PORADA

Podatnicy planują przekazanie dużej darowizny na rzecz syna i synowej. Mają jednak wątpliwość, czy będą mogli w całości skorzystać ze zwolnienia od podatku.

Zgodnie z przepisami co do zasady dokonanie darowizny w kręgu najbliższej rodziny zaliczanej do tzw. zerowej grupy podatkowej powoduje, że podatku nie trzeba płacić.

- Podatnicy powinni mieć jednak na uwadze, że opodatkowanie może wystąpić, jeżeli osobą obdarowaną oprócz osoby korzystającej w całości ze zwolnienia, np. dziecka czy wnuka, będzie również jego małżonek, np. synowa, zięć - mówi Michał Dec, aplikant radcowski ze Spółki Doradztwa Podatkowego Ożóg i Wspólnicy.

Taka sytuacja wystąpi, jeżeli przedmiot darowizny zgodnie z wolą darczyńcy wejdzie do małżeńskiego majątku wspólnego obdarowanego syna oraz jego małżonka nawet wtedy, gdy osobą zawierającą taką umowę jest wyłącznie syn, czyli osoba korzystająca z bezlimitowego zwolnienia z podatku od spadków i darowizn.

- W takiej sytuacji organy podatkowe uznają, że zwolnienie z podatku od spadków i darowizn może się odnosić jedynie do darowizny stanowiącej część syna - tłumaczy ekspert. Natomiast od części synowej powinien zostać zapłacony podatek.

Jak zauważa Michał Dec stanowisko organów podatkowych może znajdować uzasadnienie w orzecznictwie SN, który uznał, że małżonek nie- uczestniczący w umowie darowizny staje się obdarowanym, jeżeli celem darczyńcy jest obdarowanie obojga małżonków, a obowiązuje ich ustrój majątkowej wspólności ustawowej (uchwała z 7 kwietnia 1975 r., sygn. akt III CZP 12/75). Skutek podatkowy takiej darowizny byłby więc analogiczny do obdarowania synowej w ramach jej majątku osobistego.