Niezależnie od rzeczywistych kosztów ponoszonych na cele objęte limitowaną częścią ulgi rehabilitacyjnej, podatnik musi zmieścić swoje odliczenia w ściśle określonej kwocie określonej dla danego rodzaju takich wydatków. W zasadzie nie trzeba ich niczym dokumentować.

Przewodnik osób niewidomych

Dzięki uldze rehabilitacyjnej można odliczyć wydatki na opłacenie przewodników osób niewidomych I lub II grupy inwalidztwa oraz osób z niepełnosprawnością narządu ruchu zaliczonych do I grupy inwalidztwa, w kwocie nieprzekraczającej w roku podatkowym 2280 zł.

Ustawa o PIT nie wymaga posiadania dokumentów stwierdzających poniesienie takich wydatków. Organ podatkowy może jednak, w razie wątpliwości co do rzetelności zeznania podatkowego, przeprowadzić stosowne postępowanie wyjaśniające. W ramach tego postępowania może poprosić też o podanie nazwisk przewodników, z pomocy których podatnik korzystał. Przy czym udzielania takich informacji nie można niestety odmówić.

Urzędu skarbowego nie będzie zazwyczaj interesowało to, ile przewodnik dostał za swoją pracę. Może natomiast żądać dowodu na to, że osoba, która wydatek taki chce odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej, z usług takiego przewodnika rzeczywiście korzystała. Wystarcza w tym przypadku każdy dowód, który dokumentuje fakt korzystania z takich usług. Dowodem takim może być np. umowa podpisana z przewodnikiem lub złożone przez niego w urzędzie skarbowym oświadczenie. Oświadczenie takie składa się oczywiście dopiero wtedy, gdy urzędnicy tego od nas żądają. O inne dokumenty możemy natomiast zadbać wcześniej.

WAŻNE!

Odliczeniom nie podlegają koszty dojazdów na lekarskie wizyty kontrolne

Niewskazanie osób pełniących rolę przewodników może oznaczać zakwestionowanie odliczonych kwot i nieuznanie przez organ podatkowy odliczenia.

Przychód przewodnika

Warto pamiętać, że kwota, jaką osoba niewidoma zapłaciła przewodnikowi, stanowi dla osoby świadczącej takie usługi przychód podlegający opodatkowaniu. Przewodnik zobowiązany jest wykazać go w składanym przez siebie zeznaniu rocznym. Jeżeli tego nie zrobi, organ podatkowy będzie miał podstawę do naliczenia takiego podatku, karnych odsetek, a także grzywny. Podstawę do tego stwarza oświadczenie osoby, która skorzystała z usług przewodnika. Mimo braku obowiązku dokumentowania takich wydatków, podatnik często podczas kontroli, której dokonuje organ podatkowy, staje przed wyborem: albo osoba niewidoma wskaże przewodnika, skazując go na konieczność zapłacenia podatku, i to z reguły wraz z odsetkami, albo sama straci ulgę. Dlatego z faktu, że nie jest w tym przypadku konieczne dokumentowanie wydatku, nie należy wyciągać pochopnego wniosku, że każda osoba niewidoma ma do niej prawo niezależnie od tego, czy z pomocy przewodnika korzysta czy nie. To że nie trzeba mieć dokumentu potwierdzającego zapłacenie przewodnikowi określonej kwoty, nie oznacza bowiem, że odliczenia można dokonywać niezależnie od tego, czy wydatek ten się poniosło czy nie.

Utrzymanie psa przewodnika

Osoby niewidome mogą w swoim rozliczeniu dodatkowo uwzględnić wydatki poniesione w roku podatkowym na utrzymanie psa przewodnika w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 2280 zł.

Warto przy tym pamiętać, że niezbędnym warunkiem skorzystania z odliczenia poniesionych wydatków na utrzymanie psa przewodnika jest posiadanie i utrzymywanie takiego psa przez osobę niewidomą. Podatnik nie jest zobligowany do dokumentowania kosztów wydatkowanych na utrzymanie tego psa, lecz jedynie do wykazania, że psa takiego posiada, a zatem i utrzymuje. Nie chodzi o psa, który jest dorywczo wypożyczany czy też w inny okazjonalny sposób wykorzystywany przez osobę niewidomą, z czym związane są jakieś koszty, lecz o sytuację, w której pies ten stale utrzymywany jest w gospodarstwie domowym osoby niewidomej, ponoszącej z tego tytułu koszty jego utrzymania lub też osoby, na utrzymaniu której ta osoba niepełnosprawna pozostaje.

