Nie trzeba sprzedać więcej biletów komunikacji miejskiej, ani za wyższą cenę, żeby odzyskać podatek od wydatków na przebudowę trasy tramwajowej – wynika z wyroku WSA w Warszawie.
Sąd nie zgodził się z fiskusem, że prawo do odliczenia VAT zależy od wzrostu wpływów ze sprzedaży opodatkowanej. Sędzia Ewa Fiedorowicz wyjaśniła, że VAT można odliczyć, jeśli nabyte towary lub usługi wykorzystuje się do czynności opodatkowanych. Nie ma konieczności uzyskiwania z tego tytułu dodatkowych dochodów.
Chodziło o inwestycję, w ramach której miasto musiało przebudować trasę tramwajową, ponieważ kolidowała ona z infrastrukturą powstającą w ramach projektu. Miasto uważało, że w tej części wolno mu będzie odliczyć VAT od nabytych towarów i usług. Podkreślało, że zarząd transportu miejskiego wykorzystuje tramwaje do czynności opodatkowanych VAT. Chodziło przede wszystkim o sprzedaż biletów komunikacji miejskiej, ale również o najem powierzchni reklamowej na wiatach przystankowych i udostępnianie przystanków innym podmiotom. Miasto tłumaczyło, że scentralizowało wszystkie swoje rozliczenia z jednostkami i zakładami budżetowymi.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że miastu nie przysługuje prawo do odliczenia podatku. Stwierdził, że trasy tramwajowej nie przebudowano po to, żeby zwiększyć możliwości miasta w zakresie uzyskiwania dodatkowych wpływów z transportu, tylko żeby usunąć kolizję z nową inwestycją. Gdyby nie ona, to przebudowa tramwajów w ogóle nie byłaby potrzebna – podkreślił dyrektor KIS.
Reklama
Interpretację tę uchylił Wojewódzki Sąd Administracyjny. Orzekł, że miasto ma prawo odliczyć podatek zawarty w cenie towarów i usług potrzebnych do usunięcia kolizji. Sędzia Fiedorowicz zwróciła uwagę, że gdyby nie pozbyto się tej kolizji, to miasto miałoby poważny problem ze świadczeniem usług transportowych na tym odcinku. W efekcie mogłoby to doprowadzić do spadku wpływów ze sprzedaży biletów.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Warszawie z 9 października 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 4271/17.