Montaż w Polsce linii spawalniczej, nawet gdy trwa ponad rok, nie oznacza jeszcze, że podatek od towarów i usług ma być rozliczony w naszym kraju – potwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej
Z pytaniem wystąpiła spółka z siedzibą w Hiszpanii, która jako podwykonawca niemieckiego podmiotu (głównego wykonawcy) dostarczy i zamontuje samochodową linię spawalniczą w polskiej fabryce. To jedyny projekt realizowany w Polsce. Ma potrwać ok. 18 miesięcy, a w tym czasie pracownicy spółki będą przebywać w naszym kraju.
Spółka chciała się upewnić, że nie ma w Polsce stałego miejsca prowadzenia działalności. Oznaczałoby to dla niej, że nie musi rozliczać w naszym kraju importu usług od zagranicznych usługodawców związanych z realizowanym tu projektem (np. usług programistycznych, usług inżynieryjnych). Jednocześnie nie przysługiwałoby jej prawo do odliczenia VAT naliczonego z faktur za te usługi.
Spółka argumentowała, że dla powstania stałego miejsca prowadzenia działalności konieczna jest stała (a nie tymczasowa ani incydentalna) obecność w określonym państwie. Twierdziła, że wprawdzie przez czas wykonywania projektu będzie dysponowała zasobami ludzkimi i technicznymi, ale nie może to być dowód stałego miejsca prowadzenia dzielności. Podkreślała, że jej aktywność ogranicza się do jednego projektu, który stanowi zamkniętą całość pod względem gospodarczym i czasowym. Słowem, jej obecność w Polsce nie jest ani stała, ani permanentna – przekonywała.
Dyrektor KIS się z tym zgodził i odstąpił od uzasadnienia.
Problem stałego miejsca prowadzenia biznesu był już przedmiotem wyroku TSUE w sprawie Welmory (z 16 października 2014 r., sygn. akt C-605/12).
Po tym wyroku trafiło do TSUE kolejne pytanie. Zadał je 6 czerwca 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w sprawie Dong Yang Electronics (C-547/18). Chodziło o koreańskiego przedsiębiorcę, który posiadał w Polsce spółkę zależną.
Na razie swoją opinię w tej sprawie przedstawiła 14 listopada 2019 r. rzecznik generalny TSUE Juliane Kokott. Uznała, że posiadanie spółki zależnej na terytorium Polski nie oznacza jeszcze, że zagraniczny podmiot ma tu stałe miejsce prowadzenia działalności. Rzecznik podkreśliła, że nie należy sztucznie się go doszukiwać, jeżeli nie ma ryzyka powstania uszczerbku dla Skarbu Państwa. Pisaliśmy o tym w artykule „Spółka-córka nie przesądza o stałym miejscu biznesu” (DGP nr 222/2019).

opinia

W podatku dochodowym jest inaczej

Adam Sękowski tax manager w Crowe / DGP
W omawianej interpretacji organ podatkowy przystał na wykładnię celowościową. Odchodząc nieco od dosłownego brzmienia definicji zawartej w rozporządzeniu Rady UE 282/2011, uznał, że nawet wielomiesięczne utrzymywanie istotnych zasobów personalnych i technicznych w Polsce nie musi skutkować powstaniem stałego miejsca.
Co istotne, z interpretacji wynika, że nie należy utożsamiać pojęcia stałego miejsca z zakładem podatkowym spółki zagranicznej w rozumieniu przepisów o podatkach dochodowych (permanent establishment). Realizacja projektu budowlanego trwającego ponad 12 miesięcy prawie zawsze skutkować będzie powstaniem w Polsce zakładu w rozumieniu regulacji o podatkach dochodowych, niezależnie od tego, czy projekt ma charakter jednorazowy (czyli inaczej niż w przypadku stałego miejsca).
Taka rozbieżność nie powinna jednak szczególnie dziwić, choćby z tego powodu, że wskazane pojęcia pochodzą z różnych aktów prawnych i odnoszą się do innych podatków.
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 16 października 2019 r., sygn. 0114-KDIP1-2.4012.383.2019.2.JŻ