Co ważne, niektóre urzędy skarbowe podkreślają, że odliczenia można dokonać tylko wtedy, gdy korzysta się z pomocy odpowiednio przeszkolonego psa, a nie dowolnego czworonoga znajdującego się na naszym utrzymaniu. Takie stanowisko zajął m.in. Urząd Skarbowy w Nowym Sączu w postanowieniu w sprawie interpretacji prawa podatkowego z 25 stycznia 2007 r. (nr PD-1-415-54-06). Urząd zwrócił uwagę na fakt, że zgodnie z art. 4 pkt 20 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 106, poz. 1002 z późn. zm.) psy-przewodnicy osób ociemniałych zaliczone są do zwierząt wykorzystywanych do celów specjalnych, których profesjonalna tresura oraz używanie odbywa się na podstawie odrębnych przepisów. Natomiast zgodnie z regulaminem przyznawania psów przewodników Polskiego Związku Niewidomych psy przygotowane dla potrzeb osób niewidomych muszą spełniać szereg warunków, w tym zdać pozytywnie stosowny egzamin. Wyszkolone i uznane za takie psy przewodniki przyznawane są niewidomym w używanie przez Polski Związek Niewidomych lub mogą stanowić prywatną własność niewidomego, lecz w tym przypadku uznane są za psy przewodniki po uprzednim zdaniu egzaminu i zakwalifikowaniu ich przez Komisję egzaminującą do psów przewodników. Na tej podstawie naczelnik urzędu skarbowego uznał, że w przypadku utrzymywania psa nieposiadającego specjalistycznych uprawnień psa przewodnika nie można odliczać ponoszonych wydatków od dochodu w ramach ulgi rehabilitacyjnej.

Dojazdy na zabiegi

W zeznaniu za 2007 roku można w ramach ulg rehabilitacyjnych odliczyć m.in. wydatki związane z używaniem samochodu osobowego, stanowiącego własność (współwłasność) osoby niepełnosprawnej zaliczonej do I lub II grupy inwalidztwa lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną zaliczoną do I lub II grupy inwalidztwa albo dzieci niepełnosprawne do lat 16, dla potrzeb związanych z koniecznym przewozem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że ulga ta jest limitowana. Przepisy przewidują, że odliczyć z tego tytułu można nie więcej niż 2280 zł.

Jednak to nie limit odliczenia, a sposób dokumentowania prawa do ulgi powoduje najwięcej nieporozumień między podatnikami i pracownikami urzędów skarbowych. Wszystko dlatego, że z treści ustawy o PIT wynika, że akurat tych odliczeń nie trzeba dokumentować. Urząd skarbowy nie może więc domagać się od podatnika, który w swoim zeznaniu wykazał np., że poniósł koszty dojazdu na konieczne dojazdy związane z niezbędnymi dla osoby niepełnosprawnej zabiegami leczniczymi wydatek w wysokości 1500 zł, czy nawet pełne 2280 zł, jakichkolwiek rachunków czy też innych dokumentów potwierdzających, że koszt dojazdu wyniósł rzeczywiście tyle, ile wykazał to podatnik. Dotyczy to jednak wyłącznie wysokości poniesionych na wskazany cel wydatków.

Urząd ma natomiast prawo domagać się od podatnika udowodnienia, że osoba niepełnosprawna rzeczywiście korzystała z niezbędnych dla jej rehabilitacji zabiegów leczniczych, jak również, że w związku z tymi zabiegami konieczny był przewóz tej osoby do miejsca wykonywania tych zabiegów.

Zarówno pojęcie zabiegu, jak i rehabilitacji nie zostało zdefiniowane w ustawie o podatku dochodowym, zatem wyjaśnienia tych pojęć należy dokonać w oparciu o definicje encyklopedyczne oraz literaturę dotyczącą rehabilitacji. Zabieg (stosownie do definicji umieszczonej w Encyklopedii PWN) stanowi interwencję mającą na celu wywołanie określonego skutku, zwykle będącą środkiem zaradczym przeciwdziałającym czemuś (np. skutkom choroby). Rehabilitacja w medycynie oznacza przywracanie sprawności fizycznej, psychicznej i społecznej (także zawodowej), utraconej wskutek schorzeń i urazów, przez stosowanie działań usprawniających. Rehabilitacja (łac. re znów, na nowo, przeciw, habilis sprawny, należyty, stosowny) jest procesem medyczno-społecznym, którego celem jest przywrócenie człowiekowi niepełnosprawnemu utraconych funkcji w przebiegu choroby, a także wad rozwojowych i wrodzonych. Innymi słowy rehabilitacja osób niepełnosprawnych oznacza zespół działań, w szczególności organizacyjnych, leczniczych, psychologicznych, technicznych, szkoleniowych, edukacyjnych i społecznych zmierzających do osiągnięcia, przy aktywnym uczestnictwie tych osób, możliwie najwyższego poziomu ich funkcjonowania, jakości życia i integracji społecznej.

