Chodziło o spółkę z branży meblarskiej, która organizowała szkolenia dla swoich kontrahentów połączone z imprezami integracyjnymi, w tym spływami kajakowymi. W tym celu kupiła dziewięć kajaków z pełnym oprzyrządowaniem. Oznaczyła je firmowym logo i chciała odliczyć VAT zawarty w ich cenie.

Argumentowała, że jest to wydatek promocyjno-reklamowy, który wzmocni jej relacje biznesowe, mocniej zwiąże klientów z jej marką i zapewni jej szeroki rynek zbytu przez długie lata.

Podkreślała, że logo spółki na kajakach zobaczą też osoby postronne, co również przełoży się na promocję firmy. Niezależnie od tego zamierzała wykorzystywać kajaki w imprezach integracyjnych organizowanych dla własnych handlowców.

Żaden z tych argumentów nie przekonał dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Zwrócił on uwagę na to, że w spotkaniach integracyjnych będą uczestniczyć aktualni klienci spółki, a więc nie poszerzy się krąg nabywców na jej produkty. Nie zgodził się też z twierdzeniem, że kajaki posłużą promocji lub reklamie, zwłaszcza że w naszej strefie klimatycznej nie można organizować spływów kajakowych zbyt często i w zbyt wielu miejscach. To ogranicza zarówno liczbę osób postronnych, które mogłyby zobaczyć logo spółki na kajakach, jak i szansę na organizowanie imprez integracyjnych dla handlowców – stwierdził dyrektor KIS.

Dodał, że osoby postronne wcale nie muszą być zainteresowane kupnem produktów spółki, gdy tylko zobaczą jej logo na kajakach. Natomiast handlowcy nie muszą być zainteresowani uczestnictwem w spływach.