Z informacji zebranych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, do których dotarła Gazeta Prawna, wynika, że na 409 urzędów administracji skarbowej (wszystkich urzędów jest 434) w 376 urzędnicy pracują w nadgodzinach. Pracownikowi służby cywilnej za pracę wykonywaną na polecenie przełożonego w godzinach nadliczbowych przysługuje czas wolny w tym samym wymiarze. Niestety, w przypadku skarbówki te zasady nie są stosowane. W 282 urzędach nie rozliczono nadgodzin w przynajmniej jednym okresie rozliczeniowym. Tylko w 94 urzędach nadgodziny zostały rozliczone.

Zdaniem Tomasza Ludwińskiego, przewodniczącego Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ Solidarność, zasadnicze powody pracy urzędników skarbówki w nadgodzinach są dwa: akcyjność działań urzędów skarbowych wynikająca ze zwiększonej liczby interesantów w dniach upływu terminów podatkowych oraz niedoetatyzowanie służb skarbowych.

- Według przeprowadzonych symulacji brakuje aktualnie do pełnej obsady około 1600 etatów. Pomiaru obciążenia pracą dokonano poprzez porównanie tych jednostek w kategoriach: liczba podmiotów, dokumentów i czynności z uwzględnieniem wybranych obszarów - wyjaśnia Tomasz Ludwiński.

Dodaje, że dokonując pomiarów, uwzględniono także czynniki opisujące jakość pracy poszczególnych urzędów oraz ujemne skutki niedoetatyzowania urzędów.