Odliczeniu od dochodu podlegają jedynie te wydatki rehabilitacyjne, które zostały wymienione w przepisach. Dowożenie np. niepełnosprawnej córki na kolejne wizyty u lekarzy, na badania diagnostyczne, na pogotowie ratunkowe czy też odbieranie córki z różnych miejsc, w których miała atak choroby, niewątpliwie uznać należy za przewozy konieczne przy stanie zdrowia córki. Jednak odliczeniu od dochodu podlegają - wolą ustawodawcy - wyłącznie wydatki poniesione na używanie samochodu osobowego związanego z przewozem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. Dlatego wymienione w tym przypadku wydatki nie podlegają, zdaniem organu podatkowego, odliczeniu.

Ulga przysługuje tylko i wyłącznie w związku z koniecznym dojazdem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne, a zatem nie na dojazd w innych celach niż wskazano w przepisach. Można bez problemu określić wielkość takich wydatków, gdy samochód służył tylko do przewozów na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne, ponieważ byłyby to wszystkie wydatki eksploatacyjne. W przypadku jednak, gdy samochód używany jest również do innych celów, należałoby obliczyć sumę wszystkich wydatków i określić, jaka ich część przypada na przejazdy w celach leczniczo-rehabilitacyjnych. Raczej nie warto odliczać w takim przypadku wszystkich wydatków związanych z utrzymaniem samochodu.

Przez używanie samochodu należy rozumieć różnorodne wydatki eksploatacyjne. Do kosztów eksploatacji można wliczyć nie tylko paliwo, ale także inne płyny, koszty zużycia podzespołów, bieżące naprawy itp.

O tych zastrzeżeniach warto pamiętać. Często z faktu, że odliczenia nie trzeba udokumentować, wyciągany jest pochopny wniosek, że dokonania takich wydatków nie trzeba w ogóle udowadniać. Tak jednak nie jest. Brak udokumentowania oznacza w tym przypadku wyłącznie to, że nie musimy posiadać dowodów opiewających na konkretne kwoty, które następnie odliczamy w zeznaniu. Potwierdzenia wymaga uczestnictwo w niezbędnych zabiegach rehabilitacyjnych. Dla celów dowodowych potwierdzających uczestnictwo w opisanych zabiegach podatnik powinien posiadać jednak np. skierowanie lekarskie, kartę zabiegową, zaświadczenie o uczestnictwie w zabiegach.

Kolejna kwestia, na którą warto zwrócić uwagę, dotyczy własności samochodu. Przepisy wyraźnie zastrzegają, że samochód taki powinien stanowić własność (współwłasność) osoby niepełnosprawnej lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną. O zastrzeżeniu tym warto pamiętać. Inaczej również i w tym przypadku może nas spotkać po złożeniu zeznania przykre rozczarowanie, czyli konieczność zwrotu tego, co odliczyliśmy. I to prawdopodobnie wraz z odsetkami.

A zatem, aby skorzystać z ulgi związanej z koniecznym przewozem na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne, należy posiadać I lub II grupę inwalidztwa oraz być właścicielem lub współwłaścicielem samochodu osobowego oraz dojeżdżać na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. Samo zaliczenie podatnika do I lub II grupy inwalidztwa oraz fakt posiadania samochodu osobowego nie upoważnia jeszcze do skorzystania z ulgi.

