Podatnicy bezskutecznie próbowali przekonać organy podatkowe, że takie złożone produkty powinny być traktowane jako jeden towar, opodatkowany stawką VAT właściwą dla wydawnictwa. Organy podatkowe oraz sądy administracyjne konsekwentnie twierdzą, że jest to dostawa dwóch odrębnych towarów. W tej sytuacji podatnicy, chcąc ułatwić sobie prowadzenie działalności, uznawali, że obowiązek podatkowy w VAT przy dostawie czasopism z załącznikami, w sytuacji gdy umowa przewiduje rozliczenie zwrotów, powstaje zarówno dla czasopisma, jak i załącznika, w tym samym momencie właściwym dla czasopisma (z chwilą wystawienia faktury, nie później niż po upływie 120 dni licząc od pierwszego dnia wydania czasopisma z załącznikiem). Kwestionują to organy podatkowe argumentując, że skoro czasopismo i gadżet to dwa różne towary, to odrębnie powstaje obowiązek podatkowy w VAT (przypadku gadżetu jest to 7 dni od dnia wydania towaru).

Problem rozstrzygnął NSA w wyroku z 27 maja 2010 r. (sygn. akt I FSK 937/09). Podzielił on pogląd WSA, który uznał, że nie ma takiego towaru jak czasopismo z załącznikiem, w związku z tym obowiązek podatkowy trzeba rozpoznać odrębnie – dla czasopisma i załącznika. NSA powołał się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, zgodnie z którym można mówić o jednolitym charakterze towaru złożonego tylko wtedy, gdy jego złożoność ma charakter ścisły, a rozdzielenie towaru byłoby sztuczne. Zestaw wydawniczy mógłby stanowić jednolity towar, gdyby załącznik stanowił integralną część czasopisma. Miałby wtedy charakter przynależności w rozumieniu kodeksu cywilnego, tj. rzeczy ruchomej potrzebnej do korzystania z rzeczy głównej zgodnie z jej przeznaczeniem. Istotny jest więc związek funkcjonalny czasopisma z załącznikiem. Wyrok jest jasny. Pozostaje problem korekt VAT od gadżetów, które wróciły do wydawcy z niesprzedanymi egzemplarzami czasopism.