Władze Lubina na Dolnym Śląsku rezygnują z pobierania podatku od nieruchomości dla osób fizycznych. W ten sposób protestują przeciwko absurdalnym i skomplikowanym przepisom podatkowym w Polsce.
Publikacja: 16 września 2011, 03:00 Aktualizacja: 20 września 2011, 19:08
Niestety, szarża przeciw złemu prawu jest skazana na klęskę, bo Regionalna Izba Obrachunkowa we Wrocławiu uchwałę rady miejskiej prawdopodobnie unieważni, zanim ta jeszcze zacznie obowiązywać.
W ostatni wtorek Rada Miasta Lubina na wniosek prezydenta miasta Roberta Raczyńskiego przegłosowała uchwałę ustalającą stawkę podatku od nieruchomości na 0 zł. W rzeczywistości oznacza likwidację tego podatku.
– W związku z tym nie będziemy wydawać decyzji o jego naliczaniu – mówi Krzysztof Maj, rzecznik prezydenta Lubina.
Rocznie miasto wydaje ich 20 tys. i w czasie, gdy są przygotowywane, urząd jest sparaliżowany – nie zajmuje się niczym innym, tylko przygotowywaniem dokumentacji i jej rozsyłaniem.
Koszt przygotowania i wysłania wielu z tych dokumentów przekracza kwoty uzyskiwane z dochodów. Z wyliczeń prezydenta miasta wynika, że przychody z podatków od nieruchomości od osób fizycznych stanowią zaledwie 1,5 proc. całorocznego budżetu gminy. Wpływy wynoszą 3,2 mln zł, ale koszty ściągnięcia tego podatku to około 700 tys. zł. – Chcemy zwrócić uwagę na to, jak absurdalnie skonstruowany jest cały system podatkowy – dodaje Krzysztof Maj. Podkreśla przy tym, że podatek od nieruchomości jest niesprawiedliwy – identyczną stawkę płaci osoba mająca rozpadającą się ruderę o powierzchni 120 mkw., co właściciel nowej luksusowej willi o tej samej powierzchni. Taka sama stawka obowiązuje właściciela mieszkania w zdewastowanej kamienicy i posiadacza luksusowego apartamentu na strzeżonym osiedlu.
Z tych powodów, zdaniem prezydenta Lubina, należy zacząć dyskusję nad wprowadzeniem podatku katastralnego, czyli takiego, w którym wysokość stawki zależy od wartości nieruchomości. Robert Raczyński chce również zwrócić uwagę na inne zapisy podatkowe. Radni Lubina muszą co roku uchwalać np. podatek od jezior, choć na terenie miasta żadnego jeziora nie ma.
Jednak walka prezydenta Lubina z podatkowymi absurdami nie będzie trwała długo. Uchwała rady miejskiej w ciągu siedmiu dni musi trafić do Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu, a ta ją najprawdopodobniej unieważni. – Nie chciałabym o tym przesądzać już dziś, bo decyzje podejmuje kolegium RIO, ale orzecznictwo jest w tej sprawie jednoznaczne. Ustalenie wysokości podatku od nieruchomości stanowi obowiązek gminy. Stawka zerowa w rzeczywistości znosi ten podatek – mówi Grażyna Kulikowska, zastępca prezesa RIO we Wrocławiu. Jeśli więc Rada Miejska Lubina nie uchwali nowej stawki podatku, mieszkańcy będą nusieli płacić tyle samo, ile płacili w roku ubiegłym.
Zwolnić można indywidualnie, a nie masowo
Zwolnienia w podatku od nieruchomości przewiduje ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. Zwolnione z podatku mogą być też grunty, budowle i budynki, które są zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie specjalnej strefy ekonomicznej. Zwolnienie takie przewiduje art. 10 ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych.
Dodatkowo ustawa o podatkach i opłatach lokalnych daje radom gmin uprawnienia do wprowadzenia zwolnień przedmiotowych, a więc odnoszących się do gruntów, budynków i budowli. Przykładowo można zwolnić z podatku budynki położone na starówce, o ile właściciele odnowią fasady budynków. Rada gminy nie może jednak zwolnić z podatku konkretnych osób lub grup podmiotów, a więc np. Jana Kowalskiego. Podatnik taki może jedynie ubiegać się o ulgę w zapłacie podatku, a więc np. o umorzenie zaległości podatkowej. ŁZ
1: tik z IP: 83.9.166.* (2011-09-16 07:23)
Tak, jeszcze tylko podatek katastralny nam potrzebny, a wszystko na utrzymanie darmozjadów. Wszyscy wybrani w samorządach powinni pracować społecznie, z niewielkimi opłatami na koszty działalności. Zlikwidować zbędne urzędy i skomplikowane procedury podatkowe. Przecież np. wystarczyłby dla wszystkich jeden podatek zastępujący wszelkie ubezpieczenia i inne.
