Reklama

Wyższa kwota wolna była najbardziej pożądanym elementem reformy systemu podatkowym ‒ pokazał to opublikowany w kwietniu sondaż United Surveys dla DGP i RMF. Z innego sondażu, przeprowadzonego w marcu przez Pollster dla „Super Expressu”, wynikało z kolei, że podwyższenie tej kwoty popiera 79 proc. Polaków.

Być może te oczekiwania społeczne skłoniły partię rządzącą, by w Polskim Ładzie ostatecznie zaproponować podwyższenie kwoty wolnej aż do 30 tys. zł. Obecnie wynosi ona 8 tys. zł, ale tylko dla osób o najniższych dochodach. Dla większości podatników dzisiejsza kwota wolna to 3091 zł, zaś najlepiej zarabiający w ogóle nie mogą z niej skorzystać.

Ministerstwo Finansów zaprezentowało wyliczenia kwoty wolnej jako procent przeciętnego wynagrodzenia – wynika z nich, że po zmianach Polska wyprzedzi takie kraje jak Niemcy, Wielka Brytania, Czechy i Finlandia. Z państw uwzględnionych w statystykach, wyższy poziom kwoty wolnej w relacji do średnich zarobków mają tylko Niderlandy. PiS szacuje, że na tej zmianie zyska ok. 18 mln Polaków.

Na czym polega kwota wolna?

Reklama

Kwota wolna od podatku to roczny limit zarobków, do przekroczenia którego nie płaci się podatku PIT.

Obecnie w Polsce obowiązuje degresywna kwota wolna od podatku. Oznacza to, że im więcej zarabiamy, tym jest niższa. Dla osób o najmniejszych i raczej okazjonalnych dochodach wynosi 8 tys. zł. Potem stopniowo spada do poziomu 3091 zł, który dotyczy największej grupy Polaków - o rocznych dochodach między 13 tys. a 85 528 zł. Następnie znów maleje, by przy dochodach 127 tys. zł osiągnąć wartość 0 zł. Pamiętajmy, że dochód w tym przypadku nie oznacza zarobków netto ani brutto. Jest to tzw. dochód po odliczeniach lub podstawa obliczenia podatku - obliczamy go, odejmując od przychodów składki na ubezpieczenie społeczne i koszty uzyskania przychodów.

Kwota zaproponowana w Polskim Ładzie nie będzie degresywna, co potwierdzał wiceminister finansów Jan Sarnowski. Innymi słowy: próg 30 tys. zł rocznie (2,5 tys. zł miesięcznie) będzie dotyczył każdego. Osoby o niższych dochodach de facto nie zapłacą podatku w ogóle, a zatem dostaną wyższe wynagrodzenie „na rękę”. Ci o wyższych dochodach zapłacą podatek od nadwyżki ponad kwotę wolną.

WAŻNE: Samo podwyższenie kwoty wolnej jest z pewnością korzystne, pamiętajmy jednak, że to tylko część reformy systemu podatkowego. Inną korzystną zmianą będzie podniesienie drugiego progu podatkowego. Polski Ład zakłada też m.in. brak możliwości odliczenia od podatku składki zdrowotnej, co już korzystne dla podatnika nie jest. Zwłaszcza w przypadku najlepiej zarabiających może się okazać, że suma strat będzie wyższa niż suma korzyści. Osoby pracujące na etacie mogą obliczyć, jak Polski Ład wpłynie na ich finanse, dzięki kalkulatorowi udostępnionemu przez Ministerstwo Finansów. Znajdziemy go na stronie: https://www.podatki.gov.pl/polski-lad/kwota-wolna-polski-lad/kalkulator-wynagrodzen-polski-lad/.

Dla kogo nowa kwota wolna?

„Wysoka kwota wolna dla wszystkich pracujących Polaków” – tak przedstawił swój pomysł PiS w pierwszych dokumentach związanych z Polskim Ładem. Z późniejszych komunikatów wyłania się szerszy krąg beneficjentów reformy. Na pewno skorzystają z niej pracownicy, a także osoby na umowach cywilnoprawnych - chociaż tych drugich ma być mniej, bo według wiceministra Sarnowskiego „wypychanie pracowników na umowy śmieciowe po prostu przestanie się opłacać”.

Nowa wysokość kwoty wolnej nie wpłynie na sytuację osób do 26. roku życia, które pracują wyłącznie na etacie lub zleceniu. Dzięki uldze dla młodych od 1 sierpnia 2019 r. w ogóle nie płacą podatku dochodowego.

Zyskają natomiast emeryci. W ich przypadku reforma jest określana w materiałach partii rządzącej hasłem „Emerytury bez podatku do 2500 PLN”. Tak naprawdę sprowadza się do podwyższenia kwoty wolnej, które sprawi, że nie tylko emerytury, ale i inne dochody do wysokości 2,5 tys. zł miesięcznie nie będą opodatkowane.

Inaczej przedstawia się sytuacja przedsiębiorców. Kwota wolna dotyczy tych opodatkowanych według skali podatkowej. Nie obejmuje z kolei tych, którzy rozliczają się ryczałtem, kartą podatkową lub liniowo. Zmiany w tym zakresie proponuje rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz. W wystąpieniu do premiera sam pomysł podniesienia kwoty wolnej ocenił pozytywnie, zasugerował jednak, że „rozliczający się podatkiem liniowym – podobnie jak inni podatnicy – powinni mieć prawo do kwoty wolnej w wysokości 30 tys. zł, bez względu na wysokość osiąganego dochodu”.

Nowa kwota wolna miałaby obowiązywać od 2022 r. Dotąd nie poznaliśmy jeszcze projektu zmieniającego ją aktu prawnego. Z wypowiedzi polityków obozu rządzącego wynika, że będzie to jeden z pierwszych opublikowanych projektów związanych z Polskim Ładem.