Osoby, które korzystają za darmo z cudzego gruntu, uzyskują przychód z nieodpłatnego świadczenia. Należy go wykazać w rozliczeniach z fiskusem i opodatkować. Warto o tych obowiązkach pamiętać, bo pracownicy urzędów kontroli skarbowej (UKS) sprawdzają podatników, którzy wykorzystują cudzą własność, nie ponosząc żadnych nakładów – wynika z sondy „DGP”.

Prowadzonych kontroli w tym zakresie nie ma zbyt wiele. W niektórych UKS tego typu spraw nie ma wcale. Ale są też przypadki, gdzie wykrywane są nadużycia, i to spore.

Liczba spraw

W praktyce z nieodpłatnym korzystaniem z cudzych gruntów mamy do czynienia zazwyczaj przy przedsiębiorstwach energetycznych, telekomunikacyjnych, gazowniczych czy innych wykorzystujących sieci techniczne.

Andrzej Bartyska z UKS w Gdańsku mówi, że urzędnicy sprawdzają w trakcie prowadzonych postępowań kontrolnych status prawny składników majątku wykorzystywanego w działalności gospodarczej.

– Do tej pory nie stwierdziliśmy przypadków naruszenia przepisów podatkowych w tej materii – stwierdza Andrzej Bartyska. Podobnie jest na terenie działania UKS we Wrocławiu.

Instytucje, w których nie ma kontroli w zakresie nieodpłatnego korzystania z cudzych gruntów, to UKS w: Olsztynie, Rzeszowie, Szczecinie, Białymstoku.

– Nie można wykluczyć kontroli pod opisanym kątem w przyszłości – stwierdza Teresa Piechowicz z UKS w Rzeszowie.

Natomiast, jak wyjaśnia Mariola Grabowska z UKS w Łodzi, w trakcie postępowań kontrolnych, w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania, inspektorzy skarbowi sprawdzają m.in. zakres wykorzystania składników majątkowych, własnych lub cudzych, pod kątem skutków podatkowych.