2: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-09-16 07:50)
Podatek katastralny jest to katastrofa dla najuboższych właścicieli, gdy dowiedzą się że będą musieli zapłacić ten podatek rocznie do 1% wartości nieruchomości.
Czy emeryta ciułającego całe życie na mieszkanie obecnie warte np. 200tys zł będzie stać na opłacenie rocznego podatku 2tys zł, gdy jego emerytura wynosi np. 1,2tys zł.
W Anglii kiedy premier Thater wprowadziła na początku lat 80 ub wieku podatek katastralny, co spowodowało że powstały w całym kraju zamieszki, gdzie wojsko musiało wyjść na ulice aby zaprowadzić porządek.
Wtedy przegrali wojnę o Falklandy z Argentyną.
Dopiero jak stłumili walki uliczne wojsko ruszyło na Falklandy.
Od tego czasu Anglia została zwolniona z części podatku wpłacanych do UE.
Co w Polsce może spowodować wprowadzenie podatku katastralnego, którego wymaga UE?
Która partia wprowadzi ten podatek?
3: prawnik z IP: 145.237.123.* (2011-09-16 08:43)
do 1 i 2
Przecież chodzi o to żeby zastąpić niesprawiedliwy podatek od nieruchomości bardziej sprawiedliwym katastralnym. Dla ubogiej osoby z całą pewnością nie powinien być wyższy a wręcz przeciwnie. Przecież ubogie osoby nie sa posiadaczami drogich nieruchomości np. komercyjnych.
4: Papa Smerf z IP: 62.159.242.* (2011-09-16 09:09)
do prawnik: a co katster ma wspólnego ze sprawiedliwością? Chyba tylko ze zwiększonym "dojeniem" obywateli.
5: MAjster z IP: 94.42.104.* (2011-09-16 09:13)
Do Prawnik'a - nie uważa Pan,że czasem "mało zamożna rodzina" mieszkająca w zwykłym bloku z lat 70, 80 ,albo i starszych posiada mieszkanie o wartości rynkowej np.200 tys.zł lub mniej? Dają sobie radę,bo oboje pracują,a mieszkają w tym mieszkaniu od 30 lat,bo wpisali się na listę kiedyś,żeby go w ogóle dostać. Nie ruszą się nigdy, nie będą "bardziej bogaci", więc wartość 200 tys.zł mają w "poważaniu" i nie przypisują do tego wagi. Sądzę,że takich w PL jest jakieś 85% ludzi. Czy ten system jest więc sprawiedliwy wg.Pana? Odn.problemu,to sądzę,że najlepiej wymyślić inny sposób,aby zniwelować koszt 700 tys.zł dystrybucji itp wymiaru podatku.
6: szerszeń z IP: 178.181.191.* (2011-09-16 10:20)
No i tak właśnie wygląda "samorządność" w rzeczywistości: obywatele nie chcą się opodatkować, a władza nadrzędna zmusza ich do tego, aby nałożyli na siebie obciążenia podatkowe.
7: LukasK z IP: 217.153.71.* (2011-09-16 13:17)
Jeśli w Polsce może istnieć coś tkaiego jak 0% VAT, to znaczy, że może być i 0 zł podatku od nieruchomości.
A wiecie ile pieniędzy marnuje się na wysoko opłacanych specjalistów, którzy orzekają, czy dana czynność jest opodatkowana VAT-em 0% czy zwolniona czy też nie podlega podatkowi? Jeden mały błąd w rozliczeniu i firma może mieć takie kłopoty, jak niegdyś Optimus.
8: OK z IP: 79.139.112.* (2011-09-16 15:21)
Podatek katastralny -TAk ale od wartości powyżej 1000 000 zł. - OK
9: Zlikwidować koryto z IP: 213.17.142.* (2011-09-16 15:56)
A cóż jest niesprawiedliwego w równości podatków od równej powierzchni? Menel, który zapuszcza swoją kamienice, która dostał w spadku płaci w nagrodę mniej a bardziej sprawiedliwe jest dowalić więcej podatku jak ktoś dba o swoj dom i go modernizuje i rozwija tak ??
To jest chyba sprawiedliwość socjalistyczna.
10: MP z IP: 83.21.31.* (2011-09-16 16:03)
Genialne.Trzeba zaradnym-skrzętnym zabrać bo nygusom się należy. Nikt nie musi utrzymywać pałacy jesli go nie stać na ich utrzymanie. Może np sprzedać;zamienić itp. Gospodarzem terenu jest gmina i to ona jest władna organizować życie na swoim terenie. Stawka zerowa jest korzystniejsza od nieściągalnych(umarzanych)podatków. Trzymam za Pana kciuki Panie R.Raczyński. -Marek Podlewski

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.