Ciekawie przedstawia się kwestia korzystania z tej ulgi przez małżonków. Jak już wspomniałam, za wydatki poniesione na cele rehabilitacyjne przez podatnika będącego osobą niepełnosprawną lub podatnika, na którego utrzymaniu są osoby niepełnosprawne, uważa się wydatki poniesione na używanie samochodu stanowiącego własność osoby niepełnosprawnej zaliczonej do I lub II grupy inwalidztwa lub podatnika mającego na utrzymaniu osobę niepełnosprawną zaliczoną do I lub II grupy inwalidztwa albo dzieci niepełnosprawne do lat 16, dla potrzeb związanych z koniecznym przewozem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym 2280 zł. Z tego wniosek, że w przypadku niepełnosprawnych małżonków, gdy obydwoje małżonkowie zaliczeni do I lub II grupy inwalidztwa są właścicielami (współwłaścicielami) tego samego samochodu (np. w związku z małżeńską wspólnością majątkową), to obydwoje mają prawo do ulgi z tytułu używania samochodu. Oczywiście pod warunkiem, że samochód ten wykorzystują dla swoich potrzeb związanych z koniecznym przewozem na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne (zob. przykład). Taką możliwość potwierdziło zresztą pismo Ministerstwa Finansów z 16 grudnia 1998 r. (nr PB5/IMD-01021-3176/98).

Warto tu także przytoczyć interpretację wydaną 11 września 2006 r. przez naczelnika Urzędu Skarbowego w Sanoku (nr US. PDa-415/13/06). Jego naczelnik odpowiedział na pytanie: Czy w związku z koniecznością dowożenia dziecka na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne przysługuje rodzicom jedna czy dwie ulgi, o których mowa w art. 26 ust. 7a pkt 14 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych? Jak naczelnik wyjaśnił, stanowisko podatniczki, że rodzicom przysługuje dwukrotny limit odliczenia w roku podatkowym z tytułu poniesienia wydatków na dojazdy dziecka na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne, jest nieprawidłowe. Gdy małżonkowie są właścicielami tego samego samochodu, to z tytułu jego używania na potrzeby związane z koniecznym przewozem na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne niepełnosprawnego dziecka, które mają na swoim utrzymaniu, mogą skorzystać z jednego wspólnego limitu wynoszącego w 2007 roku 2280 zł, i to również w przypadku odrębnego rozliczania się małżonków. Dodajmy, że takiej interpretacji przepisów dokonało także Ministerstwo Finansów we wspomnianym już wcześniej piśmie z 16 grudnia 1998 r. (nr PB5/IMD-01021-3176/98).

POMOC MAŁŻONKA W OCENIE URZĘDU

Warto zwrócić uwagę na interpretację Urzędu Skarbowego Łódź-Widzew z 2 marca 2007 r. (nr IX-005/28/Z/K/07). Urząd ten rozpatrywał przypadek podatnika, który sprawował opiekę nad żoną o znacznym stopniu niepełnosprawności. Podatnik nie zatrudniał innych osób do opieki nad żoną. W związku z tym, że opiekował się żoną, której dochód nie przekraczał 9120 zł, podatnik uważał, że ma prawo do odliczenia w ramach ulgi na rehabilitacje kwoty 2280 zł na opłacenie przewodnika osób niepełnosprawnych. Urząd jednak nie zgodził się z tym poglądem. Po pierwsze wyjaśnił, że mimo że podatnik nie musi w sformalizowany sposób dokumentować wysokości poniesionych wydatków, to jednak, aby móc dokonać odliczenia, kwota ta musi zostać wydatkowana na rzecz świadczącego funkcję przewodnika. Fakt opiekowania się przez podatnika niepełnosprawną żoną i pomoc w czynnościach życiowych nie jest równoznaczny z ponoszeniem wydatków na opłacenie przewodników. Codzienna pomoc żonie nie jest tożsama z ponoszeniem wydatków na opłacenie przewodników w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Po drugie, naczelnik urzędu skarbowego zwrócił uwagę na to, że pomimo zakwalifikowania żony podatnika do I grupy inwalidztwa nie posiadała ona jednak orzeczenia o niepełnosprawności narządu wzroku ani też narządu ruchu.

PRZYKŁAD:ODLICZENIE WYDATKÓW NA DOJAZDY

Podatnik używał posiadanego przez siebie i stanowiącego jego własność samochodu osobowego po to, by przewieźć znajdującą się na jego utrzymaniu niepełnosprawną i niemającą żadnych własnych dochodów matkę na konieczne zabiegi rehabilitacyjne do sąsiedniego miasta. W sumie w całym 2007 roku wydał w związku z tym na zakup paliwa nieco ponad 5500 zł. Mimo to w zeznaniu za 2007 rok wolno mu odliczyć tylko 2280 zł. Dokonując takiego odliczenia podatnik nie musi dysponować fakturami na zakup paliwa. Musi jednak mieć skierowanie na zabiegi oraz jakiś dokument potwierdzający, że zabiegi takie rzeczywiście się odbywały.

