Europejski Trybunał Sprawiedliwości 15 stycznia wydał wyrok (w sprawie C-502/07), z którego wynika, że dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości 30 proc. zaniżenia zobowiązania w podatku od towarów i usług (sankcja VAT) było zgodne z przepisami Szóstej Dyrektywy Rady EWG w sprawie harmonizacji ustawodawstw państw członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych - wspólny system od wartości dodanej. Trybunał stwierdził bowiem, że dodatkowe zobowiązanie podatkowe ma de facto charakter sankcji administracyjnej, a dyrektywa nie stoi na przeszkodzie, aby państwa członkowskie nakładały takie sankcje na podatników od wartości dodanej (co ma zresztą miejsce w różnych państwach Unii).

Sankcja to nie podatek

Z wyrokiem ETS trudno się nie zgodzić. Sankcja VAT nie jest w istocie podatkiem niezależnie od tego, że tak samo jak podatek stanowi świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa. Nie ma jednak charakteru proporcjonalnego i powszechnego, a ponadto nakładanie dodatkowego zobowiązania podatkowego jest zawsze skutkiem określonego, nielegalnego uprzedniego działania podatnika, polegającego co do zasady na zapłaceniu przez niego mniejszej kwoty podatku od towarów i usług, niż powinien. Tym samym możliwość określenia przez organy podatkowe w wydawanej decyzji sankcji VAT (obok określenia zaległości podatkowej) było zgodne z przepisami UE, gdyż nie naruszało konkurencyjności na rynkach europejskich. Można zatem rozważać, czy polski ustawodawca, nowelizując ustawę o podatku od towarów i usług 1 grudnia 2008 r., nie pośpieszył się, rezygnując - przez wykreślenie przepisów o dodatkowym zobowiązaniu podatkowym - z możliwości wymierzenia podatnikom sankcji VAT za zaniżenie przez nich zapłaty podatku od towarów i usług (lub zawyżenie zwrotu tego podatku). W uzasadnieniu sejmowym do tej zmiany znalazł się bowiem zapis, że ustawodawca - wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców - likwiduje w podatku od towarów i usług sankcję VAT (przy tym niekonsekwentnie zachowano jednocześnie sankcję jako swoistą karę za brak terminowego zastosowania kas rejestrujących).

Wątpliwa korzyść

W związku z tym należy zastanowić się, czy likwidacja dodatkowego zobowiązania podatkowego (zwłaszcza w świetle wyroku ETS, że sankcja VAT była zgodna z dyrektywą Rady EWG) jest w każdym przypadku rzeczywiście korzystna dla przedsiębiorców. Zapomina się bowiem o tym, że zamiast sankcji VAT przeciwko podatnikowi będącemu osobą fizyczną (lub wspólnikiem spółek osobowych) może zostać wszczęte postępowanie karne skarbowe. W tej sprawie został bowiem wydany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4 września 2007 r. (sygn. akt P 43/06), gdzie Trybunał stwierdził, że stosowanie wobec tej samej osoby za ten sam czyn sankcji podatkowej i odpowiedzialności za wykroczenia albo przestępstwa skarbowe jest niezgodne z konstytucją. Oznaczało to, że - przed 1 grudnia 2008 r., tj. zmianą ustawy o podatku od towarów i usług - przedsiębiorca (osoba fizyczna) nie mógł być ukarany za zaniżenie zapłaty podatku od towarów i usług tak jak za przestępstwo (wykroczenie) skarbowe (nawet pozbawieniem wolności), gdyż było na niego nakładane w zamian za to dodatkowe zobowiązanie podatkowe. Obecnie natomiast istnieje duże ryzyko, że zamiast sankcji VAT (która została uchylona) wobec podatników będzie w takich przypadkach zawsze wszczynane postępowanie karne skarbowe. Co prawda na razie nie dotyczy to spółek kapitałowych, ale trzeba pamiętać, że tu z kolei mogłaby ewentualnie znaleźć zastosowanie ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary.

Ważne!

Sankcja VAT nie jest w istocie podatkiem, niezależnie od tego, że tak samo jak podatek stanowi świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa

dyrektor Podatków Pośrednich w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy