statystyki

Gwiazdowski: Pytanie do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie PIT od sprzedaży odziedziczonej nieruchomości to powód do rozpaczy, a nie do radości

autor: Patrycja Dudek14.10.2019, 11:36; Aktualizacja: 14.10.2019, 11:49
Robert Gwiazdowski

Robert Gwiazdowskiźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Marcin Onufryjuk Agencja Gazeta

- Korzystny dla podatników wyrok Trybunału Konstytucyjnego, o ile w ogóle zapadnie, będzie dowodem niezrozumienia istoty problemu. Kwestionowany przepis nie jest sprzeczny z konstytucją. On jest po prostu źle interpretowany przez sądy administracyjne mówi Robert Gwiazdowski ekspert Centrum im. Adama Smitha

Już wkrótce TK powinien udzielić odpowiedzi na pytanie, czy Skarb Państwa może się bogacić na zbywaniu przez Polaków nieruchomości otrzymanych w darowiźnie lub spadku od najbliższej rodziny, gdy ich sprzedaż następuje przed upływem pięciu lat od nabycia (sprawa o sygn. akt P 1/19). Co pana zdaniem powinien orzec trybunał?

Że kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucją w zakresie, w jakim jego stosowanie miałoby prowadzić do opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych przychodu ze sprzedaży nieruchomości nabytej w drodze spadku lub darowizny w wysokości nieprzewyższającej przychodu z tytułu nabycia tej nieruchomości ustalonego na podstawie przepisów ustawy o podatku od spadków i darowizn.

Cieszy pana, że sprawa trafiła do TK?

Cieszy mnie jedynie to, że ma ona wreszcie szansę doczekać się pozytywnego rozstrzygnięcia dla podatników. Od kilkunastu lat wskazywałem, że nie można gorzej traktować tych, którzy otrzymują w spadku lub darowiźnie nieruchomości, niż tych, którzy dostają pieniądze. Niestety, te argumenty nie przemawiały do sądów administracyjnych.

No dobrze, a co pana martwi?

To, że uwagę na tę niesprawiedliwość zwrócił sędzia sądu karnego. To, że bezwzględnego i niesprawiedliwego fiskalizmu nie dostrzegły sądy administracyjne. A przecież to właśnie one powinny kontrolować działania organów podatkowych. Smuci mnie również to, że światełko w tunelu pojawiło się niemal po 30 latach pobierania nienależnych podatków. Co więcej, uważam, że kwestia ta w ogóle nie powinna była trafić do TK, tylko zostać załatwiona przez Naczelny Sąd Administracyjny. I to jak najszybciej, bo takich spraw w Polsce są dziesiątki albo nawet setki tysięcy.

Przyznam, że nie rozumiem. Przecież od orzekania o zgodności przepisu z konstytucją jest właśnie TK. Co jest dziwnego w tym, że pytanie trafiło właśnie do niego?

Już tłumaczę. Otóż, jeśli zastosowanie jakiegoś przepisu prawa wiedzie do rezultatów sprzecznych z zasadami konstytucji, to przepis taki jest niekonstytucyjny i rozstrzyga o tym TK, a nie sądy administracyjne. Jeżeli jednak do takich rezultatów wiedzie jedynie wykładnia przepisu, to mogą i powinny odrzucić ją sądy administracyjne. Nie wszystkie sprawy przecież trafiają do sądów. Każdego roku umiera ponad 300 tys. osób i wielu w spadku zostawia najbliższym mieszkanie.

No dobrze, ale gdyby sprawą zajął się NSA i zaczął wydawać teraz pojedyncze korzystne wyroki albo nawet podjął korzystną dla podatników uchwałę, to osoby, które zapłaciły już podatek, nie miałyby żadnej szansy na jego odzyskanie. Natomiast wyrok TK daje możliwość wznawiania zakończonych już postępowań i odzyskania nienależnie zapłaconej daniny.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane