Kto w związku z wystąpieniem ze spółki otrzymał od pozostałych wspólników przychód ze sprzedaży nieruchomości, nie pomniejsza go o koszty jej wybudowania – wyjaśnił dyrektor KIS.
Na taki pomysł wpadli czterej wspólnicy. We wniosku o interpretację podali, że przed laty utworzyli spółkę cywilną, przekształconą następnie w spółkę jawną. Każdy wniósł do niej po 425 tys. zł.
Spółka działa w branży deweloperskiej – nabywa grunty, na których buduje domy jednorodzinne i odsprzedaje. Przez lata wspólnicy nie wypłacali sobie wypracowanych zysków, tylko zostawiali je w spółce, inwestując w zakup kolejnych gruntów i budowę nowych budynków.
Reklama
Wątpliwości powstały, gdy jeden ze wspólników osiągnął wiek emerytalny i odszedł ze spółki. Nie dysponowała ona odpowiednią kwotą pieniędzy, żeby rozliczyć się z występującym wspólnikiem. W związku z tym porozumiano się, że tytułem spłaty otrzyma on „środki pieniężne stanowiące przychód ze sprzedaży przez spółkę domu mieszkalnego”. Nie ustalono konkretnej kwoty.
Ostatecznie dom został sprzedany za 485 tys. zł i pieniądze przekazano występującemu wspólnikowi. Pytanie sprowadzało się do tego, od jakiej kwoty wspólnik powinien zapłacić PIT.
Optowano za rozwiązaniem, zgodnie z którym podatnik odchodzący ze spółki powinien pomniejszyć kwotę przychodu ze sprzedaży (485 tys. zł) o wydatki poniesione przez spółkę na wybudowanie tego domu. Wynosiły one 340 tys. zł.
Co więcej, powinien on uwzględnić je w całości, a nie proporcjonalnie do posiadanego udziału – uważali wspólnicy. Przekonywali, że skoro występujący ze spółki wspólnik ma przychód, to uzyskał on również prawo do rozliczenia całości kosztów związanych z wybudowaniem domu.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał to stanowisko za błędne. Wyjaśnił, że wydatek na wybudowanie nieruchomości nie może być kosztem. Wskazał na art. 24 ust. 3c ustawy o PIT, który mówi, że jeśli wspólnik występuje ze spółki niebędącej osobą prawną i otrzymuje w związku z tym pieniądze, to dochodem jest różnica między przychodem z tego tytułu a wydatkami na nabycie (lub objęcie) prawa do udziałów w spółce. Innymi słowy, kosztem jest kwota faktycznie zapłacona za udziały – wyjaśnił dyrektor KIS.
Wskazał na informacje zawarte we wniosku o interpretację. Wynikało z nich, że wspólnik, przystępując do spółki, wniósł 425 tys. zł.
Gdyby natomiast udziały zostały objęte za wkład niepieniężny, to kosztem wspólnika byłyby wydatki faktycznie poniesione przez wnoszącego wkład na nabycie tych składników majątkowych (tzw. wydatki historyczne) – dodał organ.
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 23 stycznia 2020 r., sygn. 0115-KDIT3.4011.484.2019.1.AD