Chodziło o zarządcę, który miał sprawować sądowy zarząd przymusowy nad nieruchomościami mieszkalnymi. We wniosku o interpretację wskazał on pełen zakres wykonywanych przez siebie czynności. Sądził, że otrzymywane w zamian wynagrodzenie będzie w całości zwolnione z VAT.
Powołał się na par. 3 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia ministra finansów w sprawie zwolnień od podatku od towarów i usług oraz warunków stosowania tych zwolnień (obecnie Dz.U. z 2020 r. poz. 1983). Przepis ten zwalnia z VAT usługi zarządzania nieruchomościami mieszkalnymi świadczone na zlecenie, z wyłączeniem wyceny nieruchomości mieszkalnych.
Oprócz tego zarządca – jako że był zarządcą przymusowym – spytał o opodatkowanie przysługującego mu zwrotu wydatków poniesionych z własnej kieszeni, a związanych z zarządem nieruchomościami wspólnoty (takich jak: opłaty sądowe, kancelaryjne, pocztowe, materiały biurowe, przejazdy itp.).
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej przeanalizował czynności wskazane przez zarządcę i uznał, że nie wszystkie będą zwolnione z VAT. Stwierdził, że w zakres zwolnienia dla usług zarządzania nieruchomościami mieszkalnymi nie wchodzą:
  • wprowadzenie wykonawców na front robót remontowych i konserwacji zleconych przez wspólnotę,
  • nadzorowanie przebiegu wykonania robót remontowych i konserwacyjnych,
  • udział w odbiorze tych robót oraz
  • zlecanie i nadzorowanie usuwania awarii i usterek technicznych.
Dyrektor KIS stwierdził, że świadczenia te stanowią odrębną usługę (dostawy, budowy, remontu, modernizacji, termomodernizacji, przebudowy lub robót konserwacyjnych), która podlega VAT.
Niekorzystne stanowisko zajął też w sprawie zwrotu wydatków, które zarządca miał otrzymać w związku z pełnioną funkcją. Uznał, że nie są one ponoszone w imieniu klienta (wspólnoty) i w związku z tym stanowią element wynagrodzenia za usługę.
Nie zgodził się z tym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. Orzekł, że sporne usługi zlecania, nadzoru i odbioru prac remontowych i konserwacyjnych oraz usuwania usterek i awarii są elementem usługi zarządzania nieruchomościami. Ich wydzielenie w celu odrębnego opodatkowania miałoby niewątpliwie charakter sztuczny – stwierdził sąd.
Nie zgodził się też z fiskusem co do opodatkowania zwrotu wydatków poniesionych przez zarządcę z własnej kieszeni w związku ze sprawowanym zarządem nieruchomościami wspólnoty. Stwierdził, że dyrektor KIS zmodyfikował w tym zakresie stan faktyczny, uznając, że wydatki te nie będą ponoszone w imieniu wspólnoty.
Podatek de facto obciążyłby lokatorów
Przemysław Stopinski, radca prawny
Wyrok sądu – mimo iż zapadł w sprawie sądowego zarządcy przymusowego – ma wymiar uniwersalny i de facto dotyczy wszystkich zarządców wspólnot oraz spółdzielni, a jest ich niezmiernie dużo.
Często nie zdają sobie oni sprawy z tego, jakie ryzyko podatkowe niesie za sobą ich działalność wskutek restrykcyjnego podejścia organów skarbowych. Dlatego tematyka opodatkowania ich wynagrodzeń nie jest zbyt popularna w interpretacjach podatkowych.
Absurdalne stanowisko fiskusa, który próbuje sztucznie dzielić czynności związane z zarządem nieruchomościami mieszkaniowymi, odbiłoby się jednak nie tyle na zarządcach, co na mieszkańcach wspólnot mieszkaniowych. Zarządca doliczałby bowiem VAT i przerzucał go na wspólnotę (spółdzielnię), czyli de facto na mieszkańców.
Dodatkowym wątkiem, istotnym w przypadku sądowych zarządców przymusowych, jest opodatkowanie zwrotu poniesionych przez nich wydatków. Problem ten dotyczy także kuratorów, likwidatorów, syndyków itp. Opodatkowanie takiego zwrotu powodowałoby również obciążenie VAT-em konsumenta, czyli mieszkańca. Finalnie byłby to niemały zamach na finanse wspólnot mieszkaniowych.
Wyrok zapadł 12 stycznia br., ale dopiero teraz zostało opublikowane uzasadnienie do niego. Orzeczenie jest na razie nieprawomocne. Ostatnie słowo w tej sprawie będzie więc należało do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

orzecznictwo

Wyrok WSA w Bydgoszczy z 12 stycznia 2021 r., sygn. akt I SA/Bd 628/20.