Winne interpretacje

Paradoksalnie okazuje się, że ten wzrost jest konsekwencją zmian, na jakie zgodziło się samo ministerstwo.

– Wzrost liczby skarg podatników na rozstrzygnięcia ministra finansów ma bezpośredni związek z dużą liczbą interpretacji podatkowych, jakie w jego imieniu wydają czterej dyrektorzy izb skarbowych – potwierdza Magdalena Kobos z Ministerstwa Finansów.

Wyniki statystyk NSA za lata 2008 – 2009 to pierwsze podsumowanie funkcjonowania zmienionych przepisów.

Magdalena Kobos dodaje, że gdy jest zmiana przepisów, zawsze następuje chwilowe zachwianie statystyk. Patrząc na statystykę przedstawioną przez NSA, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze aspekt ilościowy. Najwięcej rozstrzygnięć sądowoadministracyjnych zapada w sprawach podatkowych.

– W badanym okresie wydano setki tysięcy interpretacji podatkowych i relatywnie niewielka część z nich została zaskarżona i uchylona – tłumaczy Magdalena Kobos.

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że co roku wydawanych jest ponad 20 tys. interpretacji. Dodatkowym argumentem, który przemawia na korzyść MF, jest to, że jeśli chodzi o postępowania wymiarowe, to tendencja jest odwrotna. W ubiegłym roku resort wypłacił mniej odsetek w wyniku uchylenia wadliwych decyzji.

Niekorzystne decyzje

Postępowanie dotyczące indywidualnych interpretacji podatkowych ma specyficzny charakter. W wielu przypadkach sądy uchylają je z przyczyn czysto proceduralnych. Ponadto każdy podatnik chce uzyskać własną interpretację, bo tylko taka zapewnia ochronę przed negatywnymi skutkami podatkowymi. W związku z tym w tej samej kwestii podatkowej wydawane są setki indywidualnych decyzji.

W konsekwencji, jeśli sądy administracyjne ustalą jednolitą, korzystną dla podatników linię orzeczniczą, oznacza to, że wszystkie interpretacje dotyczące danej kwestii zostaną uchylone.