Coraz więcej podatników decyduje się na elektroniczny kontakt z urzędem. Czy urzędnicy, którzy zajmowali się wprowadzaniem deklaracji tradycyjnych do systemu, będą mieli co robić?

Możemy teraz wykorzystać te osoby w efektywny sposób i do znacznie bardziej twórczej pracy niż wprowadzanie danych. Pole manewru jest ogromne. Pracujemy nad podniesieniem jakości obsługi podatników. Konieczna jest też lepsza weryfikacja danych będących w urzędach. Przecież nie zawsze trzeba pójść na kontrolę do podatnika, aby sprawdzić prawidłowość rozliczeń. Czasem wystarczy przeanalizować dane z bazy. Nie chodzi o rozpoczynanie kontroli, bo jest taki plan na papierze. Idziemy na kontrolę, bo wiemy, czego szukamy. Chodzi o to, aby lwia część kontroli była przeprowadzona w urzędzie, a u podatnika dokonywana była tylko weryfikacja dokumentów. Zmiany są korzystne dla obu stron, bo przy takim typowaniu do kontroli czas jej przeprowadzania będzie znacznie krótszy. Jest jeszcze dużo pracy, jaką musimy wykonać nad poprawą efektywności egzekucji. Zatem o redukcjach nie ma mowy. Będą przesunięcia, aby wzmacniać poszczególne wydziały.

Na jakich pracach resort finansów skupi się w 2011 roku?

Przede wszystkim na likwidacji NIP dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Może nie jest to zmiana rangi zniesienia podpisu kwalifikowanego przy elektronicznym PIT, ale świadczy o zmianie podejścia. Nie ma potrzeby, aby osoba fizyczna posługiwała się wieloma numerami. Rejestry i systemy są coraz sprawniejsze. Urzędy mogą spokojnie wymieniać się między sobą danymi.

Odejdziemy też od nadawania NIP w drodze decyzji administracyjnej. Wystarczy, że podatnikowi zostanie wydane zaświadczenie o takim numerze. Chcemy, aby te zaświadczenia były wydawane od ręki. Dziś też nie trwa to długo, bo kilka dni roboczych, ale skoro mamy usprawniać procedurę, to zróbmy to najlepiej.

Jakie czekają nas jeszcze uproszczenia?

Chcemy w końcu doprowadzić do sytuacji, aby zaczęło funkcjonować jedno okienko. Współpracujemy w tym zakresie z Ministerstwem Gospodarki i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Czy jest to możliwe w przyszłym roku?

Myślę, że będzie to możliwe w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Poza zmianami legislacyjnymi musimy wprowadzić pewne zmiany techniczne. Chcemy doprowadzić do tego, aby podatnik odwiedzał tylko urząd skarbowy, który zajmie się całą resztą.

Czyli jedno okienko zostanie przeniesione z urzędów gmin do urzędów skarbowych?

Byłby to dobry pomysł, choć decyzje w tym zakresie jeszcze nie zapadły.

Za chwilę poznamy plany kontroli skarbowej na 2011 rok. Czy priorytety na przyszły rok będą inne niż te z ostatnich lat?

Nie. Od dwóch lat znacznie rośnie rola handlu internetowego. To skutek zmian rynkowych i my za tym podążamy. Chcemy uświadomić przedsiębiorcom, że handel internetowy jest opodatkowany. Tu mamy bardzo dobre wyniki. Tworzone są też wyspecjalizowane komórki zajmujące się tylko badaniem internetu. Cały czas też szkolimy naszych urzędników.

Jak ocenia pan wyniki prowadzonych kontroli?

Są coraz lepsze. Urzędnicy coraz celniej typują do kontroli. Prowadzonych czynności jest mniej, ale znacznie więcej jest tych, które przyniosły rezultaty. Rentowność kontroli jest najlepsza od trzech lat. Nie ma potrzeby chodzenia do każdego przedsiębiorcy.