Fiskus mija się z ustawą

Zgodnie z przeważającym stanowiskiem izb skarbowych wystarczy, że pracodawca jest w stanie określić liczbę osób biorących udział w imprezie, a po stronie pracownika powstaje przychód, który oblicza się dzieląc łączne koszty przez liczbę pracowników w niej uczestniczących. Według Ewy Matuszewskiej nie można jednak twierdzić, że każdy, kto weźmie udział w imprezie, skorzysta ze wszystkich przewidzianych atrakcji. Pracownik może bowiem w ogóle nie skorzystać z oferowanych atrakcji.

– W efekcie rezygnacja kilku pracowników z imprezy integracyjnej spowoduje, według opinii organów, wzrost przychodu u innych pracowników, którzy zdecydują się wziąć w niej udział – ostrzega Ewa Matuszewska.

Jednocześnie takie podejście organów podatkowych uznaje za sprzeczne z literalnym brzmieniem przepisu, który mówi wyłącznie o świadczeniach otrzymanych (a zatem przychodu nie można przypisać pracownikowi ryczałtowo, niezależnie od tego, jaką wartość świadczeń pracownik faktycznie wykorzystał).

– Wobec tego imprezy, które są opłacane ryczałtowo, powinny być neutralne podatkowo dla uczestniczących w nich pracowników – sugeruje ekspert z TPA Horwath.

Trzeba walczyć o swoje

W sytuacji gdy będzie możliwe konkretne ustalenie, jaką korzyść otrzymał dany pracownik, tj. gdy będzie znana wartość przysporzenia z tytułu uczestnictwa w imprezie, wówczas pracownik uzyska przychód podlegający opodatkowaniu. Jednak – jak tłumaczy Aleksandra Kasińska – w odniesieniu do imprez integracyjnych trudno wyobrazić sobie taką sytuację. Wydaje się bowiem, że o otrzymaniu świadczenia można mówić tylko, gdy pracownik faktycznie skorzysta z poczęstunku czy udostępnionych atrakcji. Ponadto wydaje się, że dla celów ustalenia przychodu podlegającego opodatkowaniu, konieczne byłoby prowadzenie swoistej ewidencji podczas imprezy dokumentującej, kto i w jakim zakresie skorzystał z zapewnionych przez pracodawcę atrakcji.

Również Katarzyna Bieńkowska, doradca podatkowy w Dewey & LeBoeuf, radzi zachować daleko posuniętą ostrożność w podatkowym traktowaniu takich wydatków.

– Jedyne, co można w tej chwili spróbować zrobić, to składać wnioski o interpretację, posługując się argumentami zawartymi w uzasadnieniu tego korzystnego dla podatników orzeczenia – podpowiada Katarzyna Bieńkowska.

Nasza rozmówczyni dodaje, że tak długo, jak praktyka nie nabierze szerszego zakresu (nie pojawią się kolejne pozytywne wyroki, w tym w szczególności wyroki NSA) nie można zakładać, że brak jest podstaw do ustalenia dla konkretnego pracownika kwoty przychodu uzyskanego z tytułu finansowania przez pracodawcę kosztów organizowanej imprezy czy innych podobnych świadczeń. Jest to nadal obciążone wysokim ryzykiem zakwestionowania takiej praktyki przez organy podatkowe, ze wszystkimi tego konsekwencjami.