkoleń, tłumaczeń, zdobywania dokumentów, niezbędnego oprogramowania to realne, stale rosnące koszty, których obecnie nie pokrywa nawet w promilu wynagrodzenie przewidziane w rozporządzeniu – mówi Monika Marta Dziedzic, radca prawny i partner w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.

…a będzie jeszcze więcej

Doradca podatkowy Jacek Wojtach z MDDP podaje jako przykład skokowy wzrost obowiązków płatników w 2019 r. w związku ze zmianą systemu poboru podatku u źródła.
Do końca 2018 r. system ten opierał się na rutynowej czynności uzyskania raz do roku certyfikatów rezydencji od zagranicznych kontrahentów. Od 2019 r. płatnicy zostali zobligowani m.in. do weryfikacji rzeczywistej działalności gospodarczej odbiorców należności i zachowania należytej staranności w poborze podatku u źródła.
Ekspert wskazuje, że oprócz gromadzenia certyfikatów rezydencji, organy podatkowe zaczęły oczekiwać od płatników uzyskiwania szczegółowych informacji, m.in. o członkach zarządu, pracownikach, biurach oraz infrastrukturze odbiorców płatności. – I to nie tylko w stosunku do podmiotów powiązanych z płatnikami, ale również niepowiązanych kontrahentów, w tym Google i Facebook – podkreśla Jacek Wojtach.
Przypomina, że jeżeli płatnik nie wykona tych obowiązków, to nie tylko musi uregulować podatek z własnej kieszeni, lecz także grozi mu odpowiedzialność karna skarbowa.
Dodatkowo, jeśli w grę wchodzi zwolnienie, płatnicy muszą uzyskać od zagranicznego kontrahenta oświadczenie o spełnieniu warunków do jego zastosowania (zakres oświadczenia różni się w zależności od kategorii wypłat).

Lepszy byłby ryczałt

Zdaniem Moniki Dziedzic powinna się zmienić formuła wynagrodzenia. Należy odejść od kwoty obliczanej jako procent od odprowadzonych podatków i przejść na ryczałt za rozliczenie.
– Nakład pracy związany ze zwolnieniem z podatku czy zastosowaniem ulg (np. dla młodych, w PIT) jest nieraz większy niż przy obliczeniu podatku bez zwolnień – mówi ekspertka. Jej zdaniem, kwota ryczałtu powinna odpowiadać standardom rynkowym. ©℗
opinia

Wynagrodzenie powinno chociaż pokryć koszty

Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, sekretarz Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan
Realizacja kompleksowej „usługi” naliczenia, poboru i wpłaty podatków do budżetu państwa wymaga od płatnika zaangażowania własnego personelu, a nierzadko również outsourcingu wyspecjalizowanych służb kadro-płacowych. Wątpliwe jest, aby aktualny poziom wynagrodzenia płatnika równoważył koszty ponoszone na wynagrodzenie własnego personelu i usługi dostawców zewnętrznych, zaangażowanych do kalkulacji zobowiązań potrącanych przez płatnika oraz wypełniania i wysyłki różnego rodzaju deklaracji i informacji wymaganych od płatnika.
Do tego dochodzi ryzyko finansowe po stronie płatnika (odsetki) w razie naliczenia i wpłaty zaliczek i podatków w wysokości niższej niż należna, o co nie trudno przy aktualnym stopniu skomplikowania przepisów podatkowych i funkcjonowania rozbieżnych interpretacji organów skarbowych.
Jeżeli więc wynagrodzenie płatnika ma mieć charakter godziwy, niewątpliwie należy je podwyższyć, tak by co najmniej pokrywało założone koszty realizacji obowiązków nakładanych przez płatnika przez ustawy podatkowe.