PRZYKŁAD:DOJAZD NA ZABIEGI CÓRKI

Podatniczka ma na wychowaniu dorosłą niepełnosprawną córkę. Córka otrzymuje rentę w wysokości 500 zł miesięcznie, czyli 6000 zł rocznie. Kwota ta jest niższa od limitu określonego dla osób niepełnosprawnych pozostających na utrzymaniu innych osób (limit to 9120 zł). A zatem podatniczka może korzystać z ulg rehabilitacyjnych. W 2007 roku kilkadziesiąt razy musiała ona dowozić córkę na pogotowie ratunkowe. Dlatego chciałaby odliczyć w ramach ulgi 2280 zł w związku z dojazdami na zabiegi rehabilitacyjne. Niestety odliczenia takiego dokonać nie może. Odliczeniu od dochodu podlegają wyłącznie wydatki poniesione na używanie samochodu osobowego związanego z przewozem na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. Dlatego wydatki na dowóz na pogotowie ratunkowe nie mogą być odliczone od dochodu podatniczki.

PRZYKŁAD:DOJAZDY NA ZABIEGI MAŁŻONKÓW

Podatnik jest inwalidą II grupy. Jego żona jest natomiast inwalidką I grupy. Oboje dojeżdżali w 2007 roku ponad 200 km własnym samochodem na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. Małżonkowie posiadają zarówno skierowanie na takie zabiegi, jak i zaświadczenie o odbytej kuracji w specjalistycznym ośrodku rehabilitacji. Za 2007 rok składają wspólne zeznanie podatkowe. Z uwagi na to, że obydwoje są uprawnieni do ulgi, zaś dojazdy odbywały się samochodem stanowiącym ich współwłasność, każdemu z małżonków przysługuje prawo do odliczenia od dochodu nie więcej niż 2280 zł. W związku z tym podatnicy wpisują w załączniku PIT/O dwa razy po 2280 zł. Tym samym łączne odliczenie dokonane w zeznaniu wyniesie 4560 zł.

PRZYKŁAD:ULGA NA DOJAZDY DZIECI

Podatnik ma na utrzymaniu dwójkę niepełnosprawnych dzieci. Dzieci te regularnie dowozi na zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne w sąsiednim mieście. Dojazdy odbywają się prywatnym samochodem podatnika, a konieczność odbywania takich zabiegów została potwierdzona skierowaniem wystawionym przez lekarza specjalistę. Podatnik w zeznaniu za 2007 rok chciałby dokonać stosownego odliczenia. W związku z dowożeniem dwójki dzieci podatnik chciał odliczyć od dochodu 4560 zł (2 x po 2280 zł). Niestety nie wolno mu tego zrobić. Każdemu podatnikowi przysługuje tylko jeden limit odliczenia. A zatem podatnik może odliczyć tylko 2280 zł.

PRZYKŁAD:WYDATKI NA ZAKUP SAMOCHODU

Podatnik jest rencistą I grupy inwalidztwa. Przebył poważną operację transplantacji serca, po której odbył długą rehabilitację. Z uwagi na dożywotnie stosowanie leków przeciwdziałających odrzuceniu organu (immunosupresyjnych), których skutkiem działania jest obniżenie do minimum odporności immunologicznej organizmu, nie zalecane jest przebywanie w dużych skupiskach ludzkich. Zalecane jest, aby kontakty z osobami odbywały się w dystansie, a jakikolwiek transport środkami komunikacji zbiorowej, który jest całkowicie niezalecany dla tej grupy osób, uniemożliwia przestrzeganie obowiązujących zasad i zaleceń, jest wręcz niebezpieczny. W związku z tym podatnik kupił w 2007 roku samochód osobowy, za kwotę 7000 zł. Chciałby wydatki na ten zakup odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej. Niestety, nie będzie to możliwe. Ustawodawca stworzył przepis, z którego wynika jednoznacznie, kiedy wydatki na cele rehabilitacyjne w przypadku pojazdu mechanicznego mogą być odliczone od dochodu, to znaczy, że tylko i wyłącznie mogą być odliczone od dochodu wydatki poniesione na przystosowanie pojazdów mechanicznych do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, a nie na zakup pojazdu mechanicznego (samochodu). Ponadto katalog ulg rehabilitacyjnych jest katalogiem zamkniętym, tzn. odliczeniu podlegają wydatki enumeratywnie w nim wymienione, a rozszerzająca interpretacja tego przepisu jest niedozwolona. Zakup samochodu osobowego nie jest wydatkiem podlegającym odliczeniu od podstawy opodatkowania.