Małżonkowie mogą zbyć działkę bez podatku od towarów i usług, choć wcześniej ją wydzierżawiali – potwierdził NSA.
Reklama
Chodziło o podatniczkę, która kupiła wspólnie z mężem działkę. Był to ich majątek prywatny. Działka była zabudowana budynkiem warsztatowym, a w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczona pod zabudowę usługową. Małżonkowie postanowili ją sprzedać. Na wywieszone przez nich ogłoszenie odpowiedziała firma, z którą podpisali przedwstępną umowę sprzedaży. Umowa była warunkowa, zgodnie z nią małżonkowie mieli wydzierżawić firmie działkę za 100 zł miesięcznie i dać upoważnienie do wystąpienia o warunki zabudowy. Do umowy przenoszącej własność miało dojść pod warunkiem uzyskania wszystkich pozwoleń, które umożliwią nowemu nabywcy wykorzystanie działki zgodnie z założonym przez niego celem.

Reklama
Pytanie sprowadzało się do tego, czy sprzedaż działki po tej dzierżawie będzie objęta VAT. Małżonkowie uważali, że podatku nie będzie, bo wprawdzie oboje prowadzą działalność gospodarczą w zakresie robót budowlanych, ale wyraźnie oddzielili zakup nieruchomości od swoich biznesów.
Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy uznał jednak, że do sprzedaży dojdzie w ramach działalności gospodarczej. Stwierdził, że przesądza o tym dzierżawa, która świadczy, że małżonkowie wykorzystują grunt w sposób ciągły do celów zarobkowych.
Małżonkowie wygrali w sądach obu instancji. WSA w Szczecinie zwrócił uwagę, że celem dzierżawy nie był zarobek, ale sfinalizowanie sprzedaży. Nie można więc twierdzić, że wydzierżawienie nieruchomości było równoznaczne z prowadzeniem działalności gospodarczej.
W skardze kasacyjnej fiskus tłumaczył, że za uznaniem sprzedaży za działalność gospodarczą przemawia nie tylko dzierżawa, ale i podejmowanie działań na rzecz uzyskania warunków zabudowy. Wprawdzie podatnicy działali za pośrednictwem firmy, która miała nabyć nieruchomość, ale rezultat jest taki, jakby sami starali się o warunki zabudowy.
Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził jednak, że rację mają podatnicy.
– Upewnienie się, że działka może być przeznaczona na cel, jaki założył sobie nabywca, nie świadczy o prowadzeniu działalności gospodarczej przez zbywcę – wyjaśniła sędzia Bożena Dziełak. Dodała, że w tej sprawie sprzedaż została de facto uzależniona od uzyskania pozwoleń i występował o nie sam nabywca, a nie sprzedający.
Sędzia wyjaśniła, że nie każda dzierżawa może być traktowana jak działalność gospodarcza. – Tu wydzierżawienie nieruchomości przed sprzedażą wynikało z umowy przedwstępnej i miało umożliwić jedynie sfinalizowanie transakcji – tłumaczyła sędzia.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 21 sierpnia 2020 r., sygn. akt I FSK 1909/17. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia