O problemach, jakie spowodowała grudniowa przerwa w dostępie do e-deklaracji, poinformował „DGP” czytelnik, który składał w tej formie deklarację VAT-UE. Podatnicy składający VAT-UE drogą tradycyjną mają czas do 15. dnia miesiąca, natomiast korzystający z drogi elektronicznej muszą przesłać dokument do 25. dnia miesiąca.

Jednak w grudniu nastąpiła czasowa przerwa w dostępie do systemu e-deklaracje. Co więcej, podatnicy dowiedzieli się o tym 17 grudnia, a więc już po terminie na złożenie VAT-UE w formie papierowej. Ministerstwo Finansów miało poinformować o przywróceniu systemu do normalnego działania, co uczyniło 21 grudnia. W efekcie czasowego braku możliwości przesyłania e-deklaracji niektórzy podatnicy, w tym nasz czytelnik, postanowili nie czekać na przywrócenie systemu i złożyć deklarację papierową. W styczniu czytelnik dostał wezwanie do stawienia się w urzędzie skarbowym pod groźbą ukarania mandatem karnym skarbowym za przekroczenie terminu na złożenie e-deklaracji.

Nasz czytelnik poszedł do urzędu i wyjaśnił, że ze względu na brak dostępu do systemu e-deklaracje złożył deklarację papierową, mimo że termin minął. Po wyjaśnieniach urząd wycofał się z wymierzenia grzywny w trybie mandatowym.

Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów wyjaśniła nam, że podatnicy, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji, nie powinni zostać ukarani mandatem karnym skarbowym.

Według MF odpowiedzialność karną skarbową za złożenie deklaracji, w tym VAT-UE, po upływie terminu reguluje kodeks karny skarbowy (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 111, poz. 765 z późn. zm.). W ocenie konkretnej sytuacji istotne jest to, czy zostały wypełnione znamiona czynu zabronionego opisanego w art. 56 par. 4 kodeksu, przy jednoczesnym wypełnieniu podstawowych zasad odpowiedzialności karnej skarbowej wyrażonych w art. 1 k.k.s. Zgodnie z art. 56 par. 4 k.k.s. karze grzywny za wykroczenie skarbowe podlega ten podatnik, który mimo ujawnienia przedmiotu lub podstawy opodatkowania nie składa w terminie organowi podatkowemu lub płatnikowi deklaracji lub oświadczenia.

Ministerstwo, odnosząc się do przedstawionej przez czytelnika „DGP” sytuacji, stwierdziło, że finansowy organ postępowania przygotowawczego zobligowany jest do zbadania, czy z winy podatnika doszło do popełnienia wykroczenia skarbowego.

– Nie popełnia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu – stwierdza Magdalena Kobos.

Podatnicy, którzy dostali wezwanie do stawienia się w urzędzie skarbowym, powinni więc wyjaśnić w urzędzie, z czego wynikało nieterminowe rozliczenie. W efekcie nie powinni zostać ukarani mandatem.