Przedsiębiorca ma zamiar sprzedać specyficzne urządzenie. Na giełdach i na aukcjach nie występuje obrót tego typu urządzeniami.

– Czy cena, jaką wynegocjuję z kupującym, będzie odpowiadała warunkom rynkowym – pyta Piotr z Lublina.

Tak, konieczne jest jednak uprawdopodobnienie i odpowiednie udokumentowanie finalizacji transakcji w warunkach rynkowych.

Przepisy podatkowe określają, że wartość rynkową ocenia się na podstawie cen rynkowych stosowanych w obrocie rzeczami lub prawami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca odpłatnego zbycia.

Jak tłumaczy Jakub Makarewicz, konsultant w Instytucie Studiów Podatkowych, mimo że przy sprzedaży rzeczy, które są przedmiotem obrotu handlowego tylko incydentalnie, określenie ceny rynkowej jest niemożliwe, to najprostszym sposobem jest posiadanie dokumentu potwierdzającego cenę, za jaką dany towar został nabyty od poprzedniego właściciela, z uwzględnieniem odpowiedniej marży.

– Może to być nie tylko faktura VAT potwierdzająca daną transakcję, ale także umowa cywilnoprawna, która będzie określała kwotę należną sprzedającemu z tego tytułu – dodaje.

Artur Oleś, doradca podatkowy, wiceprezes KSK Doradcy, podkreśla również, że dowodem uprawdopodobniającym fakt, że wartość transakcji jest rynkowa, może być opinia rzeczoznawcy majątkowego.

Z inną sytuacją podatnicy będą mieć do czynienia, gdy przedmiotem sprzedaży będzie towar wytworzony przez sprzedającego.

W takim przypadku zgodnie z art. 2 pkt 27b lit. a ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2004 r. nr 54, poz. 535 z późn. zm.) zasadne wydaje się przyjęcie za cenę rynkową całkowitego kosztu wytworzenia danego dobra przez sprzedającego, określonego na moment sprzedaży.

– Konieczne w tym przypadku jest więc posiadanie dokumentów potwierdzających wysokość nakładów poniesionych przez sprzedającego w toku produkcji danego towaru, z których wynikają koszty zakupu użytych materiałów, a także wynagrodzenie pracowników oraz pozostałe koszty wytworzenia – tłumaczy Jakub Makarewicz.

Jeśli organ podatkowy kwestionuje cenę sprzedaży, to jest zobowiązany wezwać strony umowy do zmiany tej wartości albo podania przyczyn uzasadniających podanie ceny znacznie odbiegającej od wartości rynkowej.

W przeciwnym wypadku organ może się posiłkować własną opinią biegłego i jeżeli wartość ustalona na tej podstawie będzie odbiegać co najmniej o 33 proc. od wartości wyrażonej w cenie, to koszty opinii biegłego lub biegłych poniesie zbywający.

Tak więc podatnicy powinni dokładnie zadbać i zgromadzić konieczne dowody, aby w razie kontroli fiskusa nie byli narażeni na ponoszenie dodatkowych kosztów. Kwestia ta może bowiem mieć istotne znaczenie i wpływać na wysokość zobowiązań podatkowych nie tylko sprzedającego, ale również kupującego.

Ważne!

Określając podstawę opodatkowania dochodu ze sprzedaży rzeczy, należy odnieść się do wartości rynkowej. Nie można jednak wiązać wartości rzeczy z dochodami możliwymi do uzyskania